STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
HAPPY
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Bydgoszcz
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

11.07.2012

Kilka dni temu dostaliśmy informację o dwóch bokserach: Detoksie i Happym, które znalazły się w wyjątkowo przykrej sytuacji.
Kiedyś miały kochający dom i nagle straciły wszystko ...Właścicielka psów zmarła, a one zostały same. Boksery od lutego szukają nowych domów, niestety bez powodzenia. Teraz, kiedy już wiemy o ich istnieniu i sytuacji w jakiej się znalazły, musimy zrobić wszystko by znów poczuły się bezpiecznie.

Happy ma około 4 lat i bardzo potrzebuje domu. Zrobiłby wszystko, by móc się przytulić do człowieka i mieć własny kąt.

 

18.07.2012

Bokser Happy nadal czeka na dom....

Relacja Marty:
"W porównaniu z innymi bokserami jest niewielki, za to serce ma ogromne! Jego towarzysz Detoks, znalazł już swój nowy dom.
W związku z czym, bokser przebywa teraz na posesji sam, dostaje regularnie jeść ale to nie wystarcza...potrzebuje kogoś, kto poświęci mu swoją uwagę. Kogoś, kto przytuli i posmyra za uszkiem. Happy jest bardzo całuśny, uwielbia się przytulać. Nie sposób go nie polubić, ma w sobie coś magicznego, coś co sprawia, że nie można o nim zapomnieć, bliskość człowieka jest dla niego najważniejsza. Mamy nadzieję, że już niedługo jego los się odmieni i Happy znajdzie szczęście w nowym domu."

01.08.2012

Happy ma już swoją Rodzinę, zamieszkał pod Bydgoszczą. Ma swój ogród, do towarzystwa młodego kolegę i dwa koty. Chodzi za swoim nowym Panem cały czas. Uwielbia się bawić w ogrodzie z młodziutkim rezydentem i oczywiście dużo, dużo spać na swoim ulubionym kocyku.

Czekamy na zdjęcia i relację

24.02.2013

Happy wrócił pod opiekę Fundacji i zamieszkał w domu tymczasowym u pani Joanny w Bydgoszczy z boksią Luną i kotkiem. Poprzednia opiekunka nie dbała należycie o niego. Bardzo dziękujemy Pani Joannie za pomoc. Bokser mieszkał w poprzednim domu z dwójką dzieci, więc nadaje się do domu z dziećmi.

Relacja Kasi i Sebastaina:

"Już wcześnie rano Happy w naszym towarzystwie zawitał do kliniki i dzielnie zniósł wszelkie zabiegi doktorka Słodkiego. Boksiowe oczko wymagało pilnej interwencji i podania leków przeciwbólowych oraz antybiotyku. Opiekunka Happiego twierdziła, że pies jest agresywny w stosunku do innych psów i ludzi. NIEPRAWDA. Dawno nie widzieliśmy łagodniejszego pieska, który w lecznicy żywo zainteresował się szczeniaczkiem westem, mało tego całą drogę do Bydgoszczy grzecznie przeleżał w autku. Jest cudownie faflasty i rozdaje piękne boksiowe buziaki. Pcha się na kolanka zwłaszcza do Sebastiana. W nagrodę zostaliśmy obdarowani buziakami i strzałami z pięknego ogonka. Luna - boksia pani Joanny na początku nieufnie podchodziła do nowego kolegi, a po jakimś czasie zaczęła go zachęcać do zabawy z dobrym skutkiem.
Happy jest cudownym, kochanym bokserem, który pokazuje swoje uczucie całym sobą. Niestety boksiołek ma bardzo zniszczone ząbki tzn. nie ma ich prawie wcale - rzekomo lubił bawić się kamieniami..."

18.04.2013

Happy/Milo zamieszkał w nowym domu pod Poznaniem

Relacja z nowego domu:

"Milo ( Haapy) jest już w nowym domku, gdzie czekał na niego puchaty kojec i miseczki do picia i jedzenia na wysokości mordeczki, żeby nie musiał się zbytnio schylać. Opiekunowie pieska z Fundacji mieli całkowitą rację pisząc o jego wielkim sercu. To taka maskotka-przytulanka. Noc Miluś przespał calusieńką w fotelu. Czułościom nie ma końca. Dzisiaj Milo dużo śpi, więc jest chyba bardzo spokojny. Na spacery chodzi w szelkach, grzecznie, przy nodze. Na wolnej przestrzeni, gdy został uwolniony ze smyczy dostał głupawki i skakał jak sarenka. Jak się już wybiega to bez żadnego problemu po zawołaniu natychmiast wraca. Na razie kotki i piesek omijają się w domu, ale zawsze tak jest na początku. Aha, Milo strasznie chrapie i tworzą z Panem niezłe stereo. Jest ich więc dwóch:)

Milo/Happy to uroczy, kochany piesek. Docieramy się, chociaż jak nas nie ma to niezły urwis z niego. Do tej pory zdążył już zatrzasnąć się w domu i musieliśmy drzwi z futryny wystawiać, ze stołu zjadł czekoladowego zajączka wielkanocnego (kokardka od króliczka i złotko zostało nie zjedzone), wojna z kotami nadal otwarta i końca nie widać, ale to wszystko nic, bo i tak go uwielbiamy:)
Pozdrawiam
Beata"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.