STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
NERO
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

04.02.2013

12 letni Nero od soboty jest pod opieką naszej Fundacji, jego opiekun przekazał go nam z powodu przeprowadzki.

Relacja Germaine:

"Nero jest staruszkiem, który niedowidzi, ma zaćmę, na terenie którego nie zna, wpada na przeszkody. Jest też po wylewie, przez co ma lekko zniekształconą mordkę. Mimo problemów ze wzrokiem próbuje sobie radzić, jest cudownym, potężnym bokserem o gołębim sercu, łagodnym i bardzo spragnionym kontaktu z ludźmi."

Nero zamieszkał w domu tymczasowym w Warszawie u Pani Kasi i jej rodziny, którym serdecznie dziękujemy za to, że mieli odwagę przyjąć do siebie bardzo słabo widzącego boksera staruszka. Bokser mieszka z bokserką rezydentką, która na początku nie była zachwycona obecnością nowego kolegi.

15.02.2013

Nero był tydzień temu w lecznicy na badaniach kontrolnych, wykonano mu badanie krwi, wykonano toaletę uszu.

- bardzo zły stan jamy ustnej aż do obrzęku kufy z powodu gnijących zębów - pies dostał środki przeciwbólowe i antybiotyk.
- porażone czucie w prawym faflu, cofnięta prawa gałka oczna
- zaawansowana zaćma
- zmiana nowotworowa w jądrze
- guz na szyi

Nero miał wczoraj konsultację kardiologiczną, bdanie wykazało guza podsawy serca o wymiarach około 37 na 40 mm nie powodujący żadnych cech niewydolności krążenia.
Po konsultacji przeszedł zabieg kastracji, usunięto mu również guza na szyi.

16.05.2013

Nero trafił dwa dni temu do lecznicy po tym, jak dostał ataku padaczki. Wykonano mu badanie krwi oraz RTG płuc. Staruszek dostał lek przeciwpadaczkowy Luminal. Nero dostaje rownież lek przeciwbólowy na stawy.

Relacja z DT:

"Po kilku dniach przyjmowania leku przeciwbólowego dziadzio był na długim spacerze w lesie. Z rana jak jeszcze nie jest zmęczony to tak "wyuczył" się już podwórka, że nawet biega po nim bez asekuracji nogi opiekuna. Awantur z sunią jest coraz mniej i nie zawsze to ona je prowokuje. Są dni, że dzielą się posłaniem, miejscem na fotelu przy kominku, a nawet dojadają po sobie wzajemnie. Myślimy, że odnalazł się już w nowej sytuacji, ba nawet na jednym z ostatnich spacerów mieliśmy spotkanie z dość agresywnym psiakiem i Neruś mimo swojego wieku stawał dzielnie w obronie naszej suni."


04.02.2014

Dostaliśmy nową relację i zdjęcia od opiekunów Nero:
"Z końcem stycznia minął rok jak trafił do nas poczciwy, schorowany, niewidomy Neriusz. W tak zwanym międzyczasie do jego zdrowotnych problemów doszedł guz w serduchu i padaczka, która w ostatnim czasie znowu się uaktywnia. Jak na każdego boksera przystało Neruś mimo swoich obolałych starczych kości jest psem kanapowym i żaden ból nie przeszkodzi mu w wdrapaniu się na łóżko, gdzie oddaje się swojej ulubionej czynności - spaniu ;) Topografie mieszkania, podwórka jak i schowków ze smakołykami opanował do perfekcji na tyle, że nie każdy daje wiarę że chłopak jest niewidomy. Ze słuchem także u niego nie jest najlepiej- chyba że zrobił się aż takim ignorantem. Jego forma nie zawsze jest zadowalająca no ale w końcu 13 rok już mu leci.Są dni, że na spacerach i łapę podniesie jak na samca przystało, a są że i nie bardzo ma ochotę podnieśc się do wyjścia. Przy niskich temperaturach bardziej gnatki go muszą boleć, ponieważ w okresie wakacyjnym podróżował z nami troszkę i dzielnie dawał radę czasem nawet bez tabletek przeciwbólowych,gdzie na chwilę obecną jest to niestety nierealne- więc aby do wiosny."


