STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
ARTI
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

 

23.09.2014

Wczoraj otrzymaliśmy prośbę o pomoc dla boksera. Arti ma 2 może 3 lata i zawalił mu się świat. Pies prawdopodobnie doznał urazu, w wyniku którego stracił wzrok. Obecnie jest diagnozowany i leczony, zastosowano sterydy w celu zmniejszenia obrzęku. Arti przebywa pod opieką przytuliska. Jego opiekun pisze o nim tak: "Wiek oceniany przez lekarza wet. ok. 2-3 lata ,najprawdopodobniej na skutek urazu stracił wzrok, nie widać śladów po wypadku, uczymy go nowej sytuacji. Jest w trakcie leczenia i obserwacji. Nie widzi raczej od niedawna , bo nie umie poradzić sobie z tym. Więcej info w trakcie leczenia"

Pozdrawiam Artur
Bardzo pilnie szukamy domu tymczasowego dla boksera. To, czego Arti teraz najbardziej potrzebuje, to poczucie bezpieczeństwa w domu u boku kochającego człowieka. Fundacja zapewnia wyżywienie i leczenie psa.

 

 

30.09.2014

Dziś Arti przeszedł pod naszą opiekę i przyjechał do Warszawy, prosto do kliniki. Bardzo dziękujemy Arturowi  za przywiezienie chłopczyka do Warszawy.

W lecznicy bokser przeszedł liczne badania, opis:
Obustronny wytrzeszc gałek ocznych, oczy nieco bolesne. Źrenice rozszerzone  nie reagujące na światło. Białkówki oczu zaczerwienione, poszerzone naczynia krwionośne. Podejrzenie jaskry, konieczna wizyta u okulisty i pomiar ciśnienia śródgałkowego.
Wykonano zdjęcie RTG klatki piersiowej, obraz płuc bez zmian. Pobrano krew do badania, morfologia w normie.

Dzisiejsze badania i pobyt w lecznicy kosztowały naszą  Fundację: 241 zł

Arti jest psem radosnym, w lecznicy ciągle merda ogonem, garnie się do człowieka.
Bokser pilnie potrzebuje domu tymczasowego.

 

04.10.2014

Arti zamieszkał tymczasowo u Pani Doroty, jednak jest to tylko bardzo krótki dom tymczasowy i pilnie szukamy nowego opiekuna tymczasowego.... lub stałego.

Relacja z domu tymczasowego Artka, w którym może zostać tylko kilka dni.  Niestety milusiński Artek musi znaleźć nowy dom tymczasowy od poniedziałku. Prosimy Państwa z całego serca o pomoc i o szansę dla Artka to naprawdę wspaniały psiak.

Arti ma umówioną w Poniedziałek wizytę u okulisty, Dr Garncarza.

