STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
DAISY
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Siedziba Fund.
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

12.05.2015

4 letnia Daisy rodziła wielokrotnie, przeszła kilka cesarek. Przy ostatniej cieczce znów była kryta, ale bezskutecznie. Stała się  niepotrzebna, skoro nie mogła dawać więcej potomstwa, a co za tym idzie dochodu. Właściciel postanowił więc oddać sunię pod opiekę naszej fundacji.

Sunia zamieszkała dwa dni temu tymczasowo w siedzibie fundacji.

Relacja Germaine:

"Daisy wymiotowała kilka razy kawałkami kości w samochodzie w drodze do domu. W domu wymiotowała kilka razy w nocy, dostała Nospę i Ulgastran. Bolał ją brzuch, miała problemy z oddawaniem kału, w kale były wielkie kawałki kości. Sunia nie chodzi, tylko pełza ze strachu, każda próba podejścia do niej kończy się tym, że przykleja się do podłogi i siusia. Musiałam ją wykąpać 3 razy, łapy do łokci, cały brzuch oraz tył były koloru brunatnego. Po 3 kąpielach sierść jest nadal koloru żółtego. Kąpiel przyniosła jej wyraźną ulgę, stała w wannie bardzo grzecznie i pozwoliła się wyszorować. Daisy je obecnie karmę weterynaryjną Intestinal. Dogaduje się z psami, na koty nie zwraca uwagi. Musimy popracować nas tym, żeby zaufała człowiekowi, żeby stała się radosną bulwą."

Daisy była w Niedzielę w lecznicy, wyniki badań i opis w kolejnej relacji.

16.05.2015

Daisy była kilka dni temu w lecznicy na badaniach.
Opis wizyty:

Suczka bardzo mocno wycofana, przestraszona. Pies bardzo zaniedbany, wychudzony, widoczne zmiany świadczące o alergii, zaczerwieniona skóra trzewioczaszki, rozlizane zmiany na kończynach, brzegi małżowin usznych postrzępione. Suczka wymiotuje dużymi kawałkami kości. W badaniu klinicznym pogrubiałe pętle jelit. W jamie ustnej silny kamień nazębny, wybite zęby. Kał w więkoszości złożony z gruzu kostnego i odłamków niestrawionych kości. Badanie krwi wykazało silne porażnienie wątroby.

Leczenie Daisy kosztowało do tej pory: 420 zł. Prosimy o wsparcie dla suni, wpłaty darowizn z dopiskiem: "leczenie Daisy".

 

23.05.2015

Daisy niestety jest nadal bardzo wycofana, czołga się, robi pod siebie ze strachu kiedy podchodzi się z wyciągniętą ręką.
Jedyny sukces to fakt, że zaczęła już sama wchodzić do domu, nie trzeba jej brać na ręce i wnosić.

 

 

25.05.2015

Daisy trafiła dziś do szpitala z bardzo silnym bólem brzucha. Sunieczka od początku ma problem z wypróżnianiem.

Opis badania:

"Błony śluzowe różowe, lepkie, węzły niepowiększone, jama brzuszna silnie napięta, praktycznie nie do omacania.osłuchowo bez zmian, temperatura 38.00, w prostnicy uformowany, miękki kał. Podejrzenie zachyłka prostnicy - do potwierdzenia przez chirurga.

W RTG poszerzony, zgazowany żołądek, atoniczne, wypełnione masami kałowymi jelita. Nie mogę wykluczyć ciała obcego."

Suczka dostała kroplówkę dożylną, leki osłonowe, antybiotyk.

Daisy miała również USG jamy brzusznej, na wątrobie widoczna jest zmiana, nie wiemy czy to jest krwiak pourazowy czy zmiana innego charakteru. W jelitach mogą być pozostałości kości, przez które sunia tak bardzo cierpi.

Relacja Germaine:

"Daisy już wczoraj zachowywała się inaczej, chodzila bardzo wolno, nie chciała się położyć lub spała w pozycji półsiedzącej. Rano nie chciała nic zjeść i widać było, że ją bardzo boli. Dziękujemy bardzo Panu Eugeniuszowi za szybki transport do lecznicy. Daisy trzęsie się z bólu, ma tiki, cały czas jęczy, aż żal patrzeć. Dostała tyle leków przeciwbólowych, a mimo to bardzo cierpi. Jutro rano musi wrócić do szpitala na kolejną porcję kroplówek i leków. Jeżeli jej stan się nie poprawi, czeka ją laparotomia diagnostyczna."

