STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
GOLDI
Wiek: 1-2
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

20.12.2012

2 letnia Goldi mieszkała u rodziny z malutkim dzieckiem, na powierzchni 20 m2. Jej opiekunowie postanowili się jej jak najszybciej pozbyć.

O sytuacji Goldi dowiedziała się Pani Kasia, która natychmiast po nią pojechała i zabrała do siebie.

Goldi jest już bezpieczna dzięki Pani Kasi, u której tymczasowo zamieszkała. Bokserka przeszła pod opiekę naszej Fundacji.

Sunię czeka wizyta u lekarza, jej książęczka jest pusta, brak jest szczepień i odrobaczenia.

Relacja Pani Kasi:

"Sunia 2 lata bardzo przyjazna ;) rozdaje buziaki na prawo i lewo . Piękna dziewczynka choć przez skórę widać wszystkie kręgi i kości biodrowe . Zabrałam ją od byłych właścicieli , wtulona we mnie nawet się nie obejrzała w ich stronę, jakby mówiła nareszcie ktoś mnie zabiera . Na razie zdjęcia robione w locie jest zabawa z moją sunią która jest dla niej trochę wredna i prowokuje ale młoda opanowana - pełna klasa . Ponoć nie była szczenna, lecz po stanie jej sutków przypuszczam, że miała mlode."

07.02.2013

Goldi zamieszkała w nowym domu pod Płockiem.

Relacja:

"Goldi jest bardzo piękną, chudziutką aczkolwiek mocno umięśnioną i silną bokserką.

Suczka uwielbia wychodzić na spacery: biegać, skakać i aportować, bawić się piłką, gryźć patyki itp. Ma niespożyte pokłady energii. Jest bardzo silna. Mocno ciągnie na smyczy, więc nasza dziesięcioletnia córka, prowadząc ją na smyczy po prostu za nią biegnie.

Wychodzimy z Goldi na długie spacery po okolicy oraz do lasu, wtedy biega jak szalona, wszystko ją interesuje. Pięknie reaguje na swoje imię, więc gdy ją zawołamy zaraz do nas przybiega.
Niestety uwielbia się tarzać. Mamy jednak nadzieję, że z wiekiem to uciążliwe upodobanie zaniknie.

W domu natomiast lubi wyglądać przez okna oraz wylegiwać się na kanapie - najlepiej kiedy ktoś jest tuż przy niej. Uwielbia się przytulać i przebywać blisko nas. Tak się zawsze ułoży na kanapie, aby miała kontakt fizyczny z nami. A to położy łepek na kolanach lub najczęściej bez oporu cała się kładzie na naszej córce, co sprawia obydwu dziewczynom wielką radość. Jest bardzo grzeczna, przyjazna i łagodna. Ma swoje zabawki, przychodzi wiec do nas z nimi w pysku i prowokuje do zabawy, prosi żeby się z nią bawić: rzucać jej, zabierać itp. Najbardziej lub się bawić piłką do koszykówki, którą zresztą przegryzła.

Jest wspaniałym psem, towarzyszem i przyjacielem.

Magda, Tomek i Tatianka"

 

13.10.2013

Dostaliśmy nową relację z domu Goldi:

"Pani Alu,

Przepraszamy, że tak długo się nie odzywaliśmy. U Goldi wszystko w najlepszym porządku! W maju została wysterelizowana. Była z nami na wakacjach pod namiotem na Mazurach. Jest naszym ukochanym pieskiem! Lubi z nami spać w łóżku. Kocha dugie spacery i kąpiele w jeziorze!

Moja córka Tatiana prowadzi o niej strone na facebooku: https://www.facebook.com/pages/Goldas/219390881544167?ref=hl.Zapraszamy do odwiedzin!!!

Pozdrawiamy serdecznie,

Magda Tomek i Tatianaka oraz Goldi! (Goldi pozdrawia najmocniej)

 

11 Grudzień 2016

Dostaliśmy bardzo smutną wiadomość od opiekunów Goldi:

"W 2012 roku adoptowaliśmy, za pośrednictwem Pani Ali Goldi, naszą prześliczną i ukochaną sunię.
Niestety10.11 od nas odeszła. Bardzo nam jej brakuje.
Tęsknimy...
Goldi miała ok. 5 lat.
Tak naprawdę ciężko nam nawet powiedzieć na co zachorowała. W ubiegłym roku jesienią miała babeszjozę i być może nastąpił nawrót choroby.
Pierwsze objawy złego samopoczucia nastąpiły 09.10, jednak po wizycie u weterynarza wszystko wróciło do normy. Wyniki krwi były jeszcze ok. Potem 19.10 ponownie spadek formy i kolejna wizyta i tym razem okazało się, ze piesek ma zapalanie jelit i pogorszyły się wyniki wątroby. Dostawała leki. Była pod kontrolą i
wydawało nam się, że Goldi powoli wraca do zdrowia. Odzyskała apetyt, miała energię. Po kilku wizytach u weterynarza mieliśmy pojawić się z pieskiem na kontrolę na początku listopada. Niestety na początku miesiąca z dnia na dzień osłabła. Podczas wizyty okazało się, że ma bardzo złe wyniki wątroby.
Kolejna porcja zastrzyków i znów troszkę się lepiej poczuła. We wtorek 08.11 jeszcze nas przywitała merdając ogonem przy furtce.
Następnego dnia w środę była na kolejnej, ostatniej jak się okazało wizycie u weterynarza ale nie odzyskała już sił. Była słaba ale wierzyliśmy, że jej stan się poprawi.
Kolejnego dnia miała rano umówioną wizytę u weterynarza... Niestety nie doczekała ranka...
Nie wiemy czy to nawrót babeszjozy czy może nowotwór...
W każdym razie choroba była wredna, szybka, zaskakująca i bezlitosna. Na chwilę została uśpiona by potem uaktywnić się w
pełnej okazałości...
Jeszcze w sobotę Goldi bawiła się na działce i nic nie wskazywało na to, że jej stan się pogorszy tak bardzo a w czwartek nad ranem odeszła....
Bardzo za nią tęsknimy i ciężko nam się pogodzić...
 https://www.facebook.com/Goldas-219390881544167/?fref=ts"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.