STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
LUNKA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT Łódź
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

27.02.2015

Lunka znalazła się w punkcie przetrzymań. Nikt jej nie szukał, nikt nie pytał. W środę sunia przeszła zabieg sterylizacji, dziś przeszła pod naszą opiekę i zamieszkała u naszej wolontariuszki Malwiny. Jutro sunię czeka wizyta w lecznicy, gdzie przejdzie badania kontrolne.

 

02.03.2015

Lunka była dziś w lecznicy na badaniach. Pobraliśmy krew do badań oraz wykonaliśmy RTG płuc i RTG zniekształcnej łapy oraz pobraliśmy z łapy biopsję. Za kilka dni będą wyniki badań histopatologicznych z Niemiec i wtedy podejmiemy decyzję odnośnie postępowania ze zniekształconą kością. Prawdopodobnie jest to wynik nieleczonego złamania, które mogło ulec zakażeniu.

Sunia dostała 3 antybiotyki: augmentin i enroxil, po zakończeniu którego mamy podać enrobioflox. Po zakończeniu kuracji antybiotykowej, która ma trwać 3 tygodnie, bokserka przyjedzie do kontroli. Lunka pojechała dziś do domu tymczasowego w Łodzi, gdzie otrzymała imię Szanel.

14.03.2015

Otrzymaliśmy wyniki histopatologiczne biopsji z łapy Lunki nazwanej w DT Szanel. Na szczęście nie ma komórek nowotworowych. Zniekształcenie łapy spowodowane jest młodzieńczym zapaleniem stawów. Sunia nie powinna przeciążać łapy, zalecono, aby utrzymać jej prawidłową wagę, nie dopuszczając do nadmiernego przybrania na wadze, jednym słowem lepiej, żeby była chuda niż o kilogram za ciężka.

Relacja z domu tymczasowego:

"Dzień dobry. Sunia Szanel nie sprawia kłopotów, jest grzeczna, posłuszna, po moim wyjściu z domu nie rozrabia, jedynie przez pierwsze trzy dni sprawdzała skacząc na klamkę czy drzwi zamknąłem starannie :-D  Na smyczy ciągnie, założyłem szelki i pracujemy nad tym, do małych dzieci wręcz przyjacielska. Jest niesamowicie żarta, zdarzyło się, że szarpnęła małego Alwina kilka razy, gdy chodziło o jedzenie, na szczęście bez poważniejszego urazu, trochę jest nieufny do niej. Podjąłem kroki zaradcze, pracujemy nad tym również, jest poprawa. Myślę, że gdy uświadomi sobie, iż pokarmu nie braknie, problem minie. A i Alwin się do niej przekona na dobre. Z niecierpliwością czekamy na wyniki biopsji i efekt leczenia antybiotykiem, szwy po sterylizacji zdjęte, w czwartek polecą te z łapy, pozdrawiamy Piotr"

 



26.03.2015

Lunka, nazywana w domu tymczasowym Szanel była na wizycie kontrolnej, bo bardzo spuchła jej łapka. Wykonaliśmy RTG, które nie wykazało nic niepokojącego. Zalecono co pół roku kontrolne zdjęcia RTG.  Luna czuje się dobrze, nie sprawia problemów, jest psem idealnym.

10.11.2015
Lunka a w zasadzie Szanel tak rozkochała w sobie opiekunów. Oczywistym było więc, że zostanie u nich na zawsze :)
Relacja:
"Dzień dobry. Kolejne informacje z życia naszej Szanel. Najistotniejszy fakt dotyczy złamanej łapki. Obrzęki łapki pojawiające się na początku pobytu w domu ustąpiły. Widocznie złamanie było świeże. W tej chwili wszystko jest zagojone, sunia nie kuleje, nie wykazuje oznak bólu. Pozostała jedynie krzywizna łapki, ale jak się kocha to i taka łapka ma swój urok. Nadal, mimo upływu miesięcy i trzykrotnego karmienia w ciągu dnia niesamowicie wręcz rzuca się na posiłek. Mam nadzieję, że i to z czasem minie. Musi sobie widocznie uzmysłowić, iż ma go pod dostatkiem. W moim mniemaniu przy tej ilości pokarmu powinna być nieco tęższa. Choć waga 30 kg, którą w tej chwili posiada jest ponoć idealną. Kontrole i rozmowy z lekarzem trochę uspokajają. Po doświadczeniach z poprzednią sunią niepokój trochę jednak jest. Na spacerach ciekawska, wszystko musi pogonić, obwąchać, sprawdzić. Z innymi psami się dogaduje, bawi, jeśli biega luzem. Będąc na smyczy wykazuje trochę agresji, zapewne broni stada. Uczymy się jednak i powoli odchodzi od tego rodzaju "powarkiwania ".W domu tworzy zgrany duet z małym Alwinem. Zdarza się czasem, że trochę go pogoni, ten się obrazi. Ale do pogodzenia dochodzi w miarę szybko. Do odwiedzających nas dzieci bardzo przyjazna, wręcz opiekuńcza. Sunia dostarcza nam wiele radości, obcowanie z nią to czysta przyjemność. Mam nadzieję, że i ona czerpie korzyści z bycia w rodzinie. Że czuje jak bardzo jest kochana. Oczywiście w takim przypadku psie legowisko stało się zbyteczne co widać na zdjęciu. Całą rodziną mamy nadzieję, że dostarczymy sobie jeszcze przez wiele lat dużo radości. Pozdrawiamy razem z Szanelką wszystkich kochających zwierzęta a zwłaszcza te nasze...Boksery. "
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.