STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
DIEGO
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Poza opieką Fundacji
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

14.07.2012

Historia Diego jest bardzo smutna i dlatego mamy nadzieję, że życie napisze do niej szczęśliwe zakończenie...

Relacja Ingi:

"Diego został wyłapany, kiedy błąkał się po ulicy, jego stan zdrowia był zły i można się domyślać, że to właśnie on mógł być przyczyną znalezienia się psa na ulicy, może opiekun po tym jak go tak bardzo zaniedbał doszedł do wniosku, że taki pies mu się już nie przyda. Diego miał pecha bo trafił do jednego z najgorszych schronisk, tam był głodzony i źle traktowany, cudem uniknął śmierci, ale za to został wyrzucony ze schroniska w celu kolejnego odłowienia,  by właściciel schroniska mógł jeszcze raz na nim zarobić. I faktycznie został ponownie odłowiony, ale już przez hycla z innego schroniska. Tam stan się pogarszał i dlatego właściciel schroniska zwrócił się z prośbą o znalezienie miejsca dla Diego. Mimo podwójnej karmy, osobnego kojca pies nie odzyskiwał sił i jak to określił właściciel schroniska Diego się poddał, nie było w nim chęci życia...więc zapadła decyzja, że musi iść do domu tymczasowego. Po przewiezieniu do domu tymczasowego okazało się, że faktycznie jest wyczerpany i bardzo zmęczony, smutny i schorowany. Nie miał apetytu, ale za to dużo spał. Na drugi dzień trafił do weterynarza. Wstępna opinia weterynarza: ma bardzo duży przerost prostaty z wyciekiem ropnym, silne zaniki mięśni zadu z deficytami czucia tylnych łap. Na oku dwa niewielkie narośla, które będą usuwane przy kastracji. Diego ma chwiejny tył może to być konsekwencją ucisku prostaty na kręgosłup lub zwyrodnień kręgosłupa. Po kastracji się więcej wyjaśni, wtedy też będzie miał zrobione zdjęcie RTG. Narazie musi dojść do siebie i nabrać sił, żeby mógł być poddany kastracji. Termin ma ustalony na 18 lipiec. Wiek Diego określany jest na około 5-7 lat. Przy wstępnym poznaniu można oceniać go na więcej, ale to wynik warunków w jakich przyszło mu żyć, doświadczeń schroniskowych oraz konsekwencji przerostu prostaty.  Diego głownie śpi i odpoczywa, dobrze, że tam nie został bo tych upałów już by nie przetrwał. Jestem zaskoczona, że szybko dochodzi do siebie, już lepiej wygląda, pozbyliśmy się pcheł i kleszczy, to było ważne bo biedak nie może się nawet podrapać przez te tylne nogi. Charakter i miny całe boksiowe, widać, że był bardzo energiczny. Mimo osłabienia i problemów z chodzeniem próbuje zaczepiać, wczoraj aż się to skończyło wywrotką. Tak przykro patrzeć jak pies z naturą młodzieniaszka walczy ze swoimi słabościami i trudno jest mu się z tym pogodzić, dlatego chcielibyśmy wiedzieć, co jest powodem trudności z chodzeniem żeby móc zminimalizować ten problem. Mam wielka nadzieję, że uda się Diego znaleźć dobry dom, kochającego opiekuna dzięki któremu odzyska w pełni chęć życia lub może inaczej- jakiś dobry człowiek odnajdzie Diego wśród wielu pięknych bokserów i postawi na prawie 100% boksia!"

06.09.2012

Diego jest już po kastracji i ogólnych badaniach.
Relacja Ingi:

"Kastrację zniósł bardzo dobrze, troszkę poprawiło się chodzenie. Na zdjęciu RTG wyszło, że Diego ma dwa śruty, jeden we pobliżu kręgosłupa, a drugi w jamie brzusznej. Ktoś chciał go zabić... teraz te śruty już nie zagrażają jego życiu. Przez dwa tygodnie od kastracji Diego czuł się świetnie, zaczął chodzić po schodach, lekko podskakiwać i zaczepiać do zabawy. Przez ostatnie dwa dni miał kryzys, był osłabiony i wymiotował, ale po wczorajszej wizycie u weterynarza dziś jest już lepiej, wrócił apetyt i powoli wracają siły, będzie pod opieką weterynarza jeszcze kilka dni. Diego nie jest typem samotnika, bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka, jest bardzo grzeczny, ładnie chodzi na smyczy, narazie na krótkie spacery bo szybko się męczy, a potem spokojnie sobie śpi..."

22.03.2014

Dieguś już na zawsze będzie przy swojej opiekunce, która go uratowała. Niestety jego stan jest ciężki, ma problemy z serduszkiem i kręgosłupem, jesień życia spędzi u Ingi, którą kocha ponad wszystko.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.