STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
XENA
Wiek: 3-5
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

23.03.2014

Xena trafiła do schroniska. Bardzo źle znosiła pobyt w celi, płakała, szczekała, domagała się kontaktu z człowiekiem.

Relacja ze schroniska:

"Sunia ma problemy skórne. Zmiany na skórze są najprawdopodobniej spowodowane zaburzeniami hormonalnymi, które po sterylizacji powinny ustąpić.

Sunia nie bierze na skórę już żadnych leków i skórka ładnie się goi.
Sunia jest już gotowa do adopcji. Najlepiej, żeby domek znalazł się szybko, ponieważ mała strasznie drze pychola w wyniku czego zachrypła.. Jak tylko nie ma człowieka w pobliżu jest płacz..."

Kilka dni temu Xena przeszła pod naszą opiekę i zamieszkała w domu tymczasowym w Siemianowicach Śląskich u Roberta, który jakiś czas temu adoptował od nas Tysona. Dziękujemy kierownictwu, pracownikom i wolontariuszom schroniska w Sosnowcu za pomoc i zaufanie.

Bardzo pilnie szukamy domu tymczasowego w Warszawie. Sunia wymaga diagnostyki i leczenia skóry. Xena nie zaraża, nie ma pasożytów na skórze, jej problem jest związany ze zmianami hormonalnymi.

28.03.2014

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Xeny:

"Xena jest bardzo usłuchana, reaguje na komendy, wie co to miejsce leżeć.
Cały czas liże Sapera po faflach i strasznie się cieszy jak wracamy do domu. Dwa razy z radości zrobiła siku ;-)  Noce przesypia spokojnie, około 8-9 godzin i w tym czasie, nie siusia w domku. W dzień, trzeba z nią częściej wychodzić, nie wystarczą 3 spacery dziennie. Xena tak bardzo potrzebuje człowieka, tak mocno się cieszy na jego widok.....to wspaniała sunia, która skradnie serce nowego właściciela. Kilka słów o zmianach na skórze, jakie są widoczne u Xeny. Być może zmiany te były spowodowane tęsknotą ?. Xena nie dostawała leków, a po kilku dniach skóra zagoiła się prawie w 100%. Na zdjęciach widać kolosalną zmianę, jaką miała skórę wcześniej, a jaką ma teraz. Na żywo wygląda to dużo lepiej.
Xena bez problemu wsiada do samochodu, lubi jazdę autem. W domu zdominowała chłopaka (bokser Saper) zabiera mu kość, a on na to pozwala ;) Wiem jedno: nowy dom Xeny pokocha ją bezwarunkowo, jej się nie da nie lubić. Ona jest wielkim pieszczochem, do tego ma długi, śmieszny język, który dodaje jej uroku. Pilnie szukamy domku dla tej stęsknionej za człowiekiem bokserki"

04.04.2014

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Xeny:

"Witam Pani Marto,

Chciałabym przekazać kilka spostrzeżeń o Xenie.

Jest psem "terapeutycznym". Wprowadza spokój i ład tam gdzie się pojawi. Jej spokój i opanowanie ma wpływ nie tylko na zwierzęta, ale i na ludzi.

Nasz podekscytowany golden potrzebował zaledwie kilku godzinnym, aby stać się zrównoważonym i przez to szczęśliwym psem. Xena swoją postawą , natychmiast koryguje wszystkie niewłaściwe zachowania. To jest właśnie "potęga" stada, o której tak często wspomina Cesar Millan.

