STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
RUDY
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

23.12.2012

Rudy służył wiernie swojemu Panu całe życie - teraz, kiedy jest już staruszkiem, zasłużył na troskę o jego zdrowie, miłość i poczucie bezpieczeństwa.

Rudy trafił jednak na ulicę, został porzucony jak stary, bezużyteczny mebel. Staruszek słaniał się, był w tragicznym stanie, nie miał siły chodzić, trafił do kliniki, w której obecnie przebywa i odzyskuje siły.

Pies jest bardzo spokojny i łagodny, cierpliwy w stosunku do innych psów, nie wykazuje żadnej agresji. Rudy może zostać w klinice jeszcze kilka dni, potem trafi do schroniska, do boksów zewnętrznych,  co będzie dla niego wyrokiem.

Pilnie szukamy domu tymczasowego dla staruszka, który nie ma żadnych szans na przeżycie w schronisku, pozwólmy mu spędzić ostatnie chwile swojego życia w domu....

01.01.2013

Rudy przeszedł wczoraj pod opiekę naszej Fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym w Warszawie.

Relacja Germaine:

"Pojechaliśmy po Rudego wczoraj do Opoczna. Serdecznie dziękujemy Panu Pawłowi i jego żonie za gościnę. Staruszek czekał na nas w lecznicy, wyszedł utykając na przednią łapkę, ma również problem z tyłem, nie wiemy, co spowodowało uraz. Pies jest bardzo smutny i zrezygnowany, w samochodzie na początku był bardzo spokojny, później położył się i spał do samej Warszawy."

Dostaliśmy od Pana Pawła i wolontariuszy TOZ 150 zł dla Rudego, całą kwotę przeznaczymy na jego leczenie.

06.01.2012

Rudy przyjechał w czwartek do lecznicy na wizytę kontrolną, pobrano mu krew, zrobiono RTG, które wykazało bardzo zwyrodniały łokieć. Staruszek ma problemy z chodzeniem, każdy krok sprawia ból, lekarze podjęli decyzę o wstrzyknięciu kwasu hiarulonowego w zwyrodniałe miejsce.

Pies miał tez badanie EKG oraz echo serca. W piątek Rudy miał wykonane badanie USG jamy brzusznej, staruszke musi przejść zabieg kastarcji z powodu powiększone prostaty oraz torbieli w prostacie.

Do Rudego uśmiechnęło się WIELKIE szczęście, mimo wieku oraz problemów zdrowotnych zgłosił się dom, który podjął się opieki nad nim. Nowe opiekunki Rudego: Pani Joanna oraz Pani Ewa przyjechały po niego do Warszawy aż z Gdyni. Pies pojechał do nowego domu w sobotę, pozostanie jednak pod stałą opieką naszej Fundacji.

Relacja nowych opiekunek:

"Rudy został przez nas nazwany Hobisiem. Hobiś ma bardzo poważne kłopoty z poruszaniem się, niestety odczuwa też ból. Ma kłopot żeby ustać, nie siada, kładzie się z trudnością. Mimo to pierwszym problemem okazała się jego miłosna natura. Zalecał się do naszych suczek i odpuścił dopiero jak pokazały mu zęby. Nie najlepiej słyszy i widzi, ale węch jest chyba całkiem sprawny, bo na spacerze najbardziej interesują go zapachy innych psów. Długo chodził po mieszkaniu i dyszał, ale teraz odpoczywa na swoim legowisku. Chętnie zjadł. Już trochę na nas reaguje, podchodzi i daje nieśmiało buziaki. Mamy nadzieję, że Hobiś będzie miał u nas spokojną starość."

13.01.2013

Dostaliśmy kolejną relację od opiekunek Rudego, Pani Joanny i Pani Ewy:

"Witamy

Wczoraj minął tydzień jak rudy Hobbiś mieszka z nami i chyba jest szczęśliwy. Mamy nadzieję, że jest mu z nami dobrze, ponieważ kontakt z Hobbisiem jest ograniczony z racji jego wieku i chyba po prostu starczej demencji bardzo trudno odczytać jego uczucia. Jego ogon jest niesprawny, więc nie mówi nam wiele o Hobisiowych emocjach, ale często patrzy w naszym kierunku, lubi głaskanie i przytulanie, zwija wtedy uszka i ufnie kładzie głowę.

Bardzo go polubiłyśmy, a nawet śmiało można powiedzieć, że go kochamy!:). Choć może to nieprawdopodobne, że można pokochać psa, który jest prawdziwym staruszkiem zamkniętym w swoim świecie.
Zdecydowanie będziemy jeszcze zdrowsze, bo spacerujemy już nie trzy razy dziennie, ale osiem:). Hobbiś lubi podjeść, ale przede wszystkim mięsko, lubi spacerować - choć idzie tam gdzie go wiatr poniesie, ładnie zostaje sam na czas naszej pracy. Po prostu fajny z niego dziadek:)

PS
Staruszek ma swoje przyzwoite posłanko, ale uwielbia kłaść się w łóżeczku Leny, za małym dla niego o kilka rozmiarów:)"

26.05.2013

Dostaliśmy smutną wiadomość od opiekunek Rudego:

"Dzisiaj rano zmuszone byłyśmy pożegnać Rudego, dla nas - Hobbisia. W ostatnich dniach bardzo pogorszył sie jego stan jeśli chodzi o możliwośc poruszania się. Już nie tylko przednie łapki zawodziły, ale tylne praktycznie odmawiały "współpracy". Dzisiaj nie wstał. Zawiozłysmy go do naszej pani doktor i wspólnie uznałyśmy, ze jakiekolwiek interwencje byłyby dla niego (ze względu na wiek i stan) już tylko męczarnią. Odszedł spokojnie.
Jest nam strasznie przykro, smutno i pusto. Nie spodziewałyśmy, że to nastąpi tak szybko. Dopiero co planowałysmy wspólne wyjazdy, pod koniec maja - pierwszy kilkudniowy wyjazd na wieś ze wszystkimi naszymi  psiakami. Przez wszystkie zimowe miesiące  czekałyśmy, żeby mógł się nacieszyć wiosną. W międzyczasie minęły jego problemy żołądkowe, jadł ze smakiem i bez żadnych dolegliwości. Zakumplował się bardzo z naszymi suczkami i nieraz spotkał go miły buziak po spacerze. Chwilami bardzo nas martwiło, ze możliwe z nim są coraz krótsze przechadzki, męczył się, z trudem przy naszej pomocy i na szelkach schodził i wchodził po schodach, a czasem musiałyśmy (zwłaszcza wieczorami, kiedy był już zmęczony) po prostu go nosić. Nazwałyśmy go Hobbisiem i naprawdę był dzielny - dzielnie mierzył sie z różnymi przeciwnościami.
Mamy nadzieję, że było mu u nas i z nami dobrze."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.