STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
GABI
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most

08.01.2015

14 letnia Gabi została dzisiaj przekazana naszej Fundacji przez właściciela. Staruszka przeszła w lecznicy liczne badania, została w szpitalu.

W lecznicy wykonano badanie krwi (profil szeroki), RTG płuc, USG jamy brzusznej, badanie moczu ogólne i badanie na posiew, badanie kału.

Relacja Germaine:
"Szukamy dla Gabi pilnie domu tymczasowego, staruszka jest przerażona, potrzebuje człowieka, trzęsie się, dyszy, jest bardzo smutna. Gabi jest przyjazna, nie przejawia agresji do psów ani do kotów."

10.01.2015

Gabi zamieszkała tymczasowo u Germaine.
Relacja Germaine :
"Sunia dogadała się bez problemu z resztą stada, pierwszego dnia zajęła legowisko Foxika, a dzisiaj okupuje łóżko. Mamy już wstępne wyniki, sunia posikuje, ponieważ ma zapalenie pęcherza. Obecnie dostaje antybiotyk, który zostanie ewntualnie zmieniony po wynikach posiewu. Krew została dodatkowo wysłana do Niemiec, z powodu podejrzenia problemów z trzustką. Gabi prawdopodobnie źle przyswaja pokarm, dlatego jest taka chuda."

22.01.2015

Relacja Eli:

"Pobyt w siedzibie naszej Fundacji nie szczędził wzruszeń i powodów do zadumy, do przemyśleń...

Gabi...

Niezwykle pozytywna, radosna, kochająca człowieka sunieczka.

Patrząc na jej zachowanie, w życiu nie dałabym jej 14 lat.

Patrząc na wychudzone, wyniszczone ciałko... nie napiszę, co czułam i jakie myśli kołatały mi się po głowie...

Gabi jest cudna, każdym ruchem przypomina moją Sabę, nawet jedząc zachowuje się tak samo.

Serce pęka patrząc na kości powleczone skórą, na uciekający tył.

Nie oceniam ludzkich decyzji... nie komentuję..., ja zwyczajnie ich nie rozumiem...

Gabi to bokserka do kochania, przytulania.

To skarb, o którego trzeba dbać i troszczyć się..."

Gabi była kilka dni temu ponownie w lecznicy.
Relacja Germaine:

"Gabi była bardzo odwodniona, skóra sztywna, pojechaliśmy od razu do lecznicy. Staruszka dostała kroplówkę dożylną, pozostałe kroplówki dostała wieczorem i następnego dnia w domu. Sunia ma obsesję na punkcie wody, piłaby bez końca, nie pozwala innym psom podejść do miski z wodą. Mamy błędne koło, pije i musi co chwila wyjść na dwór. Kolejny problem to ulewanie i wymioty. Niestety Gabi często po wypiciu nawet małej ilości wody ulewa albo wymiotuje treścią pokarmową nawet z poprzedniego dnia. Jutro czeka nas kolejna wizyta w lecznicy. Niunia chodzi cały czas w kubraku, nawet w domu, jest chuda i ciagle się trzęsie."

31.01.2015

Gabi była wczoraj na wizycie w lecznicy. Bokserka ma problemy gastryczne, ulewa a właściwie chlusta z niej,  przez co jeszcze bardziej chudnie. USG jamy brzusznej wykazało, że żołądek źle pracuje, nie kurczy się, co utrudnia a w zasadzie uniemożliwia trawienie i pasaż jelitowy. Gabi dostała całą listę leków ( niektóre trzeba jej podawać przed jedzeniem, inne po karmieniu) i w poniedziałek ma umówioną kolejną wizytę.

Problemy zdrowotne nie wpływają na szczęście na humor sunieczki. Gabi jest jak zawsze radosna, chętna do zabawy i wygłupów, szczególnie gdy obok jest człowiek, bez którego nie potrafi żyć. Gabi doskonale sprawdza się w roli opiekunki, dogląda Luny i matkuje jej na każdym kroku. Jest niesamowitą sunią.