Nie wiem jak to robi, ale chodząc z nami na spacery, uspokoiła wszystkie "przypłotowe" psy w naszej wsi. Kiedy przechodzimy, nie szczekają

Jest ogromnym łakomczuchem. Nie pozwalamy jej na przebywanie w kuchni i nie dokarmiamy pomiędzy posiłkami. Rozkładamy jej jedzenie na dwa razy. Przez złą budowę szczęk i kufy,  ma duże trudności z jedzeniem suchego pokarmu. Zdecydowaliśmy, że będziemy jej gotować i podawać pokarm rozdrobniony. Jest dużo lepiej. Teraz trochę obserwacji, co do jej stanu zdrowia. Mam nadzieję, że nasze spostrzeżenia pomogą we właściwej diagnozie. Pierwszego dnia pobytu, bardzo trzepała uszami i często je drapała. Wyraźnie ją swędziały, zwłaszcza prawe ucho. Zajrzałyśmy w uszy, aby sprawdzić co się dzieje. Niestety były bardzo brudne. Zostały wyczyszczone i od razu jest lepiej. Proces ten będziemy powtarzać.

Stwierdziliśmy w prawym uchu zmiany na skórze. Są to drobne guzki.

Brzuch ma trochę nienaturalnie powiększony i lekko tkliwy. Nie sprawia jej przyjemności głaskanie po nim, kiedy wyleguje się na pleckach.

Sporo pije, a więc częściej siusia, ale małe ilości (około kieliszka 50ml).

Po ostatnim spacerze, około 22: 00, przesypia bez problemów całą noc. Śpi bardzo spokojnie i o dziwo cicho! Przy jej kłopotach z oddychaniem, zdawałoby się, że w nocy powinno być słuchać tylko chrapanie. Tak nie jest.

Ma na ciele kilka guzków i brodawek. Na pewno do zdiagnozowania. Mamy nadzieję, że USG brzucha i badanie w kierunku tarczycy, wiele wyjaśni. Coś jej wyraźnie dokucza, ale jest dzielna i nie daje tego odczuć pozostałym domownikom.

O charakterze - opanowana i bardzo spokojna. Nie szczeka, nie biega, nie ciągnie na smyczy, maszeruje jak dostojna dama. Te właśnie cechy mogą absolutnie zdecydować przy adopcji przez starszą osobę. Jest psem bezproblemowym. Zdecydowanie uwielbia mężczyzn. Radość ze spotkania z moim mężem nie równa się z żaden sposób ze spotkania z nami, kobietami.

Ilości wywijanych 'precelków" i 'rozmowom" nie ma końca. Tylko do niego biegnie, gdy chce się przywitać.

Czekamy na informację o terminie badań.
Pozdrawiamy
Ula, Ala, Marek i Forest"


04.05.2014
Dostaliśmy nową relację z domu tymczasowego Xeny:
"Dzień dobry Fundacjo,
Xena czuje się już coraz lepiej, wrócił apetyt i chęci do zabawy. 1 Maja korzystając z wolnego dnia spakowaliśmy koszyk pełen pyszności i zabawek Xeny i ruszyliśmy za miasto spędzić trochę czasu razem i odpocząć. Xena po raz kolejny udowodniła, że jest bardzo posłuszną sunią, cały czas trzymała się blisko nas i przychodziła na każde zawołanie. Psinka wybiegała się, wybawiła, pobrodziła w Wiśle a potem przyszedł czas na odpoczynek na łonie natury, oczywiście z szuflą na wierzchu:)
Tak nam minął czwartek :-)
P.S.
w załączniku przesyłam zdjęcia z tego dnia

Pozdrawiamy
Natalia, Krystian , Keti i Xena."

