STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
LUNA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Warszawa
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

21.10.2014

Luna została dzisiaj przekazana naszej Fundacji. Sunia pojechała prosto do lecznicy. Badanie kału wykazało obecność licznych pasożytów, bulweczka została odrobaczona. Luna  nie ma szczepień, została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i chorobom wirusowym. Buldożka jest bardzo przyjazna w stosunku do innych psów, uwielbia dzieci.
Luna jest już zaczipowana, jutro czekają ją kolejne badania.

BARDZO PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY DLA BULDOŻKI NA TERENIE WARSZAWY.

23.10.2014

Luna zamieszkała tymczasowo u Germaine, sunia jest wesoła, energiczna, chociaż boi się wyciągniętej ręki. Do psów nie przejawia agresji, obecnie mieszka w pokoju z niewidomym Amperem. Utrzymuje czystość, ma lęk separacyjny, musi zamieszkać w domu, gdzie jest drugi pies.

09.11.2014

Luna ma problem z nawracjącą biegunką, sunia przejdzie na karmę jelitową intestinal.
Relacja Germaine:
"Luna ma lęk seperacayjny, nie pomagają nawet psy, kiedy nie ma w pokoju człowieka zaczyna wydawać z siebie bardzo dzwine dźwięki, po czym gryzie co znajdzie, buty, kapcie, ubrania, nawet kable. Musi zamieszkać w domu, gdzie ktoś będzie cały czas przy niej. Mieszkanie w bloku i osoba pracująca to na pewno nie miejsce dla niej. Sunia chodzi przyklejona do nogi, tzeba uważać, żeby się nie potknąć i nie przewrócić. Cudna przylepka, dla której najważniejszy jest człowiek."

Luna mieszka obecnie w domu tymczasowym u Kasi, ma dwóch kolegów: Bzika i Felka. Czekamy na relację i zdjęcia.

03.12.2014

Dostaliśmy relację i zdjęcia od Kasi, opiekunki tymczasowje Luny:

"Widząc i słysząc że jest brak DT dla podopiecznych, postanowiliśmy z synem dać Lunie u nas schronienie. Strasznie się denerwowałam czy Felek sunie zaakceptuje? Przyszedł dzień przyjazdu suni do nas (25.10.14r). Tak jak zawsze wychodzę po kolej z moimi psami, żeby się na neutralnym terenie poznały. Bzik szedł pierwszy, było ok, jedynie się troszkę na początku najeżył. Więc przyszła kolej na wyprowadzenie Felka i przy wychodzeniu z bloku, pokazał jaki jest naprawdę, zaczął się szarpać, warczeć i szczekać. Po chwili się uspokoił i zaczął spokojniej zachowywać do Luny. Pochodziliśmy chwilkę pod blokiem i razem z Germaine, podjęłyśmy decyzję o wprowadzeniu suni razem z Felkiem do mieszkania. Luna chyba od początku poczuła się u nas dobrze. Felek oczywiście krzywo się na niunie patrzył, a Bzik już od początku chciał się z dziewczyną bawić. Najtrudniejszy był pierwszy i drugi dzień, bo właśnie w tych dniach Felek, ruszył dwa razy z atakiem na Lune, na szczęście sunia, wolała szybko uciekać do pokoju niż stawiać się do Felusia.

Przez kolejne dni, musiałam wszystko robić, żeby sunia nie wchodziła na narożnik gdzie śpi Felek, z obawy o Lune, bo wyrko to królestwo Felusia.
W pierwszym tygodniu dziewczyna dopadła koszyk wiklinowy, dobierała się do kabli i zdarzyło się też wygryźć dziurę w ścierce do wycierania psich łap. Od tego czasu, kiedy wychodzę z domu Luna siedzi w kuchni, czasami słyszę pod drzwiami jak się użala a czasami jest cisza.

Prawie przez dwa tygodnie, była tam gdzie ja, w krok w krok za mną. Teraz zaczyna się wszystko zmieniać, potrafi leżeć na swoim posłanku w pokoju a ja jestem w tym czasie w kuchni, jedynie wpada kontrolnie do kuchni i sprawdza czy ja w niej jestem. Uwielbia się bawić i tarmosić, tylko wszystko musimy robić z synem ostrożnie, żeby nasz Feluś się nie denerwował, że bawimy się z sunią a nie z nim. Najfajniejszy jest widok, kiedy wracam z Luną ze spaceru ( po 2 tyg. ) i wchodzę do domu, odpinam smycz i zaczyna się radość że jest już w domciu. Zaczyna biegać po całym mieszkaniu i strasznie dyszeć z podniecenia. Wtedy nie patrzy gdzie biegnie, nie ma przeszkody dla Luny. Stoi jej na drodze Bzik, no to bryknie sobie pod nim, a kiedy biegnie na Felka to on z miejsca odbija się do góry i skacze przez nią, jest taki ubaw i radość. Jesteśmy pełni z Patrykiem podziwu ile ona ma w sobie energii. Z dnia na dzień, coraz częściej daje się sprowokować do zabawy naszemu 45 kg Bzikowi, teraz chętniej się z nim bawi, dostaje głupawki i biega do rudego skacze na niego i później pędem na swoje posłanie i tak w kółko, aż się zmęczy że musi odpocząć. A jak się nie bawią to dają sobie buziaczki. Feluś też już pomału zaczyna się bawić z Luną, ale nie jest to co zabawa Luny z Bzikiem.