18.03.2014

Nero trafił wczoraj do lecznicy w ciężkim stanie, pies nie chciał jeść, zataczał się, był mało kontaktowy.

Staruszek został wczoraj w szpitalu do końca dnia, został cały dzień dzisiaj, musi przyjechać również jutro.
Nero miał zrobione badanie krwi, które wykazało złe wyniki wątrobowe, probelmy z tarczycą oraz niskie albuminy. Wykonano USG jamy brzusznej, które wykazało zmienioną wątrobę. Podejrzewa się u boksera encefalopatię wątrobową czyli zespół neurologiczny polegający na zaburzeniu funkcjonowania centralnego układu nerwowego na skutek działania toksyn pojawiających się w układzie w związku z uszkodzeniem wątroby.
Nero przejdzie jutro kolejne badanie krwi, które potwierdzi lub wykluczy podejrzenie encefalopatii.
Staruszek dostał dzisiaj leki oslonowe, leki wspomagające pracę wątroby oraz kroplówki dożylne.

Prosimy wspomóc leczenie niewidomego staruszka, który walczy o życie, prosimy o darowizny z dopiskiem: leczenie Nero.


14.04.2014

Nero dzielnie walczył, walczyli i przeżywali opiekunowie, walczyli lekarze, wszyscy walczyliśmy o staruszka, łudziliśmy się, że to jednak stan zapalny, że leczenie przyniesie efekty, że tym razem się uda ...
Relacja:
" Niestety, Nero w kiepskim stanie w połowie marca trafił do lecznicy. W ciągu jednego dnia, stan uległ drastycznej zmianie. Z rana Neriusz był po prostu leniwy, a już po południu pies się zaczął się  zataczać, kręcić się wokół własnej osi oraz chować głowę pod meble. Kilka dni leżał w szpitalu pod kroplówkami. Po tym czasie usłyszeliśmy od lekarzy,  że z racji objawów neurologicznych mógł być to udar lub wylew. Dostawał ogromne ilości leków. W lecznicy po całodniowych, codziennych kroplówkach stawiano go na nogi, ale nie na długo. Objawy powracały. Wyniki badań krwi także się pogarszały.  Nero nikł w oczach, odżywając na trochę po kroplówkach. Choroba przybierała bardzo szybkie tempo. Staruszek bardzo dużo spał, niechętnie się podnosił, niekiedy nawet załatwiał się pod siebie. O schodzeniu po schodach nie było mowy, więc musiał być znoszony. Próby ratowania Nerka trwały dwa tygodnie, ale niestety nie przynosiły skutku. Ostatnie dni były dla Niego bardzo męczące. W nocy z 30 na 31 marca Neriusz strasznie cierpiał, wył i piszczał, nie dając się uspokoić. Z samego rana zawieźliśmy Staruszka do lecznicy.  Lekarze po konsultacji, widząc Jego dramatyczny stan i pogarszające się wyniki badań,  podjęli decyzję o eutanazji.  

31.03.2014 Nero przeszedł za Tęczowy Most.  Przyczyną Jego ostatnich cierpień był najprawdopodobniej chłoniak .

Powinniśmy spodziewać się najgorszego, każdego dnia, ale mimo wszystko było to dla nas bardzo bolesne doświadczenie. Staruszek przegrał walkę z chorobą, przeżył prawie 14 lat. Został pochowany w naszym ogrodzie. Leży w towarzystwie Naszych kochanych rodzinnych psiaków.

Neriusz mimo że spędził z nami tylko ponad rok, szybko stał się członkiem naszej rodziny. Mamy nadzieję, że był to dla Niego dobry rok.
Żegnaj Futrzaku"


Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.