STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
DERYL
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Klinika
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

16.04.2014

Deryl to psiak znaleziony tuż pod schroniskiem.
Relacja:
"Bokser był wychudzony, widać mu było wszystkie żebra. Jego oczka są bardzo smutne, ma depresje... Ale kocha człowieka. Prosi o to, aby ktoś przy nim był. Bardzo chce, żeby człowiek poświęcał mu swój czas, jest bardzo zagubiony i zrezygnowany."

20.04.2014

Deryl przeszedł wczoraj pod opiekę naszej Fundacji, przyjechał razem z bokserką Kailą do Warszawy, przebywa obecnie w klinice.

Serdecznie dziękujemy Kierowknikowi oraz pracownikom Schroniska w Dyminach za zaufanie i przeazanie nam boksera.

Deryl jest chudziutki, badania w schronisku nie wykazały żadnych nieprawidłowości, mimo to bokser chudł.

Relacja Germaine:

"Odwiedziliśmy dzisiaj Deryla w klinice, Bokser waży 20 kg, jest drobny i bardzo chudziutki. Lekarze mówią, że jest bardzo grzeczny, zostawiony w szpitalu nie szczeka, nie niszczy. Dogaduje się z innymi psami, zna podstawowe komendy i oczywiście uwielbia jeść. Dostaje karmę weterynaryjną, żeby przytył. Deryl jest obecnie odrobczany przez kolejnych 5 dni Aniprazolem, pobrano mu krew, ma lekko podwyższone enzymy wątrobowe."

 

25.04.2014

Kailę i Deryla odwiedzają w klinice wolontariusze

Relacja Kasi:

"Deryl jest przytulaślnym pieskiem o średnich rozmiarach (jeśli do nich przytyje). Jego ulubionym zajęciem jest tulenie się do ludzi. Grzeczny i spokojny, reaguje na komendy. Niestety z niewiadomych powodów nie chce jeść pomimo wielu starań troskliwych opiekunek."

Deryl bardzo potrzebuje domu i swojego człowieka ...

27.04.2014

Deryl zamieszkał w nowym domu w Wałczu:

"Witamy.
Wczorajsza podróż przebiegła spokojnie, boksiu był grzeczny, przespał prawie całą drogę. W domku przywitały go nasze koty,  na które praktycznie nie zwrócił uwagi, ani one na niego, (nie wykazuje żadnej agresji) , zwiedził całe podwórko mimo późnej pory oraz wszystkie pomieszczenia i zabrał się za jedzenie co nas bardzo ucieszyło, bo w podróży na postoju nie chciał, ani pić , ani jeść.
Pomimo prób wymuszenia na nas spania w łóżku pojękiwaniem, grzecznie przespał całą noc w wiklinowym koszu. W nocy również słyszeliśmy, że pił i jadł, przeszedł się po naszej sypialni, po czym położył się do "siebie". Poranek zaczął od miski, co znów nas ucieszyło, ale niestety do obecnej godziny wypróżnił się już 4 razy co nas z kolei martwi. Otrzymał leki zgodnie z zaleceniem. Byliśmy na nie za długim spacerze, w pobliżu domu, bawił się smyczą jak szczeniak, a obecnie odpoczywa w koszu. Widać, że zaakceptował kosz jako swoje posłanie i miejsce do spania.
Wszystko go interesuje, asystuje we wszystkich czynnościach szczególnie w kuchni. Obwąchuje co się da. Dostał nowe imię Rico, choć nie reaguje na żadne zawołania, oprócz typowych komend. Przytula się, ale wyczuwamy że tęskni za kimś.
Jutro na pewno odwiedzimy Naszego weterynarza.
-Pozdrawiamy Beata i Janusz"

28.05.2014

Dostaliśmy relację z nowego domku Deryla. Poczytajcie :)

"Witamy.

Rico vel Deryl waży już ponad 26 kg, bardzo szybko przybrał na masie (6 kg w ciągu miesiąca), baliśmy się że długo będzie dochodził do siebie, a tymczasem wygląda już zupełnie dobrze, nadal jest na karmie weterynaryjnej i chyba na niej już zostanie. Został kompleksowo zaszczepiony, a kastracją nasz wet jeszcze chce zaczekać. Dopiero od paru dni puszczamy go luzem na "naszej łące", miejscu najczęstszych spacerów, łosiuje wtedy w zbożu lub wysokiej trawie, śmiejemy się że "aktualizuje mapę kleszczy". Na swoje imię reaguje , ale też reaguje na imię naszego kota Ryśka, którego przygarneliśmy dwa dni przed przywiezieniem Rica. Kocurek jest młody i lubi się bawić, spać gdzieś w pobliżu Rica, natomiast kotka 13-to letnia rezydentka, nie do końca jest zadowolona z ich obecności - w końcu znów musi dzielić się swoimi człowiekami, także z kotką miłości nie będzie, ale tolerują się i starają nie wchodzić sobie w drogę.

Nadal gryzie smycz, przynajmniej na początku, zanim nie dostanie słownej reprymendy, także nowa smycz czeka na lepsze czasy, a smycz po poprzednim boksiu jest dogryzana.

Serdecznie pozdrawiamy - Beata i Janusz

PS. Cieszymy się że Kaila, która do Fundacji przyjechała z Rico również znalazła domek."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.