30.06.2014
Xena trafiła 22 czerwca do lecznicy z problemem niedowładu:
"Niedowład kończyny miednicznej lewej. Korektura w kończynach miednicznych nieobecna w lewej i znacznie osłabiona w prawej. Odruchy zginania obustronnie dobrze wyrażone, odruchy rzepkowe obustronnie nieco wzmożone. W kończynach piersiowych odruchy rdzeniowe dobrze wyrażone. Czucie bólu głebokiego we wszystkich kończynach dobrze wyrażone.
Odruchy z n. skórnych grzbietu osłabione od okolicy Th 9.
Suni wykonano zdjęcie RTG kręgosłupa bez premedykacji - liczne zmiany zwyrodnieniowe, zaawansowana spondyloza. Zwężenie kilku przestrzeni międzykręgowych. Konieczna dokłaniejsza diagnostyka w premedykacji i mielografia.
Objawy niedowładu postępują, sunia przy wyjściu ze szpitala nie była w stanie stanąć już na żadną z kończyn miednicznych.
Mimo leczenia i klatkowania niedowład nie ustąpił.
Zdjęcie RTG: Brak mozliwości stwierdzenie miejsca ucisku na zdjęciu przeglądowym. Wskazane wykonanie badanie rezonansem magnetycznym.
Xena ma jutro umówienie badanie rezonansem magnetycznym w Olsztynie, po badaniu zostanie podjęta decyzja o ewentualnej operacji.
Sunia ma problemy z oddawanem moczu, musiała być wczoraj cewnikowana.
Koszt rezonansu magnetycznego: około 800 zł
Koszt operacji: około 2,500 zł
Bez rezonansu i operacji Xena nie będzie chodzić, ucisk na kręg uniemożliwi jej normalne funkcjonowanie.
Bez Państwa pomocy nie jesteśmy w stanie jej pomóc, prosimy o wpłaty z dopiskiem: "leczenie Xeny"
02.07.2014

Xena pojechała wczoraj z Krystianem, opiekunem tymczasowym do Olsztyna na rezonans magnetyczny.
Opis badania:
"Wykonano rezonans magnetyczny z uwzględnieniem okolicy piersiow-lędźwiowej i lędźwiowo krzyżowej. Sekwencje w projekcji strzałkowej sugerują na wypadnięcie krążka międzykręgowego (przepuklinę) w odcinku L6-L7 i L7-S1. W odcinku L6-L7 przepuklina jest bardziej obszerna. Obrazy w projekcji poprzecznej potwierdzają rozpoznanie."
U bokserki pojawił się śmierdzący mocz podbarwiony krwią, podejrzewano ropomocicze.
Xena przeszła dzisiaj zabieg sterylizacji, ropomacicza nie było, jednak pęcherz moczowy suni jest badzo zmieniony, w stanie zapalnym. Pobrano wycinki do badania.
W związku z tym, że przepuklina dotyczy dwóch krążków międzykręgowych, a nie jednego niestety operacja Xeny stała się niemożliwa.
Xena spędziła dzisiaj cały dzień po zabiegu w szoitalu, wieczorem została odebrana przez opiekunó tymczasowych.
Relacja Germaine:
"Xena jest bardzo zagubiona, zestresowana całą sytuacją, pobytem w szpitalu, brakiem opiekunów. Bardo chce wstać, bardzo chce chodzić, przód działa, a tył odmawia posłuszeństwa. Jest cudowną bokserką, patrzenie w jej przerażone oczy sprawia, że chciałoby się dla niej wszystko zrobić, pomóc, ratować...Czeka ją wózek, być może rehabilitacja bokserki pomoże?"


