STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
BORYS
Wiek: 7-9
Miejsce pobytu: Hotel Częst.
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

21.08.2013

Klusek i jego kolega Borys miały być oddane do schroniska przez właścicieli. Schronisko skontaktowało się z wolontariuszką, Panią Agnieszką.

Pani Agnieszka poinformowała naszą Fundację i dzięki jej zgłoszeniu boksery są już bezpieczne pod naszą opieką. Dwójka bokserów przyjechała dzisiaj do Częstochowy i zamieszkała w hotelu.

Nasza Fundacja dostaje kilka zgłoszeń dziennie, coraz więcej boskerów trafia pod naszą opiekę, nie jesteśmy w stanie im pomagać bez Państwa pomocy i darowizn.
Wakacje to najbardziej pracowity i najcięższy okres dla Fundacji, coraz więcej porzucanych psów czekających na pomoc....Brak funduszy wiążę nam ręce, a chcielibyśmy pomagać jak największej ilości.

Kolejne dwa boksery Klusek i Borys są na naszym utrzymaniu, musimy zapłacić za ich hotelowanie, prosimy Państwa o pomoc w ich utrzymaniu, prosimy o darowizny z dopiskiem:"pomoc dla Kluska i Borysa".

 

 

11.09.2013

Borys nadal czeka w hotelu na dom, bokser jest bardzo wesoły, uwielbia się bawić, jest bardzo aktywny.

 

20.10.2013

Borys znalazł cudowny dom w Grudziądzu, relacja:

"Witamy

Kilka słów o naszym psie, bo tak, owszem, mamy swojego psa.
Zarzekalismy się, że po odejściu najpierw Bonga a po nim w przeciagu 2 tygodni Kleosi nie ma u nas miejsca dla kogoś nowego.
I jak to zawsze w takich sytuacjach bywa, ten ktoś się znalazł...

Tym kimś jest cudowny  fafel – Borys. Borek bo tak do niego wołamy zahipnotyzował mnie  swoim wzrokiem, tym smutnym spojrzeniem do złudzenia przypominał mi Kleosię, że nie mogłam oderwać od niego wroku. Nie mogłam po prostu zamknąć strony fundacji i zapomnieć o nim, ten wzrok miał w sobie siłę przyciągania.

I tak właśnie nas przyciągnął – 350 km w jedną strone, ale było warto. Borys wypadł z boksu, ominął mnie, nawet nie zauważył, po prostu chciał pobiegać po dworze, chwila konsternacji – jak to nie przyjdzie do mnie? Nie przywita się? To po co ja mu te nasze znoszone ubrania wysyłałam? Miał nas poznać po zapachu i wpaść w ramiona..

Boruś potrzebował chwili by owsoić się z sytuacja i podszedł, a w zasadzie przybiegł po piszczącą piłeczke i zaczął się z nami bawić

A potem poszło już łatwo – powąchał, przypomniał sobie zapach i „zajarzył” że my się znamy Chętnie wsiadł do samochodu  i rozpoczęliśmy  podróż do domu, kolejne 350 km. Borys ułożył się wygodnie na tylnim siedzeniu, umościł sobie gniazdo i większość drogi smacznie przespał, Dojechaliśmy wieczorem i zaraz po wejściu do domu Borys nadział się na stado kotów, dwójkę dzieci i swojego pana

Po przekroczeniu progu domu stanął „twarzą-w twarz” z naszymi 4 kocicami i mocno się zdziwił, a potem pogonił koteczki, oj pogonił

Gonił koty przez pierwszych kilka dni, a potem kocice się zemściły i pogoniły Borysława, do tego stopnia, że trzeba było interweniować i ich rozdzielać, najstarsza kotka dostała furii i rzuciła sie na niego, a on z kolei mocno sie wystraszył, było ciekawie....Sytuacja na dziś?

Borysiak toleruje koty, one toleruja jego, przypominają mu, że ma się nie zblizać jesli tego sobie nie życzą.

Stosunek do dzieci – są wylizane od stóp do głów, pięknie sie z nimi bawi, codziennie rano budzi wylizując im buzie. Przynosi zabawki do rzucania, oddaje bez proszenia. Jest posłuszny, choć czasem mocno   udaje głuchego J ( ale to akurat zadna nowość w naszym domu – nasze psy często udawały, że maja problem ze słuchem J ) i oczywiście wie, co to kanapa i nasze łóżko w sypialni.

Niezapomniana chwila – pierwsza noc i głośne chrapanie, które  przerwało cisze po odejściu naszych psów.

Z innymi psami – różnie, ale w większości jest przyjażnie nastawiony. Generalnie Borysław to pies radosny,  chętny do zabawy, bardzo skoczny i pełen energii, lubi jeść ( mimo iz w hotelu nie był łakomczuchem)  i spać, a ponad wszystko lubi się przytulać.

Pewnie jeszcze dużo przed nami, a przynajmniej na tyle liczymy. Dziękujemy za Borysława, za to że mogliśmy dać mu dom i mamy do kogo się przytulić,

Pozdrawiamy

D,M,Ł, L, kocia ferajna :Lola, Lepa, Bala, Chupacabra i Borysław

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.