STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
LAILA
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

18.01.2013

10 letnia Laila pilnie szuka nowego domu z powodu alergii dziecka.

Relacja opiekunki:

"Laila ma już 10 lat, więc nie jest młodą panienka. jest ułożona, spokojna, bardzo przyjacielska, z dziećmi dogaduje się bez problemu, suki toleruje różnie, z psami ok, jak nie spodoba jej się jakiś pies - obszczekuje go, koty 'goni'. Dawno już wyrosła z fazy "zniszczenia", mało się ślini, nie załatwia się w domu. Jest wysterylizowana i w bardzo dobrym stanie zdrowia.
To dla mnie bardzo ciężka decyzja o rozstaniu, ale u mojego synka po testach potwierdziła się alergia na sierść. Bardzo często choruje, jak to alergik, wiec musimy niestety wyeliminować wszelkie źródła uczuleń."

17.03.2013

Laila zamieszkała w nowym domku pod Giżyckiem.

Relacja opiekunki:

"Relacja z nowego domu Laili trochę się przedłużyła, ale odkąd ona pojawiła się u nas, mamy cały czas zajęty. Tak nas pochłonęła opieka nad boksią, że nie wiadomo kiedy zlatują minuty, godziny i dni. Laila jest teraz naszą "córcią" , a jak wiadomo dzieci pochłaniają nasz czas jak gąbka, a mamy jeszcze rocznego synka. Mija trzeci tydzień odkąd jest z nami Laila. Czas dłużył nam się niemiłosiernie do jej przyjazdu, ale w końcu się doczekaliśmy. Obawy były na początku spore, bo jak to będzie z dorosłym, dziesięcioletnim psem. Na szczęście okazały się zupełnie bezpodstawne. Gdy tylko przyjechała do nas ze swoją byłą właścicielką, Panią Izą i obie przekroczyły próg domu, wrażenie było bardzo pozytywne. Sunia tak radosna, że w życiu bym jej nie dała tylu lat. Zresztą każdy się dziwi, gdy zapyta się o jej wiek. Jest bardzo ułożona, wychowana z dziećmi i ma do nich cierpliwość, zwłaszcza do naszego małego szkodnika, który lubi bawić się w stomatologa i od czasu do czasu robi jej przegląd szczęki. Jak też mały Michaś ma zapędy w kierunku kosmetologii i sprawdza jej stan uszu i pazurków:) Laila nic sobie z tego nie robi, tylko jej wyraz pyszczka wyraża wszystkie uczucia, raczej mało radosne w takich chwilach;) Na początku, po przyjeździe spała z nami w sypialni, żeby jej nie było smutno w nowym miejscu, ale teraz woli jednak kuchnię. Z rana przychodzi dopiero jak usłyszy już jakiś ruch u nas na łóżku. Każdy poranek teraz dzięki Laili zaczyna się od uśmiechu, nawet gdy za oknem jest paskudnie. Z radości czy to rano czy też skądś się wraca lub ktoś odwiedzi nas, przynosi kapcie albo buty, przy czy absolutnie ich nie niszczy. Z innymi pieskami nie ma problemu, chociaż na zabawy z nimi nie ma ochoty. Na kiciusie reaguje niezbyt przyjemnie. Nie krzywdzi ich ale goni. Wystarczy powiedzieć słowo -kot- i od razu przemienia się w psa myśliwskiego;) A co do myśliwego, to nawet mysz upolowała! Dopóki w ciągu dnia wychodzi się na dwór, ona też chce za każdym razem. Ma mnóstwo energii w sobie. Ale za to wieczorem ani myśli się ruszać ze swojego legowiska. Mogłabym pisać i mówić o niej bez końca i myślę, że każdy kto jest zakochany w bokserach mnie rozumie. Nie żałujemy decyzji o adopcji. Laila jest dokładnie taka, jaką byśmy chcieli aby była - po prostu przecudowna. Dziękujemy wszystkim za pomoc i życzymy aby wszystkie pieski i ich nowi właściciele byli szczęśliwi i żeby chętnych do adopcji było więcej niż tych biednych boksiów."

08 Kwiecień 2017

Kilka dni temu dostaliśmy bardzo smutne wieści z domu Laili. Cudna sunieczka przeszła za Tęczowy Most, dożywszy blisko 14 lat. Bardzo współczujemy opiekunom i dziękujemy, że dali dom i szczęście cudnej starszej już suni.

Ostatnia relacja:

"Witam.

Dzisiejszej nocy odeszła nasza bokserka Laila. W tym roku skończyłaby 14 lat. Była z nami 4 lata. Te 4 lata były bardzo szczęśliwe, chociaż początkowo adopcja była pełna obaw. Głównie, przez to, że braliśmy dorosłego psa. Tak jak wszyscy dookoła próbowali nas zniechęcić, tak wystarczyły rozmowy z Panią Beatą i ona nas przekonała, że warto. I nigdy nie żałowalismy tej decyzji. Lailę osobiście przywiozła jej obecna wtedy właścicielka. Ludzie u których mieszkała Laila okazali się być wspaniałą rodziną. Dzięki nim nigdy nie będę oceniać ludzi ( negatywnie), którzy podejmują decyzję o oddaniu psa. Cały czas jesteśmy w kontakcie. Co jakiś czas przyjeżdżali odwiedzać Lailę i to jest wspaniałe! Laila wniosła w nasze życie wiele radości i pozytywnej energii. Pomimo swoich lat, usposobienie miała szczeniaka. Tak wiele pozytywnych wspomnień mamy, że wydaje się, jakby była z nami 10 lat a nie tylko 4, a z drugiej strony, niewiadomo kiedy tak szybko ten czas zaleciał. Na zdrowie Laila ogólnie nie mogła narzekać. W poprzednim roku jedyne co poważniejsze ją dopadło to świerzb, który jak stwierdził doktor, najprawdopodobniej musiała złapać od jakiegoś dzikiego zwierzaka. Zastrzyki szybko pomogły na szczęście. Potem dopadł ją kryzys chyba wieku starczego. Zaczęła opadać z sił, przy czym wyniki miała dobre. Nie wiem czy pies może mieć depresję, ale tak to wyglądało. Totalnie nic się jej nie chciało, przez parę tygodni. Przychodziły nam najgorsze myśli do głowy. W trakcie trwania tego kryzysu ( wakacje > 2016) przyjechała jej była właścicielka Iza z dziećmi i to było idealne lekarstwo. Po ich wizycie jak ręką odjął. Znów Laila wróciła do formy. Niestety niedawno znowu zaczęło się to sam. Tym razem nie znalazła już siły do walki i dzisiejszej nocy odeszła za TM.  Dziękujęmy że byłaś z nami."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.