07.07.2014

PILNIE POTRZEBNY TRANSPORT DLA XENY CODZIENNIE RANO Z UL CZERNIAKOWSKIEJ DO LECZNICY NA UL KORKOWĄ I WIECZOREM Z UL KORKOWEJ NA UL CZERNIAKOWKSĄ.
XENA MUSI PRZEBYWAĆ W SZPITALU, DOSTAJE ANTYBIOTYKI DOŻYLNIE 3 RAZY DZIENNIE ORAZ KROPLÓWKI.
PROSIMY O POMOC!!!!
KONTAKT BEATA: 531 531 289 LUB GERMAINE SMSEM 609-00-25-00
09.07.2014
Jest już wynik posiewu moczu Xeny, bokserka musi dostawać antybiotyk, który niestety jest toksyczny dla nerek. W związku z tym Xena musi przyjeżdżać codziennie do lecznicy, zostaje cały dzień w szpitalu, gdzie dostaje kroplówki, które wspomogą pracę nerek.
Jutro mocz zostanie wysłany do kolejnego badania, w ten sposób lekarze upewnią się, że podawany antybiotyk przynosi efekty.
Opiekunowie Xeny niestety nie mogą się nią dłużej zajmować, mamy czas do poniedziałku, żeby ją zabrać. Bokserka pilnie potrzebuje innego domu tymczasowego.
Relacja Germaine:
"Xena bardzo przeżywa pobyty w szpitalu, z dala od opiekunów, piszczy, szczeka. Bokserka potrzebuje poczucia bezpieczeństwa właśnie teraz, kiedy tył odmówił jej posłuszeństwa. Rozstanie z opiekunami, których pokochała będzie dla niej kolejnym ciosem, może się poddać, może nie chcieć walczyć dalej. PROSIMY PAŃSTWA O DOM TYMCZASOWY DLA NIEJ!!!"


11.07.2014
Stan Xeny nieznacznie się poprawia. Bokserka nadal dostaje antybiotyk i jest kroplówkowana, żeby wspomagać pracę nerek. Dziś dostaliśmy wyniki badania histopatologicznego. Na szczęście, nie potwierdziło się podejrzenie nowotworu pęcherza, tylko bardzo ostry stan zapalny, który staramy się wyeliminować antybiotykiem. Wyniki krwi również są dobre, nerki, wspomagane kroplówkami radzą sobie z nefrotoksycznym działaniem antybiotyku.
Xena nadal ma problem z poruszaniem, jest klatkowana. Prowadzona przy pomocy ręcznika, bardzo dobrze sobie radzi, próbuje chodzić, chce pracować, współpracować, ale żeby jej leczenie poszło w dobrym kierunku, musimy zadbać o jej stan psychiczny. Bardzo pilnie potrzebujemy nowego domu tymczasowego, domu, w którym nie tylko poczuje się bezpieczna i otoczona troską, ale przede wszystkim będzie miała stały kontakt z opiekunem.
Ratujmy Xenę. Jej potrzebny jest człowiek i miłość.
12.07.2014
Xena dziś kolejny dzień spędziła w klinice. Od kilku tygodni to jej normalny rytm dnia. Rano Xena jest przywożona do kliniki, przebywa cały dzień w klatce, dostaje antybiotyk, kroplówki i wieczorem jest odwożona do domu. Dziś sunia miała przymiarkę wózka. Chcemy jak najszybciej ją "uruchomić" i pozwolić jej na samodzielność, w miarę jej obecnych możliwości.
Relacja Germaine:
"Włożyliśmy Xenę na wózek po Kiniu, bokserka bardzo chce chodzić, niestety wózek okazał się za mały, jutro przywieziemy wózek po Kilerze, który jest większy i zrobimy kolejną próbę. W poczekalni Xena wycałowała Konga i była bardzo ożywiona obecnością innych psów."
15.07.2014
Bardzo pilnie szuka domu, chociażby tymczasowego (a więc to Fundacja opłaci wyżywienie, badania, leczenie)...
Bokserka dostała nowy wózek i... pędzi na spotkanie z nowym życiem. Nadszedł ten moment, kiedy jej schorowane ostatnio ciałko mogło się ruszyć. Obserwowaliśmy ją. Sytuacja wyglądała tak, jakby Xena dostała JUŻ nowe życie! Chciała biec, szaleć, zgubić po drodze chorobę i w pogoni za szczęściem zapomnieć o tym, że znów zawiódł człowiek. Zapomnieć, że ZNÓW straciła rodzinę bo zły los lubi płatać figle...

