STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
ZUZIA
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT Bydgoszcz
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

22.09.2013

Zuzia i Bazz zostali nam zgłoszoneni kilka dni temu. Jej właściciele wyjechali za granicę i nie mogli zabrać ze sobą psów. Zuzia i Bazz trafili pod opiekę znajomych, którzy na dłuższą metę nie moga zajmować się psami. W piątek, dzięki sprawnej akcji Kasi i Sebastiana, Zuzia i Bazz przeszli pod naszą opiekę. Zuzia zamieszkała w hoteliku pod Bydgoszczą.

Relacja Kasi:

"Zuzia pojechała wczoraj do hoteliku. Od opiekunów usłyszeliśmy, że podejrzewają u niej ciążę. Byliśmy u weterynarza dzisiaj i póki co nie może tego potwierdzić. Zuzia ma jeszcze cieczkę. Jest niesamowicie energiczna i tak bardzo garnie się do człowieka, że nie sposób jej nie pogłaskać. Niesamowicie przemawia, tuli się i daje buziaki. Waży 28 kg i od właścicieli wiemy, że ma 7 lat. W lecznicy Zuzia zaczęła bardzo ciężko oddychać wręcz charczeć, dostała leki i jutro jedziemy z nią na badanie kontrolne. Dzielnie zniosła wszelkie zabiegi pana doktora i po wszystkim wygodnie ułożyła się w gabinecie. Szczepienia obu piesków zrobimy jak będą stabilne."

 

08.10.2013

Zuzia nadal czeka na swój kochający dom! To grzeczna i bardzo mądra sunia, która ma w sobie ogromne pokłady miłości. Nie powólmy, żeby taki charakterek się zmarnował. Jej potrzebny jest człowiek! A gdy ta osoba nareszcie się pojawi to uświadomi sobie, że to on potrzebował jej. Tylko bokser wprowadza do życia tyle cudownych emocji. Wystarczy otworzyć swoje serce i dom. Dać szansę... Zuzia właśnie na ten gest czeka. Zapewniamy, że się odwdzięczy.

Relacja Kasi:

"Załączamy zdjęcia Zuzki w pooperacyjnym ubranku... Sunia dzisiaj szalała z Nuką (sunią husky) i naszą Tekilką. Dzisiaj pierwszy raz Zuzia biegała bez smyczy (oczywiście na zamkniętym terenie - na psim wybiegu) - trzymała się blisko Tekilki. Nie mogliśmy ich odwiedzić w ciągu dnia i to był pierwszy raz kiedy Zuzia była tak długo sama (a raczej w towarzystwie naszych dzieciaczków). I była bardzo grzeczna, nic nie zniszczyła, nie nabrudziła. 11.10 zdejmujemy szwy. Z relacji p.Beaty z hoteliku wynika, że Zuzia nie przepada za samcami. U nas ma do czynienia z naszym białym mikro bokserkiem i w sumie jest coraz lepiej (Maks jest nieufny w stosunku do nowych mieszkańców)."

 

 

17.10.2013

Cudowna Zuzia nadal czeka na swój stały domek...

Relacja Kasi i Sebastiana, u których obecnie mieszka:

"Niedawno wróciliśmy do domku po PARADZIE PSÓW ADOPTOWANYCH czyli spacerze psiaków adoptowanych z bydgoskiego schroniska i nie tylko. Dziewczynki były bardzo grzecznie i wzorowo sobie spacerowały w doborowym towarzystwie. Maks na początku trochę się ociągał w końcu nie co dzień może witać się z tyloma psiakiami naraz ale też dał radę. Nasz spacer trwał 2,5 h w pięknych jesiennych okolicznościach przyrody parku w Myślęcinku. Teraz cała trójka śpi kamiennym snem bo tak wyczerpującym marszu."

 

01.11.2013

Piękna dziewczynka nadal czeka na domek stały! Kocha wszystkich i wszystko - jednym słowem: bokser 100%!

Relacja Kasi:

"Załączamy kilka fotek z wycieczki z naszymi dzieciakami. Zuzia zwiedzała pięknie Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie i piękne okoliczne lasy."

 

15.12.2013

Zuzia już nie szuka domu, bo Zunia ma już swój raj.

Zuzia zamieszkała w nowym domu w Bydgoszczy.

Relacja Pami Aliny:

"Witamy serdecznie!

Jutro mija tydzień odkąd Panna Zuzanna jest z nami. Aktualnie śpi po dniu pełnym wrażeń. Po porannym spotkaniu psiska padły i do pory popołudniowego spaceru jakby ich nie było (i kanapy też nie, gdyż to ona okazała się wygodniejszym miejscem na odpoczynek po harcach). Tak jak wspominaliśmy, zabraliśmy Zuzię do weterynarza, żeby zbadał ropiejące oczko i obejrzał uszy. Niestety okazało się, że na rogówce jest jakieś otarcie/ubytek i trzeba oko zakraplać trzy razy dziennie, aby zregenerować rogówkę. Pierwsze zakrapianie za nami, Zuzia dzielnie to znosi, choć widać, że przyjemnością to dla niej nie jest. Uszki są zdrowe, weterynarz nie stwierdził nic niepokojącego, musimy je tylko raz na jakiś czas przemywać specjalnym płynem. Poza tym Zuzia dała się zważyć i do wagi zapisanej na umowie dodajemy kolejny kilogram psiej radości.
A radość jest wielka, największa jak zbliża się pora spaceru. Po tygodniu możemy powiedzieć tylko jedno - nie oddamy Zuzi nikomu! ;] Urzekła nas swoim radosnym charczeniem, podskakiwaniem i podnoszeniem przedniej łapki kiedy chce pieszczot. Jest bardzo grzecznym i mądrym pieskiem, pięknie chodzi na spacerach, przychodzi na zawołanie, wie gdzie iść na komendę "na miejsce" (chociaż jak nie widzimy idzie dzielić kanapę z naszą pierwszą suńką). I oczywiście jak stuprocentowy boksio daje przesłodkie buziaki, zarówno nam jak i Fudze. Psice coraz lepiej się dogadują, świetnie razem chodzą na smyczy, razem śpią jak ktoś puka do drzwi i cieszą się po naszych powrotach. Zuzia coraz częściej pokazuje ile ma w sobie energii, zwłaszcza kiedy jesteśmy na psim placu zabaw i razem z Fugą szarpią oponę, albo się ganiają.
Pozdrawiamy

Alina, Hubert, Fuga i Zuziulec"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.