STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
RICO
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: Dom Stały
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

16.11.2014

Historia lubi być smutna i doświadczać nie tylko ludzi, ale również ich najlepszych przyjaciół...boksery. I w takiej właśnie sytuacji, bez wyjścia i nadziei, znalazł się właściciel cudnego Rico, który z powodu złego stanu zdrowia, nie może zapewnić swojemu podopiecznemu tego, na co on zasługuje. Cudny pręgus szuka więc pilnie domu, domu, który zapewni mu wszystko, czego ten młodziak potrzebuje.

Relacja Basi:

"Elu, podsyłam Ci kilka zdjęć i krótki opis Rico, boksera, który szuka domu z powodu choroby właściciela. Właściciel Rico poprosił mnie o pomoc w poszukiwaniu nowego domu dla jego ukochanego psiaka. Decyzja była bardzo trudna, jednak mocno przemyślana i podyktowana dobrem boksera. Właścicielem Rico jest samotny Pan, który bardzo poważnie zachorował i boi się o przyszłość swojego przyjaciela :(

A teraz kilka słów o psiaku:

Rico ma 17 miesięcy, jest zdrowym , wykastrowanym psiakiem z kompletem szczepień, aktualną książeczką zdrowia. Nie choruje, jest bardzo grzeczny i przyjacielski, dogaduje się z innymi psami, w stosunku do kotów zachowuje się poprawnie, pozostawiony w domu nie niszczy. Jest psem bardzo temperamentnym, chętnym do zabaw, biegania, spacerowania- a tego niestety obecny właściciel ze względu na zły stan zdrowia, nie jest w stanie zapewnić. Obecnie psiak wychodzi na bardzo krótkie spacery, które nie są w stanie zapewnić mu odpowiedniej dawki ruchu i radości. Psiak chciałby żyć pełnią boksiowego życia, a jego Pan bardzo się zamartwia, gdyż nie może mu tego zapewnić :( Rico jest przepięknym, dużym i postawnym psem, potrzebuje dużo ruchu więc przyszły właściciel musi się z tym liczyć.

Szukamy dla Rico najwspanialszego domu. Obiecałam jego właścicielowi, że mu pomożemy.

Obecnie, poza chorobą, to jest jego największe zmartwienie - pragnie zabezpieczyć przyszłość psiaka i dać mu szczęśliwe życie... mimo, iż nie będzie to życie razem z nim :("

 

17.12.2014

Rico zamieszkał w nowym domu w Warszawie, bardzo dziękujemy Basi za pomoc.

Relacja z nowego domu:

"Witam Panie, Krótka informacja o Rico. Podróż zniósł śpiewająco mimo że to 300 km. Całą podróż spędził w bagażniku na swoim posłaniu bądź oparty na ramionach żony która siedziała z tyłu koło niego. Na miejscu krótki spacerek i do domu. No a w domu obwąchiwanie wszystkich kątów i obfite lizanie po twarzy ( mam z głowy mycie na miesiąc ). Szybka kolacja i w końcu przyszła pora żeby iść spać, chyba był zawiedziony, że to już koniec zabawy na dziś. Oczywiście swoje eleganckie posłanie z domowymi zabawkami i pluszowym misiem z którym podobno w domu spał zlekceważył totalnie. Najpierw położył się demonstracyjnie na dywanie ale nie wytrzymał długo ( 15 min. ) i przeniósł się gdzie? Oczywiście do łóżka i pozostał tam do rana. :-}) Rano spacer. Zachowuje się w miarę poprawnie, nie ciągnie można go spokojnie opanować, trzeba tylko uważać bo chce się witać ( wylewnie ) z każdy przechodniem i można popaść w koszty za pranie ciuchów obcych ludzi. Bardzo tęskni za swoim dawnym panem, objawia się to tym że na spacerze przygląda się uważnie każdemu facetowi który jest w zasięgu wzroku. Potrzebuje czasu. Przesyłam kilka zdjęć. Niestety tylko z domu ponieważ jest zbyt ruchliwy na spacerze i nie daje rady trzymać w jednym ręku smycz a drugą operować aparatem. Zresztą w domu też musiałem poczekać aż się troszkę zmęczy i zaśnie ( oczywiście na kanapie). Inaczej w momencie w którym brałem aparat do ręki natychmiast miałem nos w obiektywie i nic nie widziałem. Za jakiś czas prześlę kolejne zdjęcia i relację. Pozdrawiam.

Ponownie witam Panie, Kilka zdjęć naszego ulubieńca. Rico zadomowił się na dobre. Większość czasu spędza na kanapie ale tak że przynajmniej jego połowa musi leżeć mi na kolanach, jest niepocieszony kiedy muszę się ruszyć i odejść od niego. Dużo spacerujemy żeby choć troszkę pozbył się sadełka. Świetnie się bawi samodzielnie patykami. Raz dziennie robimy spacer ok 10 km. Potem wracamy do domu i pies śpi do następnego spaceru. Niestety jeszcze nie możemy go spuszczać ze smyczy więc " odchudzanie " jeszcze potrwa ale jesteśmy dobrej myśli. Od pierwszego dnia podbił serca wszystkich sąsiadów, ale trzeba uważać bo z każdym się wylewnie wita wskakując na ręce. Ale przecież to bokser - 100 % miłości do człowieka. :-) Natomiast kontakty z innymi psami znosi po męsku prowokując do zabawy. Pozdrawiamy. Łucja i Jerzy "

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.