Kochani, nie jesteśmy robotami - każdy z nas choruje. Jedni mniej, inni więcej. Jedni zmagać się muszą jedynie z objawami grypy raz na jakiś czas, inni cierpią licząc w głowie kapiące kropelki na chemioterapii. Nie ma ludzi, których nie dotknęło nigdy cierpienie związane z chorobą i niedyspozycją. Czego wtedy potrzebujemy? Czy nie rodziny i wsparcia? Czy nie kogoś, kto będzie przypominał, że po burzy wychodzi słońce? Czy nie kojącego dotyku i zapewnienia, że mamy dla kogo walczyć i dla kogo wstawać silniejszym? No właśnie...
Choroby dotykają także inne organizmy, nie tylko te ludzkie. Dziś kolejny raz obserwujemy to na przykładzie naszego podopiecznego. Zły los nie oszczędza. Nie wybiera tych, którzy być może i sobie zasłużyli (jakkolwiek to brzmi). Strzela na oślep mając na celowniku kruche, delikatne, bezbronne istoty, zdane na łaskę i niełaskę innych.
Przy nas zwykle ktoś jest gdy to wsparcie jest potrzebne, a przy psie? Myślicie, że pies tego nie potrzebuje? Jak możemy karać go za to, że zachorował. Nie chciał przecież nam tego zrobić, nie chciał się... "popsuć". Stało się... i co teraz? Przestajemy kochać? Przestajemy dbać? Przestajemy być jego/jej przyjacielem? Niestety tak właśnie postępuje większość ludzi. My z tym walczymy...
Xena jest tego przykładem. Ona jeszcze wierzy w ludzi i w to, że ma dla kogo walczyć ale ktoś powinien dodawać jej sił. Ktoś powinien ją kochać, wspierać ją...

Prosimy Państwa o dom tymczasowy dla naszej wojowniczki, która chce żyć i zdobywać świat. Póki co zdobywać go będzie na swoim pojeździe.
Poszukujemy domu w całej Polsce, choć oczywiście najmilej widziane są domki Warszawskie. Na dom nie spadnie obowiązek finansowania wyżywienia, badań, leczenia, rehabilitacji (chyba, że dom wyrazi taką chęć).
Xena tymczasowo zamieszkała u Germaine,  nie będzie mogła jednak tam zostać, bo mieszka tam już 14 innych starych lub chorych psów.
Od jutra Xena zaczyna rehabilitację.
Będziemy więc potrzebować Waszej pomocy w transportach Xeny z ul. Mrówczej do kliniki na Ursynów na zabiegi.
Utrzymanie w higienie i czystości Xeny jest bardzo trudne, a równocześnie konieczne. Bokserka ma problem z utrzymywaniem moczu, podsikuje pod siebie, tworzą się więc maceracje, podrażnienia i odleżyny, co stanowi doskonałą pożywkę dla rozwoju bakterii i sprzyja nawrotowi infekcji dróg moczowych.
Bardzo potrzebujemy pampersów(rozmiar 2), podkładów higienicznych, dużych płatów ligniny płynów do higieny osób narażonych na działanie moczu np.

Mydło w płynie Menalind Professional

kremów ochronnych np.

Krem ochronny do skóry Menalind Professional

lub innych o takim działaniu i zastosowaniu.

Paczki prosimy kierować na adres:

