STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KAJA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

19.04.2014

Kaja została złapana parę dni temu, po tym jak błąkała się od dłuższego czasu w okolicy lasów i piaskowni na Śląsku.
Bokserka przeszła pod opiekę naszej Fundacji, zamieszkała w domu tymczasowym u pani Mai, której bardzo dziękujemy za pomoc dla suni.
Relacja:
"Kaja, lat około 5. Dziewczyna przez ponad dwa tygodnie błąkała się w okolicach piaskowni w Jaworznie. Jest dość chuda - pracujemy nad podtuczeniem ;),  Została odrobaczona i odkleszczona. Czeka ją sterylka i szczepienie. Sunia jest spokojna, przytulaśna i garnie się do ludzi. W stosunku do nowych nieufna, ale bardzo przekupna ;) Stosunkowo zaborcza oraz zazdrosna, i w stosunku do ludzi i do zabawek. Z rezydentkami mamy pakt o nieagresji, od czasu do czasu walczą o dominację, jednak sądzę, że jest to kwestia kilku dni, by sunia dogadała się z innymi psami. Kotami bardzo zainteresowana, ale kontakt był tylko przez szybę. Bardzo mądra, zna podstawowe komendy i szybko łapie nowe. Wystarczyły dwa dni by zrozumieć, że czekamy na 'masz' przed jedzeniem. Nie przeszkadza jej 'wkładanie rąk do miski', delikatnie je z ręki, bardzo cierpliwa, ale lubi sobie po szczekać :P. Na spacerze nie chodzi przy nodze, ale też nie ciągnie. Na smyczy nie podobają jej się inne psy i ludzie. Jeśli tylko czuje się bezpiecznie i pewnie, radosna i skora do zabawy."
Pilnie szukamy domu dla bokserki.

30.04.2014

Dostaliśmy nową relację od opiekunó bokserki Kaji:


"Witamy po Świętach.
Kaja + dzieci = reakcji brak, czyli 100% brak agresji, 80% brak zainteresowania. Są -OK, nie ma-OK. Głaszczą -OK, nie -też OK. Zdecydowanie bardziej lgnie do dorosłych, ale jednocześnie przy dzieciach jest stosunkowo delikatna i ostrożna, więc nawet przy maluchach nie powinno być problemu. :)
Kaja + koty = ... Bardzo trudno powiedzieć, ale miałabym wątpliwości, czy nie będzie problemów. Dwie próby poznania z kotem (kotka nie boi się moich Labradorów, jest nawet nimi bardzo zainteresowana) skończyły się przerażonym kotem i bardzo pobudzonym, szczekającym, skaczącym i oblizującym się psem.
Spacery:
- na smyczy chodzi ślicznie dopóki nie zobaczy innego psa, wtedy szczeka oraz ciągnie i trudno ją uspokoić.
- spuszczona trudno reaguje na komendy i trzeba ją intensywnie wołać by wróciła. Nie trzyma się przy opiekunie tylko biegnie, gdzie ją coś zainteresuje.
Jak już mówiłam super mądra i świetnie ułożona sunia!! Polecenia i komendy łapie w momencie, lub zgapia zachowanie od rezydentek, dobitnie sygnalizuje swoje potrzeby, nawet bardzo, jak jesteśmy zbyt głupi by zrozumieć za pierwszym razem. Po wyjściu z domu czeka aż wyjdziemy za furtkę, by tam się załatwić - nie powinno być problemu z nauczeniem, żeby nie załatwiała się w ogrodzie.
Z Labradorami zaczyna już zgodnie żyć, więc z innymi psami po tygodniu dwóch też powinno być dobrze.
Pozdrawiamy
Maja i ferajna"

02.06.2014

Kaja zamieszkała w nowym domu w Mikołowie u rodziny obecnego Domu Tymczasowego, więc podróż miała krótką :) walizek nie trzeba było pakować i z przeprowadzką nie było kłopotu:) Bardzo dziękujemy Pani Mai za opiekę nad Kajką.
Relacja Pani Mai:
"Ze spraw najważniejszych: Kaja po sterylizacji czuje się już świetnie, właściwie to już po pięciu dniach czuła sie zbyt dobrze ;), została także zaszczepiona na wściekliznę, po raz kolejny odrobaczona i zabezpieczona przed kleszczami. Waży też ponad 29 kg, więc cieszymy się, że w końcu wygląda jak pies :D (nie wiem czy widać na zdjęciach).

Samopoczucie dziewczyny jest już też dobre, przyzwyczaiła się do nowego domku, ale chętnie nas odwiedza (w załączeniu zdjęcie z dzisiejszej wizyty u Labolów).
Trwają ostre negocjacje co pies może, a co pies może :P. Czyli próbuje ustawić swoich Państwa, że łóżko i kanapa są psa, a ona tylko je wypożycza ;) Na razie wygrywa Pani i Kaja ostatecznie, z wielkim bólem nie wchodzi na kanapę -jak Pani widzi ;). Próbuje też dyskutować ile posiłków dziennie je Bokser, a jak Pani jest niedomyślna, to trzeba walczyć o byt :P. Tak, jest bardzo pyskata.
Szybko przyzwyczaiła się do nowego miejsca i nauczyła się nowych reguł: gdzie jest jej legowisko, wycierania pyska po piciu ;), mycia łap, gdzie wolno jej wchodzić, itp. Zaczyna też czuć się coraz pewniej i pozostawanie samej w domu nie sprawia jej trudności. Doskonale wie od czego ma Panią, a od czego Pana -papu i spacerki.
Mamy też słowo tabu na 'S', którego nie używa się o ile nie chce sie z psem iść na spacer. I to spacer, bo jako że dziewczyna ma dbać o zdrowie i kondycję właścicieli, to nie uznaje za 'spacer' wyjścia i wspólnej zabawy na ogrodzie :P

Oczywiście ma też kilka złych nawyków: lubi wszystkich obszczekiwać -jest baaaardzo ważna za ogrodzeniem jak i na spacerach oraz trzeba uważać na inne psy, gdy jest na smyczy, bo wariuje.
Wbrew moim obawą Kaja bezproblemowo przyjęła zmianę miejsca zamieszkania, a jej przywiązanie do mnie objawia się tylko radośniejszym przywitaniem :)
Mamy jednak nadzieję, że już do końca życia jej jedynymi problemami będzie: "Kto mnie teraz pogłaszcze? Kiedy micha i czemu tak mało?! Zabierzcie ode mnie te wredne Labradory! Nie cierpię konkurencji!"
Pozdrawiamy wszyscy
Kaja i Nowi Państwo oraz DT i Labole"


Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.