STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
NERO
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

23.12.2013

Nero i Blanka przeszły pod naszą opiekę w sobotę z powodu choroby opiekuna. Psiaki są prawdopodobnie rodzeństwem, sa do siebie bardzo przywiązane.

Boksery zostały od razu zawiezione do lecznicy, wykonano im badanie krwi, zostały odrobaczone i zaszczepione.
Niestety parka ma nadwagę, opiekun je przekarmiał, psiaki rzadko wychodziły na spacery, sunia waży 34 kg, samiec aż 37 kg - czeka je więc odchudzanie.

Nero i Blanka zamieszkały w cudownym domu tymczasowym u Pani Renaty. Psiaki są bardzo łagodne, kochają dzieci, nie wykazują agresji do innych psów, tolerują koty.

 

27.12.2013

Dostaliśmy bardzo sympatyczną relację z domu tymczasowego Nero i Blanki

"Serdecznie witam. Dziś o godzinie 01 w nocy dotarły do mnie dwa bokserze cudeńka. Krysztalowe serduszka w bokserzych ciałkach, powiedzmy ciałach, bo trzeba przyznac, że zarówno Nero jak i Blanka mają sporą nadwagę. Mam nadzieję, że z tym problemem szybko się uporamy, gdyż boksie uwielbiaja spacery. Widać, że w swoim domku nie miały możliwości wyspacerowania się. Musimy poćwiczyć chodzenie na smyczy, bo i one i ja mamy z tym problem :)  Na dworze zadziwia je wszystko, począwszy od liści poruszanych wiatrem, po psich kolegów i przechodzących ludzi. Do innych psów ani do ludzi nie wykazują najmniejszej choćby agresji, wręcz przeciwnie, radośnie merdają ogonkami, niestety chyba z powodu ich gabarytów wszyscy omijali nas szerokim łukiem. Boksie wszystkiemu bacznie się przyglądaja, by póżniej poopowiadać sobie wrażenia pochrumkujac do siebie. Cieszę się że trafiła do mnie ta boksiowa rodzinka, to wspaniałe doswiadczenie obserwować ich wzajemne relacje pełne ciepła i miłosci. Mam nadzieję, ze uda się znależć dla nich domek, w którym będą mogły mieszkać razem. Widać jak świetnie się dogadują, uzupełniają się znakomicie. Po tych kilku godzinach które u mnie spędziły sądzę, że są idealnie zsocjakizowane, uwielbiają dzieci i te małe i troszkę starsze, nie ma problemu z kotami, w zasadzie całkowita tolerancja, choć póki co moje koty są nieufne i unikają kontaktu. Psiaki są bardzo inteligentne. Lubią kiedy się z nimi rozmawia. Towarzyskie, w zasadzie nie odstępują mnie na krok. Są bardzo uczuciowe, uwielbiaja całować wszystkic Jestem pewna, ze uszczęśliwią kazdego, kto się zdecyduje je przygarnąć. Ubolewam nad tym, że sama nie mogę stworzyć im stałego domku. Są ... aż brak słów, są przewspaniałe."

 

11.03.2014

Nero zamieszkał w nowym domu w Warszawie u Państwa, którzy stracili niedawno adoptowanego od nas Tokaja.

Relacja Germaine:

"W sobotę pojechaliśmy z Panią Hanią i jej mężem do Pana Janusza, żeby poznać Nero i pozostałe boksery. Na miejscu wszystkie psy się pchały, żeby nas przywitać, tylko Nero stał z boku smutny, obojętny. Widać było, że tęskni za Blanką, która już znalazła dom. Psiaki dostały smaczki, udało się zrobić dużo zdjęć po czym przyszła pora, żeby wracać do domu.
Pan Janusz zawołał psiaki do domu, Nero jednak nie wrócił, stał i się zastanawiał ... i postanowił pomóc swojemu szczęściu i sam się wyadoptować. Bokser podszedł do samochodu i kiedy Pani Hania otworzyła drzwi i zapytała, czy chce z nami jechać, od razu wskoczył do środka, usiadł i już nie miał zamiaru wysiąść. W ten oto sposób Nero znalazł sobie dom i pojechał z nami."


03 Grudzień 2017

Dostaliśmy bardzo smutną wiadomość od Pani Hani, opiekunki Nero:


"Z wielkim żalem przekazujemy smutną wiadomość, że nasz kochany Nerdek zmarł nagle i nieoczekiwanie – choć mięło już kilka tygodni to ciągle odczuwamy wielki żal i dopiero teraz jesteśmy w stanie o tym napisać. Spędził z nami ponad trzy i pól roku – szczęśliwych dla nas i mamy nadzieję, że także dla niego. Dawał nam dużo radości i sam też cieszył się życiem (nawet jeżeli o tym nie wiedział). Skończyło się to nagle 17 października – choć nic nie zapowiadało tak smutnego i bolesnego dla nas zdarzenia. Zaczęło się niewinnie - kilka dni wcześniej - czymś co wyglądało na przeziębienie lub podrażnienie gardła. Nerdek chrząkał, czasami odkaszlywał, jednak parokrotne wizyty u lekarza i wyniki badań nie wskazywały na nic groźnego. A potem nadszedł ten jeden straszny dzień, gdy nie pomogła kroplówka ani pobudzanie serca. Nawet nie wiemy co się stało, a lekarz jedynie mógł zgadywać przyczynę śmierci. Nerdek spoczął na cmentarzyku dla zwierząt w Koniku Nowym pod Warszawą, tam gdzie jest już kilka jego psich i kocich poprzedniczek i poprzedników – bo niestety psy i koty żyją krócej niż ludzie. Domyślamy się, że nie jest to nasz ostatni pies, mamy nawet nadzieję, że będzie jeszcze ktoś taki z nami i też będziemy go kochali – chociaż żaden nie zastąpi nam Nerdka - tak jak on przecież przez nas kochany – nie zastępował żadnego ze swoich poprzedników i poprzedniczek . Ale teraz jesteśmy w żałobie po naszym kochanym piesku. Nerdeczku zawsze o Tobie pamiętamy! Zasmucona rodzina Nerdka (Hania, Krysia i Marek) Ps. Załączam parę zdjęć Nerdka - gdy jeszcze był z nami i mogliśmy się nim cieszyć"

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.