Fundacja SOS bokserom

ul. Mrówcza 77a

04-857 Warszawa



17.07.2014
Xena rozpoczęła wczoraj rehabilitację, zabiegi laserem i pole magnetyczne. Bokserka musi regularnie jeździć na rehabilitację, żeby jej stan się poprawił.
Relacja Germaine:
"Dzień Xen zaczyna się od kąpieli, po wysuszeniu smarujemy ją kremem ochronnym, wchłania miskę karmy weterynaryjnej odchudzającej i idzie spać. W ciągu dnia jest myta kilka razy, żeby nie było odleżyn i ran od moczu. Wieczorem przed snem kolejna kąpiel. Xena bardo przeżywa wyjazdy do lecznicy i szybko gna do samochodu, żeby wrócić do domu.
Potrzebujemy dla Xeny dużych płatów ligniny, płyny antybakteryjne do mycia, podkłady.
Bardzo potrzebne specjalne szelki, Xena jest ciężka, trzeba ją odchudzić, noszenie jej na ręczniku to duży problem.
Bardzo potrzebna pomoc przy transportach na rehabilitację, pracując do 18 nie jestem w stanie jej codziennie tam wozić, a bokserka powinna być rehabilitowana jak najczęściej.
Bardzo prosimy o zglaszanie się z dyżurami do transportów z ul. Mrówczej na Ursynów."

19.07.2014
Xena była dzisiaj drugi raz na rehabilitacji, bokserka w trakcie usnęła. Po zabiegach przymierzyliśmy szelki, które musimy dla niej zamówić.

Relacja Germaine:
"Xena była dzisiaj na kolejnej rehabilitacji, po zabiegach przymierzyliśmy gumowe buciki, żeby sobie łapek nie obcierała. Musimy szybko zamówić szeleczki, to ułatwi nam i jej funkcjonowanie. Bokserka waży prawie 29 kg, kiedy ją podnosimy zaczyna siusiać, a zawartość pęcherza ląduje częściowo na naszych butach. Dzieki szelkom będziemy mogli ją prowdadzić tak, żeby była prz nodze z boku, a nie przed nogami. Niunieczka dzisiaj pierwszy raz szczekała, kiedy zobaczyła obce osoby pod bramą. Bardzo chce uczestniczyć aktywnie w naszym życiu i robić to, co pozostałe psiaki, niestety zapomina o tym, że jej tylnie łapki są niesprawne. Mamy nadzieję, że dzięki rehabilitacji jej stan się poprawi."
Serdecznie dziękujemy wszystkim zaangażowanym: za pomoc w transporcie, za ręczniki, pampersy, podkłady, ligninę.
Xena w przyszłym tygodniu ma kolejne zabiegi rehabilitacji, będzie potrzebny transport po południu z ul Mrówczej na Ursynów, prosimy o pomoc!!
Prosimy również o wpłaty na zabiegi rehabilitacji oraz specjalistyczne szelki dla niej z tytułem: rehabilitacja Xeny.


28.07.2014

Xena jest wożona codziennie na rehabilitację, nadal dostaje antybiotyk ze względu na zapalenie pęcherza.
Relacja Germaine:
"Xena jest bardzo mądrą bokserką, ujada kiedy się zsiusia, żeby ją umyć i posprzątać. Nauczyła się, że rano wychodzi z posłania i grzecznie czeka aż przyjdę z miską z wodą, żeby ją wykąpać. Po kąpieli chętnie pochłania miskę karmy dietetycznej i idzie spać.
Próbuje ganiać bezdomne koty, które dokarmiamy i które bezczelnie wchodzą na posesję wiedząc, że Xena ich nie dogoni. Bardzo chce chodzić, musimy pilnować, żeby nie tarła pupinką o kostkę, jej przód idzie a tył niestety nie daje rady. W ciepłe dni wyleguje się z babcią Dorą na materacu na zewnatrz i szczeka na wszystkich przechodniów na ulicy.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy pomagają w transportach Xeny na rehablitację, dziękujemy za podkłady i ligninę, za płyny antybakteryjne i pampersy!"

