STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KOFI
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: Schronisko
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Schronisko
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

22.07.2013

Kofi - 6 letnia, żywiołowa bokserka przebywająca wraz z synem (Admirał - 3lata) w schroniskowym boksie. Psiaki trafiły za kraty po interwencji w jednej z melin.

Relacja wolontariuszki:
"Dostaliśmy informację, że do schroniska trafiły dwa boksery. Sunia i pies to prawdopodobnie matka z synem. Umaszczenie mają identyczne, są bardzo ze sobą zżyte. Potrafią dogadywać się z innymi psami. Nie ma w nich agresji, pomimo piekła jakie przeszły. Boksery zostały zabrane interwencyjnie. Mieszkały w bardzo złych warunkach, sąsiedzi postanowili zadzwonić po pomoc. Sunia jest drobniutka i prawdopodobnie nie raz była mamą. Samiec jest bardzo wychudzony. Boksie mieszkają razem w boksie, wyprowadzone na spacer, cieszą się wolnością, nie ma w nich cienia agresji, na smyczy nawet nie ciągną. Obecnie dostają leki, ponieważ mają kaszel i katar. Pilnie szukamy dla nich domu, najlepiej takiego, aby mogły być razem, bez konieczności rozdzielania ich. Przez całe swoje życie, mieszkały w paskudnych warunkach, nikt się nimi nie interesował, wychodziły na spacer same i same wracały do domu. Jadły to co zostało na stole bądź to, co udało im sie znaleźć na dworze. Wierzymy, że ich los się odmieni, dzięki Państwa dobrym sercom. Sunia ma 6 lat i jest bardzo żywiołowa, samiec około 3-4 lat, dużo spokojniejszy. Oboje są przyjaźnie nastawieni do świata jaki ich otacza."

Pilnie szukamy domu dla schroniskowej rodzinki.

19.08.2013
Psia rodzinka (mama - KOFI i jej dzieciaczek - ADMIRAŁ) nadal czekają w schronisku. Czekają na dom, miłość, rodzinę.
Najlepszym rozwiązaniem byłby wspólny dom. Jeśli jednak ktoś będzie chętny na adopcję jednego z nich również prosimy o kontakt.


02.09.2013
Kofi tęskni za człowiekiem i domem...Odwiedziny wolontariuszy Marty i jej syna dały jej nadzieję... nadzieję na lepsze jutro...
"Kofi jest bardzo drobniutka, przy tym jest niesamowicie urocza.
Uwielbia spacery, na których zachowuje się jak dama.Nie ma problemu z zaakceptowaniem innych psów, dogaduje się z dziećmi.Niestety nadal ma biegunkę i nadal nie przybiera na wadze, uszy okaleczone, wymagają pielęgnacji.Serce nam dzisiaj pękało, wyprowadzając ją na spacer, ciężko nam było odprowadzić ją z powrotem do kojca...To urocza sunia, chętnie podskakuje do góry i wdzięczy się, prosząc o kawałek smakołyka.Mocno trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością aż zadzwoni telefon z informacją, że chce jej ofiarować nowy, bezpieczny dom."

06.10.2013

Kofi odnalazła swój raj na ziemi. Zamieszkała w Gdyni. Dom stały stworzła jej Pani Agnieszka z rodziną.

Relacja z nowego domku!:

"Kofik- to wspaniała bokserka, która widać, że nie jedno w swoim życiu przeszła. I pojawia się to w sytuacjach, gdy obcy mężczyzna wchodzi do naszego domu. Kofi za każdym razem szczeka i warczy. Nie ma dobrych wspomnień z rodzajem męskim. To się czuje. Do tego bardzo broni naszych dzieci. Traktuje nas już, jak swoją "sforę". Zdarzyło się tak, iż mój teść niefortunnie wykonał szybki ruch w kierunku syna i został przez Kofika "draśnięty" kiełkiem. Da się również zauważyć, iż nie lubi zapachu alkoholu. Ponieważ teść, w momencie "draśnięcia" był po imieninach... Także domyślam się, co ten pies musiał przeżyć.
Kofik jest wesołym, pełnym energii psem. Kochającym ludzi z wzajemnością, oczywiście. Uwielbia się bawić. Ma swoją ulubioną zabawkę. Jest nią kawał grubego sznurka... Jest bardzo dobrze ułożona. Potrafi wykonać dużo komend. A dzisiaj właśnie syn nauczył ją następnych dwóch. Jest bardzo inteligentna. Nienawidzi zostawać sama. Już pierwszego dnia pozbyliśmy się wkładu z poduszki...Ale była tak inteligentna, że poszewkę zostawiła cała, a tylko wkład był porozrzucany po całym salonie....Sunieczka zwyczajowo śpi na kanapie. A bardzo często zdarza się również, iż śpi z nami w sypialni- i tu warto podkreślić- pod kołdrą. Z noskiem tylko wystawionym na zewnątrz. Jeśli chodzi o naszą pozostała "sforę" zwierząt tj. koty i psy, to o ile ułożyła się z Bernardynką i Pekinką. To z kotami jest różnie. Co prawda koty żyją nadal, ale Kofik jest bardzo ruchliwy. A koty były przyzwyczajone do leciwej babci bokserki. Sądzę, że z czasem ta relacja również wróci do normy....Cóż jeszcze napisać? Mimo dobrej karmy Kofik nadal ma - choć nie codziennie- problemy żołądkowe....Puszcza niesamowite gazy. Z czego zadowoleni są bardzo moi chłopcy, ponieważ jest na kogo "zwalić". Mam poddać ją sterylizacji w ciągu najbliższych 2-ch tygodni, ale pójdę jeszcze do ukochanego weterynarza i zapytam się o jego zdanie na ten temat. Mogłabym pisać i pisać o Kofiku.....Wniosła do naszego domu powiew świeżości. I wypełniła wyrwę, jaka została po śmierci mojej poprzedniej, ukochanej i niepowtarzalnej bokserki.....Tą rasę trzeba po prostu kochać. Jest to rasa nad wyraz specyficzna. Idealna dla ludzi, którzy nigdy nie dorastają, bo takie właśnie są boksery.One nigdy nie dorastają....Oczywiście zapomniałam napomknąć o aspekcie "złodziejstwa", który u bokserów jest nagminny. Czyli nie zostawiamy niczego co nadaje się do jedzenia na kuchennych szafkach. No i kilka zdjęć :) Pozdrawiam, dziękując za tyle szczęścia w naszym życiu."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.