"Witam,
Arti to Superpies. Bardzo zaradny i bardzo pozytywnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego. Jest bardzo dzielny w swoim kalectwie,świetnie sobie radzi. Ani razu nie spadł ze schodów czy innych murków-jest bardzo ostrożny. Na krótkiej smyczy ciągnął niemiłosiernie ale na długiej lince trzymał się i blisko mnie lub mojej suni i nie oddalał się zbytnio. Bardzo pragnie czułości, wkłada mi łebek pod pachę i zastyga na długą chwilę a jest to bardzo ruchliwy pies. Rano na powitanie dostałam cały zestaw buziaków. Z sunią rezydentką dogaduje się wspaniale, jak tylko zaczyna być za bardzo nachalny ona go obwarkuje. Wtedy kładzie się na ziemi zdziwiony, że nie chce się z nim bawić. W swoim pomieszczeniu zachowuje czystość, choć zdarza mu się znaczyć teren i posikiwać. Czeka aż go wyprowadzę na spacer. Bardzo lubi dzieci-córeczkę sąsiadów już zdążył polubić i co jakiś czas odnajduje ją i rozdaje buziaki.
Dorota"
13.10.2014
Dostaliśmy relację  zdjęcia z domu tymczasowego Artiego:
"Arti to fajny i przemiły psiak, a przede wszystkim bardzo łagodny do ludzi i innych piesków. Jeśli chodzi o koty to raczej nie czuje do nich zbytniej miłości. Poza tym gdy już pozna teren  jest bardzo czujny i ostrożny jeśli chodzi o swoją ślepotę. Uczy się bardzo szybkko, co gdzie  stoi lub leży i stara się potem nie wpadać na różne przeszkody. Jest bardzo pojętnym  i dobrze pilnującym swojej posesji pieskiem. Bardzo lubi przebywać na ogrodzie i wylegiwać się na słoneczku. Dlatego propnuję  nie ograniczać  Mu wyjść na świeże powietrze i położyć jakiś dywanik  w tym miejscu gdzie najczęściej się kładzie. Arti nie lubi wpuszczania kropelek do oczu, ale dzielnie  to znosi. Z lekami nie ma problemu, bo tabletki dostaje w pasztecie lub kiełbasce. Arti woli dużo bardziej gotowane  jedzenie niż suche, ewentualnie można pomieszać i zalać mu gorącym rosołkiem dodając makaron i startą marchew. Pies pije bardzo dużo wody, więc trzeba na noc  napełnić miskę świeżą wodą,  jest to  zwązane  z niedoczynnością tarczycy i jego pragnienie jest zwiększone. Trzeba pamiętać, że  raniutko nalezy go  wypuścić na dwór, bo sika dużo  i obficie. U nas nie zdarzyło się, aby  posikiwał w pomieszczeniach, bo miał cały czas  dostęp do ogrodu. Na posłaniu zachowuje czystość, a poza tym jest  sprawgniony czułości  i zachowuje się  wtedy jak mały piesek, który chce wejść na kolanka. Uwielbia  głaskanie i drapanie za uszami, jest po prostu straszną przylepą i chcę być cały czas przy człowieku. To jest naprawdę kochany  i fajny piesek i ktoś kto weźmie go do siebie na stałe nie będzie żałował. Nie wolno go już nigdy odepchnąć  ani  skrzywdzić, bo zasługuje na najlepszy dom na świecie. Mam nadzieję że nowy właściciel  wynagrodzi mu  w tym tak nie długim psim  życiu jego  ułomność ze wzrokiem jaką posiada."

24.02.2015
Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Artusia, który stał się domem stałym  :)
Asia pisze o swoich z Artusiem przygodach tak :
'Witaj Elu,
krótka relacja o Artusiu:
Pojawienie się niewidomego Artusia było dla mnie dość bolesne. I śmieszne. Przez pierwsze dwa tygodnie chodziłam z guzem, pływałam w stawie w listopadzie, leżałam na elektrycznym pastuchu... No cóż Artuś jest bardzo duży, bardzo silny (waży ponad 40 kilo) i, jak to młody pies, bardzo ciekawy świata... A u mnie lasy i łąki, a więc mnóstwo dzikich zwierząt. Raj dla Artusia. Dla mnie stres, ponieważ nigdy nie miałam pod opieką niewidomego psa i bardzo bałam się, że zrobi sobie krzywdę. Teraz jest dobrze. Mamy swoje rytuały, nauczyłam się Artusia a on mnie, zrozumiałam jego reakcje a on pojął, że na przykład głośne UWAGA! oznacza, że natychmiast musi stanąć. Ufa mi bezgranicznie i przez te 3 miesiące ani razu boleśnie się nie uderzył. Mamy swoje ścieżki spacerowe, mogę go spuszczać ze smyczy, a on zna każdy centymetr drogi na pamięć. Idziemy więc sobie i nikomu do głowy nie przychodzi, że on nie widzi.
Reszta stada wie, że coś z nim jest nie tak. Początkowo był oczywiście jazgot i drobne awantury, ale jak zwykle wszystko uspokoiło się i obecnie jest tak dobrze, że nie zamierzam nikomu Artusia oddawać.
Stan zdrowia psa jest bardzo dobry, chociaż nadal przyjmuje leki na niedoczynność tarczycy. Z oczami wszystko w porządku, poza tym, że nie widzą.  Za jakiś czas powtórzymy badania.

Asia"
No cóż, wszystkim naszym podopiecznym życzymy takich opiekunów :)
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.