31.07.2014
ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA FILMÓW Z XENĄ NA WÓZKU:


02.08.2014
Życie lubi nas doświadczać... Ale dlaczego doświadcza bezbronne, niewinne zwierzęta? Każdego dnia zadajemy sobie pytanie... dlaczego? co złego zrobiła Xena, że jej życie to pasmo cierpienia? Gdy zabieraliśmy Xenę ze schroniska, obiecaliśmy jej, że jest bezpieczna, kochana, że teraz będzie już tylko lepiej, coraz lepiej, że jej nowe życie będzie obfitowało tylko w miłe chwile, bez bólu, tęsknoty, porzucenia... przy kochającym człowieku... w ciepłym domu... I w zasadzie wywiązujemy się z naszej obietnicy, staramy się jak możemy i jesteśmy... bezsilni...
Początkiem czerwca Xena zaczęła chorować. Początkowo pojawił się postępujący niedowład  kończyn tylnych, w pewnym momencie Xena przestała chodzić,  potem zdiagnozowaliśmy  oporny na leczenie antybiotykami stan zapalny pęcherza. Od niemal 2 miesięcy walczymy z nim bezskutecznie, Xena wciąż ma zapalenie pęcherza, nie oddaje moczu samodzielnie, trzeba go z niej ręcznie wyciskać kilka, kilkanaście razy dziennie. Równocześnie sunia popuszcza mocz, nie panuje nad zwieraczem ale pęcherz nie opróżnia się. Walczymy, zamówiliśmy autoszczepionkę, czekamy na nią jak na zbawienie...
Wczoraj bokserka była w lecznicy na badaniach i przez moment, dosłownie przez moment mieliśmy nadzieję, że wszystko idzie ku dobremu, że nasz upór i zaangażowanie przynoszą efekty i Xena wyzdrowieje. Naszą radość wywołał merdający ogon Xeny. Od 2 miesięcy nie widzieliśmy tego...
Ale ... to niestety wcale nie pozwala nam się cieszyć. Podczas wczorajszych badań kolejny raz potwierdziliśmy guza płuca, który w ciągu kilku dni urósł o kilka centymetrów... To odbiera nam nadzieję... dla Xeny nie ma już ratunku...Nowotwór rośnie bardzo szybko i chociaż z czasem uporalibyśmy się z zapaleniem pęcherza, może z czasem dzięki rehabilitacjom Xena jak Kinio stanęłaby na nogi, to niestety z nowotworm nie wygramy...

08.08.2014
Kiedy zabieraliśmy Xenę ze schroniska, wróżyliśmy jej długie, spokojne, pełne miłości życie...
Przeszła pod naszą opiekę i trafiła do domu tymczasowego, który ją odrzucił, kiedy pojawiły się problemy ze zdrowiem. To był dla Xeny kolejny cios po porzuceniu w schronisku, problemie z uciskiem w kręgosłupie i zapaleniem pęcherza moczowego.
Trafiła do siedziby Fundacji i podjęliśmy walkę o jej zdrowie i życie. W końcu mogła poczuć się bezpieczna i potrzebna...
W poniedziałek Xena znów była w lecznicy. Jej stan gwałtownie się pogarszał, nie pozostawiając nam złudzeń i utwierdzając, że koniec jest bardzo blisko. Xena odmawiała jedzenia, nawet wody nie chciała pić...Bardzo schudła, guz rósł w błyskawicznym tempie, wybrzuszenie pod żebrami było coraz bardziej widoczne. Patrzyła tylko tymi swoimi oczami pełnymi miłości, jakby chciała powiedzieć "wiem, że zrobiliście dla mnie wszystko, ale muszę odejść..." Ból rozdzierał nam serca, w fundacji zapanowała cisza, polały się łzy...  We wtorek pozwoliliśmy suni odejść i zasnąć bez bólu i cierpienia... To była jedyna rozsądna decyzja i wyraz naszej miłości i szacunku dla cierpiącej Xeny...Dziękujemy Doktor Napiórkowskiej  za wspólnie podjętą walkę o zdrowie i życie Xeny, za przyjazd do domu, okazane uczucie, wrażliwość i pomoc w ulżeniu cierpieniom suni.
Xena została pochowana na cmentarzu w Koniku Nowym...
Zostały nam po niej buciki, kupione do chodzenia na wózku...
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy chcieli pomóc i pomagali Xenie...
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.