STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
RAMI
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

23.04.2012

4 letni Rami czeka w schronisku na nowy dom. Bokser jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, nie przejawia żadnej agresji do innych psów, nie radzi sobie w schronisku, jest coraz bardziej smutny i apatyczny.

Rami został  wykastrowany i zaszczepiony, jest gotowy do adopcji.

14.05.2012

Rami zamieszkał pod Warszawą w domu z boksiowymi tradycjami.
Relacja z nowego domu:
"Witam:)
Rami (jeszcze nie zapadła decyzja jak Go nazwiemy) jest już u nas i ogólnie rzecz biorąc wszystko jest dobrze, ale zacznę od początku...
Piątkowa podróż z Poznania do Warszawy przebiegła bez problemów, Rami na początku się kręcił i nie mógł ułożyć, ale to pewnie dlatego, bo był to bardzo upalny dzień i mimo włączonej klimatyzacji w samochodzie, długo dyszał i było mu gorąco.
Gdy przyjechaliśmy do domu nastąpiło zwiedzanie :) Rami powoli i dokładnie zwiedzał wszystkie pomieszczenia, pokoje, łazienki, wsadzał głowę do szaf, szuflad i wszystkich ciekawych kątów. Nakarmiliśmy go, napoiliśmy, daliśmy zabawki i wykąpaliśmy. Był jednak niespokojny do wieczora, nie usiadł nawet na chwilę, ale gdy pogasiliśmy wszystkie światła i położyliśmy się do łóżek Rami też położył się na dywanie (w koszyczku nie chciał), zasnął i spał spokojnie całą noc.
W sobotę rano wybraliśmy się do weterynarza na dokładny przegląd pieska.
Rami niestety był bardzo zaniedbany.
Największym problemem jest skóra Ramiego, ma prawdopodobnie łojotokowe zapalenie skóry, ma bardzo liczne przetarcia, na pupie rany (nie wiemy czy to odleżyny czy od pogryzień w schronisku), na pyszczku placki bez futra, uszy są w bardzo kiepskim stanie, wyłysiałe i postrzępione...

Dostaliśmy cały zestaw leków: leczniczy preparat do skóry, dwa preparaty do uszu, antybiotyk na rany na pupie, środki na odrobaczenie i zestaw witamin i kwasów tłuszczowych.
Będziemy powoli regenerować boksiołka, weterynarz powiedział, że wszystkiego na raz zrobić nie można. Teraz priorytetem są lecznicze kąpiele (co dwa dni) i odżywienie go.
Jest bardzo chudy, waży niecałe 28 kg (przy dość imponujących łapach i dużej głowie to naprawdę mało). W zależności od tego jaki efekt przyniesie obecna kuracja będziemy podejmować dalsze kroki. Jeżeli skóra się nie poprawi trzeba będzie zrobić test na zmiany grzybiczne. Skupimy się również na oczkach naszego psiaka i licznych przetarciach na ciele.
Rami ma apetyt i doskonale wie co się robi w kuchni. Zna też łóżka, chociaż chyba jest mu na nich zbyt gorąco, bo po kilku minutach drzemki na kanapie albo łóżku kładzie się na dywanie i wyciąga łapki przed siebie.
Cieszymy się, bo Ramiemu przeszła już biegunka (całą sobotę biedaka męczyła) i zaczyna załatwiać się naprawdę elegancko :)
Rami jest grzeczny, umie chodzić na smyczy, zna obrożę, daje łapę, siada, aportuje i bawi się zabawkami. Nie załatwia się w domu (zdarzyło mu się dwa razy, ale chyba jeszcze po prostu nie wiedział, że to już jego dom).
Tyle jeżeli chodzi o stan fizyczny pieska, natomiast psychicznie Rami też potrzebuje dużo czasu... Mam wrażenie, że z każdą godziną pies jest spokojniejszy i czuje się bezpieczniej w naszym domu, ale jeszcze nie jest to w pełni wyluzowany boksio. Nie okazuje jeszcze radości w sposób tak wylewny jak inni przedstawiciele jego rasy, jest trochę zagubiony i zdezorientowany, ale mamy nadzieję, że po kilku dniach zaufa nam w pełni i będzie cieszył się życiem z całych sił.
Będę zdawać relację z postępów naszego nowego faflastego przyjaciela, mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli się pochwalić lepszym stanem psychicznym i fizycznym piesia.
Bardzo dziękujemy całej Fundacji za Ramiego, szczególne podziękowania dla Pani Pauli, która dowiozła nam pieska do Poznania i oczywiście dla Pani, Pani Alu, za koordynowanie całej akcji adopcyjnej.
Załączam też kilka zdjęć z przekazania pieska w Poznaniu, z wizyty u weterynarza, z kąpieli i po prostu z nowego, kochającego domku :)"
Pozdrawiam,
Basia z rodziną"

05.07.2012

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z nowego domu Ramiego:

"Kochana Pani Alu!

Ramuś jest już z nami prawie dwa miesiące i ma się świetnie (co mam nadzieję widać na zdjęciach). Problemy ze skórą zostały zażegnane dzięki kąpielom, witaminkom i częstemu głaskaniu Boksiołka :) Ramuś nie jest już smutnym chudym psiakiem, przytył około 4 kg (!) i teraz ma naprawdę śliczne boksiołkowe kształty :) Jego największe hobby to jedzenie, spanie, granie w piłkę i ślinienie pluszowych misiów. Jest wspaniałym przyjacielem i nie odstępuje nas na krok.
Obecnie Ramuś jest na wakacjach :) Pojechał z rodzicami na Mazury i podobno całe dnie spędza w jeziorze szukając na dnie kamyków i patyków :)
Ramuś to prawdziwy skarb, cieszymy się, że trafił akurat do nas :)

Załączam kilka Ramusiowych zdjęć :)

Pozdrawiamy
Basia z rodziną"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.