Luna ma problem separacyjny, ale jeśli poznasz sunie .

W 100% ma więcej zalet niż wad. Odda swojemu właścicielowi swoje serduszko. Uwielbia tulenie. Idealnie chodzi na smyczy, załatwia swoje potrzeby na dworze. Lubi inne sunie i psy. ( jedynie ją stresuje namolnie skakanie i szczekanie nad nią innego psa ). Nauczyła się wsiadać do windy ( bo początki były trudne), ale teraz wsiada bez problemu. Dzieci też ją bardzo interesują. Poznaje wszystko od nowa, są czasami sytuacje że czegoś się wystraszy, ale zdarza się to sporadycznie.

Czym dłużej jest z nami, tym bardziej kradnie nasze serca."

 

01.01.2015

Luna miała na poczatku problemy z nawracajaca biegunka, uporaliśmy się z problemem odpowiednią dietą. Niestety pojawił się kolejny problem, zapalenie pęcherza i krew w moczu. Sunia dostała antybiotyk, miała przejśc zabieg sterylizacji, kiedy zaczęła się cieczka, która trwała dłzuęj niż normalnie.
Luna jest juz po zabiegi steylizacji, u suni stwierdzono poczatki ropomacicza
. Sunia czuje się dobrze, nadal dostaje antybiotyk na zapalenie pęcherza.

09.02.2015

 

Luna zamieszkała w nowym domu pod Szczecinem, relacja:

"Od 08.01.2015 r.  jesteśmy szczęśliwymi opiekunami buldożki Luny. Nasz słodziaczek jest jak cień, nie odstępuje nas na krok, a szczególnie mojej żony. Zdaje się że jest dla Luny jej przewodnikiem, opiekunem i przyjacielem. Po uważam spokojnym transporcie z Warszawy do naszego domu (Luna większość podróży przespała w samochodzie na kocyku i kolanach mojej małżonki) trochę obawialiśmy się zachowania naszego 4 letniego bokserka Figla, którego wychowujemy od szczeniaka. Ku naszej radości Figel w pełni zaakceptował „psią kobietę” w swoim otoczeniu i można śmiało napisać, że stał się psim pantoflarzem. Oddaje Lunie dosłownie wszystko – od kojca, miski z pożywieniem i wodą po swoje zabawki. Oczywiście musimy szybko zabierać „sprzęt do posiłków” Figla z oczu Luny, bo w przeciwnym razie mielibyśmy problemy z biegunkami u Luny. Chyba nie muszę dodawać, że Luna nie jest zadowolona z takiego obrotu sprawy. Po kilku dniach u lekarza usunęliśmy Lunie szwy po zabiegu sterylizacji. Rana na brzuszku się ładnie goi i nie ma powodów do obaw o jej zdrowie. Lunka noc przesypia u naszej córki (7 letniej Julki) z tyłu jej łóżeczka na swoim kocyku. W dzień bawi się z Figlem i wychodzi na spacery z naszym synem do lasu oraz na łąkę przy rezerwacie „Orła bielika”. Ma dużo przestrzeni i spokoju by bawić z kumplem Figlem. Z całą pewnością jest szczęśliwa, to widać gdy zaczepia mnie, a szczególnie moją żonę by ją drapać i wygłupiać się z nią na kanapie. Wtedy obraca się na plecy i uwielbia kiedy jest drapana w brzuszek lub delikatnie masowana po mordce. Pałaszuje, można powiedzieć, że wymiata z prędkością światła wszystko ze swojej miski i przytyła ponad 1 kilogram. Z danych od żony wynika że ważyła po przyjeździe 13,1 kg, a w chwili obecnej waży 14,4 kg. Byliśmy z nią na naszej plaży i przechadzała się z nami na molo. Gdy pojawi się wiosna, to wtedy będzie miała tutaj „raj” – dużo zieleni, przestrzeni, wody i spokoju. Córka nasza jest szczęśliwa gdy wraca z przedszkola i prędziutko biegnie do Lunki, by ją „wytarmosić” i wyściskać z miłości. Jesteśmy Państwu wdzięczni za ten czarny, malutki „promyczek” radości i miłości w naszym domu. Wdzięczni opiekunowie ze Stepnicy."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.