07.02.2014

Gabi była wczoraj kolejny raz w lecznicy. Leki, które obecnie dostaje pomogły i sunia już nie wymiotuje. Pojawił się niestety kolejny problem. Gabi ma obsesję na punkcie wody, mogłaby pić bez końca, szuka wody wszędzie. Podczas spacerów od razu próbuje zjadać śnieg, zamiast załatwić swoje potrzeby. U staruszki pojawił się wypływ z nosa, bokserka musi więc dostawać zastrzyki podskórne z antybiotykiem przez 7 dni.
Sunia chodzi w domu cały czas w kubraku, jest jej zawsze zimno, jej chudziutkie ciałko nie jest w stanie się ogrzać. Na spacerach zakładamy kolejny kubrak, żeby się nie przeziębiła.
Niesety zaczęła też wybrzydzać podczas jedzenia, kupiliśmy więc kilka puszek Royal Canin Intestinal, żeby jej dosmaczać jedzenie.

02.03.2015

Gabi już nie wymiotuje, ładnie je, ma apetyt. niestety nadal jest bardzo chuda, nic nie przytyła.

Relacja Germaine:
"Gabi to bardzo pracowita dziewczynka, kiedy nas nie ma w domu pilnie pracuje przy drzwiach. Pokój po niedawnym remoncie nadaje się do ponownego remontu, dzrzwi i panele podłogowe są do wymiany. Gabcia nie lubi zostawać sama, najpierw stoi pod drzwiami i nasłuchuje, po czym bierze się do roboty ..."

27.03.2015

Gabi trafiła wczoraj do szpitala w ciężkim stanie.
Relacja Germaine:
"Gabi poczuła się kilka dni temu słabiej, wchodziła po schodach na górę do swojego pokoju i zasłabła, miała blade fafle. Jednak po chwili się zaróżowiła i wydawało się, że już jest dobrze.
Wczoraj staruszka nie wstała, nie chciała jeść, zniosłam ją na dół, zrobiła siusiu ale była bardzo blada, miała sine fafle. Gabi została od razu zawieziona do lecznicy, wynik badania krwi nas bardzo zmartwił: olbrzymia ilość krwinek białych, czyli białaczka. Dostała pół jednostki krwi i na noc wróciła do domu. Dzisiaj dostała pozostałe pół jednostki, czuje się trochę lepiej, zjadła puszkę Royal Canin Convalescent. Przetoczenie krwi na pewno pomoże jej na jakiś czas stanąć na nogi, ale niestety z nowotworem nie wygramy..."

 

 

31.03.2015

Gabi była wczoraj w lecznicy na wizycie kontrolnej, pobrano jej krew, dostała kroplówkę i antybiotyki.

Relacja Germaine:
"Wyniki krwi są lepsze, ale to tylko chwilowe po przetoczeniu krwi. Staruszka jest słaba, musimy ją znosić i wnosić na górę, załatwia swoje potrzeby i już nie ma siły chodzić. Na szczęście ma apetyt, zjada bardzo chętnie wszystko z miski. W domu musimy jej podawać kroplówki dwa razy dziennie, do tego antybiotyki i sterydy, po których bardzo dużo pije i siusia."

06.04.2015
Staruszka Gabi jest nadal słabiutka, na szczęście apetyt jej dopisuje i zjada bardzo chętnie kilka razy dziennie.
Relacja Germaine:
"Role się odwróciły i teraz chorą Gabcią opiekuje się Luneczka, siedzi przy niej, pilnuje jej, nie pozwala innym psiakom do niej podchodzić."


17.04.2015

Wczoraj na moment zatrzymał się czas....

Po męczącej, wyniszczającej, śmiertelnej chorobie za Tęczowy Most przeszła Gabi...

Gdy trafiła pod naszą opiekę była bardzo wychudzona ale pełna życia.

Wymiotowała, ale radziliśmy sobie z jej przypadłościami.

Dwa tygodnie temu zdiagnozowaliśmy u Gabi ostrą białaczkę. Przetoczyliśmy krew, podaliśmy leki, walczyliśmy. Gabi chciała żyć i nie dawała za wygraną. Wiedzieliśmy, ze póki ona chce walczyć, my zrobimy wszystko, żeby poprawić jakość jej życia.

Dwa dni temu bokserka przestała jeść, słabła w oczach....odchodziła...

Gabi zasnęła wczoraj. Zadbaliśmy o to, by odeszła bez bólu i cierpienia...

Gabi została pochowana na cmentarzu w  Koniku Nowym.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.