STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MAXIO
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: Hotel
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

17.09.2013

Pół roku, sześć miesięcy czyli jakieś 180 dni i tyle samo nocy czeka na dom, za kratami schroniska cudowny, łagodny bokser Maxio. Nie znamy jego historii. Wiemy jedynie, że miał nie leczony gruczoł łzowy, co spowodowało blizny na rogówce. Obecnie Maxio jest po zabiegu i przeleczeniu oczka. Został też wykastrowany.

Na zewnątrz z dnia na dzień robi się coraz chłodniej a on cały czas czeka. Pomóżmy mu odnaleźć ciepły, pachnący miłością dom zanim przyjdzie mu zmierzyć się z zimą.
Szukamy dla Maxia pilnie domu tymczasowego lub stałego!!!

 

06.10.2013

Maxio przeszedł pod naszą opiekę i zamieszkał w domu tymczasowym u Asi we Wrocławiu, której bardzo dziękujemy za pomoc!
Relacja:

"Maxio jest bardzo przyjaznym i łagodnym psiakiem. Nie znamy jego przeszłości, ale na pewno mieszkał wcześniej w domu bo wie, że kuchnia jest najważniejszym miejscem, nie boi się windy i cieszy się na słowa "idziemy na spacer". W domu to istny anioł, nic nie niszczy, ładnie zostaje sam, jest bardzo grzeczny. Z jedzeniem nie ma problemu bo pochłania wszystko w błyskawicznym tempie tak jakby się bał, że póżniej nie dostanie. Bacznie obserwuje wszystko co się wokół dzieje, patrzy prosto w oczy i chce wszystko rozumiec, ale spojrzenie ma jeszcze bardzo smutne. Odnośnie stosunku do dzieci to sama nie miałam okazji sprawdzic ale od właścicielki schroniska wiem, że ma bardzo pozytywny stosunek i jest przyjaźnie nastawiony.

I jeszcze jedno-uwielbia jeździc samochodem, do tego stopnia, że po wyjściu na spacer zatrzymywał się podekscytowany przy każdym samochodzie na parkingu i czekał czy wsiądziemy. A jak już się okazało, ze jedziemy to wskakiwał cały uradowany na tylne siedzenie i od razu zasypiał.

Maxio to przekochany, ułożony, cudowny bokser, bardzo oddany człowiekowi. Oby szybko znalazł domek na który zasługuje."

 

01.02.2014

Maxio już nie musi szukać nowego domu. Bokser zamieszkał w Warszawie.

Relacja z nowego domu:

Z serii "piękny i szczęśliwy" słowami osobistego człowieka:

"Maxio pojawił się w naszym warszawskim domu 14 grudnia 2013 roku. Pojechaliśmy po niego do hotelu dla psów, w którym przebywał od 1,5 miesiąca. Trochę zadziwił nas swoją masywną budową, ale zachwycił swoją przytulnością i bardzo łagodnym charakterem. Po podróży, którą spędził w głębokim śnie (jakby podróż samochodem była dla niego czymś naturalnym), poznał swój nowy dom i nową towarzyszkę - bokserkę Akirę (również z Fundacji  SOS Bokserom).  Nie obyło się bez warczenia i wzajemnego okazywaniaa siły, ale z biegiem czasu hierarchia się uporządkowała i teraz na czele stoi starsza o 4 lata Akira. Stan zdrowia Maxia sprawdzony został zaraz po przybyciu. Niestety był zarobaczony (jaja Toxocara canis), a lewe oczko wymagało korekty ze względu na zawiniętą do wewnątrz dolną powiekę z rzęsami, która raniła gałkę powodując zapalenie rogówki. Wada ta powstała na skutek zbyt głębokiego zabiegu usunięcia trzeciej powieki. Oko niestety nie wróci nigdy do sprawności, a widoczność porównywana jest do patrzenia  przez bardzo zabrudzone okulary. Na szczęście drugie oczko Maxia jest w pełni sprawne. Operacja korekty entropium odbyła się z powodzeniem dnia 28.11.2013 r. , po której rana błyskawicznie się zagoiła, nie zostawiając najmniejszego nawet śladu po zabiegu. Maxio zadomowił się u nas bardzo szybko, zdobył serca naszych dzieci, bokserki Akiry i starego 18-letniego kota Bartka. Uwielbia spacery (najlepiej bez smyczy), słucha się pilnie i nie wchodzi w relacje z innymi psami, które szczekają na niego za ogrodzeniem. Pozostawiony w domu nie niszczy i nie bałagani, spokojnie czeka na przybycie domowników. Uwielbia być głaskany, miziany, przytulany. Właściwie każda forma pieszczot jest dla niego spełnieniem. Powściągliwie broni jeszcze swojego brzuszka, boi się całkowicie zaufać człowiekowi, ale pracujemy nad tym by czuł się pewnie, odzyskał poczucie własnej wartości, które poprzez swoje przeżycia, utracił. Często szuka potwierdzenia że dom jest jego przystanią, a ludzie wokół to jego prawdziwa rodzina. Myślę że ciepłem i miłością dajemy mu odpowiedź na wszystkie niepokojące go pytania. Swoje szczęście okazuje pięknymi oberkami, podskokami, wysokimi susami i … pływając żabą po dywanie, czym rozbawia swoją rodzinę do łez. Pozdrawiamy, Nowa Rodzina Maxia.

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.