STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KOKOS
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: DT Jarosław
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

11.10.2013

"Jestem Kokos. Mam 8 tygodni, więc jestem mały i kompletnie nie rozumiem ludzi. Wiem, że jak coś chcę to mam usiąść, wiem, że z innymi psiakami mogę się super bawić ale nie rozumiem swojej historii i tego, czym sobie na to zasłużyłem. Było tak: urodziłem się w pseudohodowli... wiecie dobrze jak to wygląda. Jednym słowem byłem 'towarem'... później okazało się, że stałem się prezentem. Rozumiecie? Ja, bokser zostałem komuś sprezentowany jak pluszowa zabawka. Ktoś tu chyba zapomniał, że ja mam uczucia... Powód, dla którego tam trafiłem jest prosty: "bo dziecko chce pieska"... No tak, rodzinę miałem przez 5 dni. 11.10.2013 usłyszałem, że mam zabierać swoje zabawki i moja Pani dzwoni do schroniska - "po pomoc". Brrr... na szczęście tam nie zostałem, bo wiecie - ja, małe, bokserze, niewinne dziecko - do schroniska!!! Dlaczego? Bo ten chłopczyk, który mnie chciał dostał jakiejś alergii. Na szczęście pani kierownik schroniska zadzwoniła do Eli z Fundacji SOS Bokserom. I tak, parę godzin później już byłem ich podopiecznym!! :) Wiecie jakie to fajne uczucie? Zamieszkałem w domku tymczasowym w Jarosławiu. Tam powitały mnie dwie bokserki: Missi i Saba. Super się z nimi bawię! Troszkę podgryzam, troszkę obszczekuję. Lubię często zasikać podłogę bo fajny ze mnie chłopak. O... i kochaaaam zabawki! Ale chyba mam prawo a nawet dwa: raz - jestem dzidziusiem, a dwa - jestem bokserem! Wydaje mi się, że jestem zdrowy. A teraz przepraszam Państwa bardzo, ale idę spać... Gdybyście mnie chcieli mieć zawsze dla siebie, to dzwońcie do Eli, ale tylko pod warunkiem, że świetni z Was ludzie. "

 

 

22.10.2013

Kokos znalazł dom, zamieszkał w Bytomiu i zmienił imię na Ravel.

Relacja :

"- Pani Elu

Ravel w domu od tygodnia i zawojował już wszystkich dokumentnie - nawet mój Tato znany z bycia twardym facetem uśmiecha się pod nosem na jego widok. Na spacery wychodzimy 4 razy dziennie, dzięki czemu wszystko co trzeba, załatwiane jest na dworze. Zdarzają się sporadycznie wpadki, ale nie często. Nauczył się na hasło "ulica" nie zatrzymywać się na środku drogi, z czym był wcześniej problem, bo wszystko go ciekawi i często stawał na środku jezdni, żeby się temu przyjrzeć,. Teraz słysząc "ulica" powtórzone parę razy pięknie idzie i zatrzymuje się dopiero na chodniku. Ravel porzucił własną miskę z wodą, na rzecz kociej fontanny, czasem też zamiast spać na swoim legowisku, włazi do kociego domku, z którego trochę wystaje, ale widocznie mu tam wygodnie. Koty powoli się asymilują. Szczególnie nasza kocica Nefretete fuczy na niego zawzięcie i goni po całym mieszkaniu. Po dzisiejszej wizycie u weterynarza - wszystko w jak najlepszym porzadku - 8 kg okazu zdrowia i radości. Dostał drugą dawkę szczepionki na choroby zakaźne i kolejne dawki na odrobaczenie. Jeszcze 10 dni i będziemy mogli chodzić na dłuższe spacery krajoznawcze. Dziękujemy Pani, że przypomniała Pani sobie o nas, kiedy Ravel pojawił się w Fundacji. Dziękujemy również Patrycji i Michałowi za pomoc w przetransportowaniu Ravela do Krakowa. Pozdrawiam Agnieszka"

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.