STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
RAMZES
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Łódź
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Groźny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

13.07.2012

Wiary coraz mniej, ale nie poddaję się, mam jeszcze nadzieję, że znajdę prawdziwy dom... Pamiętam, jak z moją Panią było nam razem dobrze, przytulanie, pełna miska, ciepły kąt. Pani któregoś dnia powiedziała, że musi wyjechać za granicę, ale uspakajała mnie, że zostanę z jej synem, przecież go znam, poczekam aż Pani wróci do mnie, przecież zostaję u Rodziny. I tu już koniec dobrych wspomnień...

Pan wyrzucił mnie z domu, nie wiem dlaczego, przecież go kochałem, byłem grzeczny, ale Pan nie pozwolił mi wrócić. Już ponad rok mieszkam na ulicy, są ludzie, którzy mnie dokarmiają, przeżyłem przeraźliwe mrozy, teraz staram się przetrwać upały. Mam 4 latka, przede mną jeszcze długie życie. Czy spędzę je na dworze? Czy znów będę musiał cierpieć na mrozie? czy znów będę uciekał przed łobuzami, którzy rzucają we mnie kamieniami? już dłużej tego nie wytrzymam. Wiem, że Pani już nie wróci po mnie, ale mam jeszcze iskierkę nadziei, że któś mnie pokocha, tak bezgranicznie, jak ja potrafię kochać. Pokochaj mnie, błagam...

15.07.2012

Ramzes przeszedł pod opiekę naszej Fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym w Gdańsku. Bez problemu dogadał się z bokserką rezydentką Sisi, adoptowaną od nas w lutym.

Dziękujemy bardzo Kasi za pomoc i przenocowanie boksera u siebie oraz Przemkowi za pomoc w transporcie.

20.07.2012

Opiekunowie z domu tymczasowego podjęli decyzję, że Ramzesik zostaje u nich na stałe. Czekamy na relację i zdjęcia.

 

08.06.2014

Blisko 2 lata temu Ramzes zamieszkał w nowym domu, ale nie nacieszył się swoją nową rodziną zbyt długo. Jakiś czas temu bokser wrócił pod naszą opiekę jako "pies z problemami z zachowaniem" i kilka miesięcy spędził u naszej zaufanej behawiorystki, gdzie na nowo nabierał manier i uczył się żyć z człowiekiem i w stadzie.

Obecnie Ramzes wypatruje swojego człowieka, bardzo odpowiedzialnego i doświadczonego opiekuna w domu tymczasowym u Iwony.

Relacja:

"Witamy serdecznie

Ramzes to mój pierwszy bokser i aż trudno uwierzyć, ale się zaboksiłam na maxa.
Nadmieniam, iż moja ocena nie jest zbyt obiektywna bo uwielbiam zmarszczucha ; kocham jak ze mną śpi , jak chrapie , a nawet jak puszcza bąki ...
A teraz już na temat: Ramzes jest pięknym , mocnym psem waży 35 kg i jest zdrowy .
To doskonały pies stróżujacy i obronny ale tylko do mieszkania NIGDY kojec.
Potrafi dziabnąć, więc trzeba mu dać czas żeby zaufał , za mężczyznami raczej nie przepada .
Toleruje tylko wybrane psy, do innych samców agresywny, jak zaatakuje idzie jak taran. To samo jest wieczorem, jeśli idzie o człowieków szczególnie głośnych, agresywnych i pijanych.
W domu nie niszczy i zachowuje czystość ; może z powodzeniem mieszkać w blokach obecnie 11 pietro i super grzecznie jeździ windą.
Zabiegi pielęgnacyjne znosi cierpliwie jest grzeczny nawet w trakcie kąpieli jest cudny .
Ważne, trzeba być czujnym bo jak wyskoczy na coś lub kogoś kto mu się nie spodoba to może być groźnie.
Je dużo , 2 razy dziennie tylko jedzenie gotowane, mięso na przemian drób i wołowina z ryżem lub makaronem i warzywa.
Chłopaczek fajnie się bawi i piłeczkami i patyczkami, no cukiereczek.
Na spacerze nie ciągnie , zna podstawowe komendy .
Jak dla mnie fantastyczny pies i można na nim polegać w chwili realnego zagrożenia .
Pozdrawiamy gorąco i ślemy buziole i mizianki ..."

16.05.2015
Do Ramzesa w końcu uśmiechnęło się szczęście :) Opiekunka  z domu tymczasowego podjęła decyzję, że bokser, mimo swojego trudnego charakteru, zostanie z jej rodziną na zawsze. Tak więc, Ramzes ma dom i już nie jest psem szukającym szczęścia i rodziny :)
Relacja Iwony:
"Elu tak jak obiecałam :)  - opis Ramzesa.
Ramzes jest fantastycznym psem, przytulaśnym, całuśnym, zabawowym ale, no właśnie, dla swoich czyli dla rodziny, na obcych poluje. Zazu to mocny pies, świadomy swojej siły, dodatkowo z pewnymi problemami, co czyni z niego granat, a w ataku petardę i to dosłownie, bo atakuje błyskawicznie i zaciekle. Jeśli ktoś mu podpadnie wyglądem, zachowaniem, czy też jest po kilku głębszych, albo co gorsza, zachowuje się głosno, to ma przechlapane - Ramzesowi zapala się czerwona lampka i następuje atak. My z chłopakiem znamy się trochę, więc udaje nam się takich sytuacji unikać, a jeśli już, staram się go wyciszyć i zająć jego głowę czym innym. Dogadujemy się świetnie, mam do niego ogromną słabość a z problemami jakoś sobie radzimy - w końcu nikt nie jest doskonały. Ramzes, wiadomo, sporo przeżył, to pozostawiło ślad w psychice, ale spokój, stabilizacja i wzajemne zrozumienie a także mój bzik na jego punkcie robią swoje i chłopak można powiedzieć, dochodzi do siebie. Śpimy razem, no chyba , że jest mu gorąco, to wychodzi spod koca i pada na swoje wyrko, na szczurki nie zwraca uwagi, z rottką się dogaduja super, ogólnie jest normalnie i o to właśnie chodzi,żeby chłopak miał wreszcie normalność .
Pozdrawiamy boksiołki i ich opiekunów ..."
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.