STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
PIORUN
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

28.08.2012

Piorun trafił jakiś czas temu do schroniska, nie znamy jego tragicznej historii, w schronisku miał amputowaną łapkę oraz prącie.
Bokser przeszedł pod stałą opiekę naszej Fundacji i mieszka obecnie w domu, ma dobra opiekę i dużo miłości.
Piorun był na wizycie kontrolnej u chirurga, który podejrzewa, że pies stracił łapkę i prącie w wyniku dotkliwego pogryzienia przez inne psy.
Bokser przeżył tragedię i bardzo cierpiał. Obecnie dochodzi do siebie i czuje się coraz lepiej, uczy się chodzić na 3 łapkach, czasami traci równowagę, ale idzie mu coraz lepiej.
Piorun jest bardzo przyjaznym psem, mimo tego przez co przeszedł w swoim młodym życiu, kocha dzieci i uwielbia się przytulać.
Bokser panicznie boi się dużych psów, na ich widok cały czas się jeży i warczy.
 
 
01.01.2013
 
Piorun zamieszkał chwilowo w siedzibie Fundacji, przyjechał do Fundacji przed Świętami.
 
Relacja Germaine:
"Piorun zamieszkał w pokoju z pozostałymi bokserami, Levim, Hugim, Bolkiem i Kamą. Mimo panicznego strachu przed psami bez problemu dogadał się ze stadem, chyba wie, że tu go żadna krzywda nie spotka. Śpi w posłanku na zmianę z Levim, Bolkiem albo Hugusiem. Pirwszego dnia cała gromada wyszła na dwór po czym wparowała do domu. Zostawiłam Pioruna na dole i weszłam na górę, żeby zawołać i wprowadzić moje boksie, a potem zejśc i pomóc Piorunowi wejść po schodach. Ale Piorun był szybszy i dotarł na górę przede mną. Schody nie są dla niego żadną przeszkodą, śmiga po nich bardzo szybko. Jest wulkanem energii, uwielbia się bawić, biegać, skacze bardzo wysoko."
 
 
20.02.2013
 
Piorun od jakiegoś czasu miał problem z oddawaniem moczu, oddawał mocz z krwią rozdwojonym strumieniem. Był w lecznicy, wykonano mu badanie krwi, usg, dostał antybiotyk. Niestety jego stan się pogorszył, okolica cewki moczowej była obrzęknięta, zgrubiała. Cewka była zaklejona skrzepami krwi w wyniku zarastania otworu.
Bokser musiał przejść ponowną operację wyszycia cewki. Po operacji, którą przeszedł 12 lutego Piorun bardzo krwawi, wczoraj trafił do lecznicy bardzo blady, badanie krwi wykazało dużą niedokrwistość.
Piorun mieszka obecnie u Ani, której serdecznie dziękujemy za opiekę i pomoc.
Bokser miał dzisiaj przetoczoną krew, którą dostał od bokserki Coli która zostałą adoptowana przez Anię jakiś czas temu.
Relacja Germaine:
"Piorun jest słabiutki, blady, to nie ten sam pies, nie ma siły, jest osowiały. Kiedy wstaje od razu podkrawia i za chwilę za podłoga jest mokra od krwi. Pozostał dziś cały dzień w szpitalu, utro rano musi również wrócić do szpitala, jeżeli nie przestanie podkrwawiać, czeka go kolejny zabieg."
Prosimy Państwa o pomoc dla Pioruna, który tak wiele złego przeszedł, jego leczenie i operacja kosztowały do tej pory ponad 1000 zł, prosimy o wpłaty z dopiskiem: "pomoc dla Pioruna".
 
 
10.03.2013
Piorun jest nadal pod opieką naszej lecznicy, w dzień przebywa w szpitalu, na noc wraca do domu tymczasowego. Bokser czuje się lepiej, krwawienie jest dużo mniejsze.
 
 
09.05.2013
 
Dostaliśmy relację i zdjęcia od Ani, opiekunki tymczasowej Pioruna:
"Piorun prawie całkowicie doszedł już do siebie po zabiegu. Czuje się już zdecydowanie lepiej, problemy z siusianiem poszły w zapomnienie a niewielka ilość kropelek krwi pojawia się bardzo rzadko. Wrócił typowo boksiowy temperament naszego wesołka który przejawia się bezustanną chęcią do zabawy i rozdawaniem buziaków przy każdej nadarzającej się okazji (ze względu na owy temperament ciężko jest mu zrobić jakiekolwiek zdjęcie, te zostały zrobione z zaskoczenia lub podstępem - ze smakołykiem w ręku). Dzidziuś (bo tak się do niego zwracam od czasu gdy jakiś czas zmuszony był chodzić w pieluszce) kocha wszystkich i wszystko, zaskakujące jak pies tak pokrzywdzony przez los może zarażać optymizmem całe otoczenie i uczyć nas, omylnych "człowieków" pozytywnego nastawienia do życia wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Widać, że radość sprawiają mu nawet najbardziej prozaiczne doświadczenia jak leżenie z boksiową koleżanką Colą na kanapie i lizanie się po pyszczkach czy po prostu branie czynnego udziału w domowym życiu. Piorunowi nie podoba się tylko ewidentnie odkurzacz o którego unicestwienie walczy przy każdym jego użyciu. Piorun musi nadal przyjmować żelazo aby się wzmocnić lecz być może już niedługo. Jutro idzie na kontrolne badanie krwi, które ma wykazać czy dodatkowa suplementacja jest mu jeszcze potrzebna."
 
 
 
 
 
12.08.2016
 
Opiekunka Pioruna podjęła decyzję, że bokser zostanie u niej na stałe. Bardzo się cieszymy i gratulujemy. Czekamy na relację i zdjęcia.
 
23 Maj 2017

Dawno nie pisaliśmy o cudnym Piorunie, niektórzy z Was pewnie są ciekawi, co słychać u boksera trójłapka, więc zdajemy relację z odwiedzin w jego domu.

Relacja Germaine:

"Piorun jak na boksera przystało przywitał mnie żywiołowo, podskakując i cały czas merdając ogonem. Opiekunka kupuje mu karmę light, żeby schudł i nie obciążał stawów. Bokser ma problem ze stawami, jeździ na rehabilitacje, które na pewno pomagają mu lepiej funkcjonować. Piorun ma szczęście, że trafił do tak kochającego domu i ma opiekunkę, która bardzo o niego dba."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.