 

18.07.2015

Daisy jest nadal nieufna, boi się ludzi, szczególnie mężczyzn. Sunia miała przejść zabieg sterylizacji, niestety dostała cieczki i musieliśmy przełożyć termin.

Relacja Germaine:
"Daisy się powoli otwiera, przybiega na zawołanie i pcha się na kolana. Niestety w obecności obcych ludzi od razu przykleja się do podłogi. Mamy cały czas problem z częstym siusianiem, przez co nieraz załatwia swoje potrzeby w domu. Czeka ją kolejne badanie moczu."

Filmy:

https://youtu.be/NXXDEyo857k

https://youtu.be/oN3x7DSsIWE

https://youtu.be/_Kf9jRcfNY0

 

05.08.2015

Jakiś czas temu Daisy przeszła zabieg sterylizacji. Buldożka czuje się dobrze i coraz bardziej nabiera pewności siebie i zapomina o traumie, jaką przeszła w swoim życiu.

Opis z karty leczenia:

"Macica zmieniona, ściana mocno pogrubiała z licznymi zgrubieniami kulistymi wypełniona mierną ilościa płynu. Rogi i trzon połączone były licznymi zrostami z siecią. Usunięto 4 sutek prawej strony wraz z guzem nowotworowym."

Relacja Eli:

"Marzyło mi się poznać Daisy i ... marzenie się spełniło :) Kilka dni temu odwiedziłam siedzibę fundacji. Daisy zauroczyła mnie totalnie i gdybym tylko mogła pozwolić sobie na kolejnego czworonoga w domu, nie wyjechałabym z siedziby bez buldożki. Daisy jest nieufna do ludzi, ale ku zaskoczeniu Germaine, do mnie nie tylko podeszła, ale tuliła się, jakbyśmy znały się od dawna. To taki nieśmiały przytulasek, bardzo spragniony człowieka i jego ciepła. Gdy już zaufa, najchętniej nie schodziłaby z kolan. "

20.12.2015

Daisy mieszka w siedzibie Fundacji już ponad pół roku, przez ten czas się bardzo zmieniła. Na początku bała sie wszystkiego, panicznie bała się wchodzić do domu, pełzała i siusiała na widok każdego człowieka, bała się wchodzić po schodach, trzęsła się ze strachu, kiedy człowiek wyciągał do niej rękę.

Obecnie szaleje z radości na widok domowników, wita ich bardzo wylewnie, biegnie po schodach na górę i wskakuje prosto na łóżko.

Relacja Germaine:

"Daisy skradła moje serce już pierwszego dnia, jest jak delikatny kwiatuszek, o który trzeba dbać i który trzeba chronić. Im dłużej u nas przebywa, tym trudniej będzie nam sie rozstać i będzie to rozpacz dla obu stron. Szukamy dla Daisy domu odpowiedzialnego, kochającego, który otoczy ją opieką, otworzy przezd nią serce, zrobi wszystko, żeby sunia zaufała i odwzajemniła tą miłość. Musi to być dom, gdzie Daisy zazna dużo spokoju, bez małych dzieci. Każdy krzyk, hałas i podniesiony głos powoduje, że sunia jest sparaliżowana ze strachu.
Kolejnym problemem Daisy jest częste siusianie, chociaż załatwia potrzeby na zewnątrz, to niestety zdarza jej się też to robić w domu. W tym tygodniu jedziemy z nią do lecznicy, bedzie miała pobrany mocz z punkcji pęcherza. Upewnimy się, czy jest to kwetsia zapalenia pęcherza czy faktu, że w poprzednim miejscu, czyli w kojcu załatwiała swoje potrzeby tam, gdzie spała."

 

 

15.01.2016

Daisy nadal posikuje w domu. Teraz, gdy spadł śnieg, problem nasila się, ba nasza księżniczka próbuje unikać wyjść na zewnątrz.

Relacja Germaine:

"Daisy paraliżuje strach, kiedy mamy wyjść na dwór, nawet wynoszona na rękach, natychmiast ucieka do domu. Nie ma mowy o tym, żeby założyć jej smycz, sunia od razu przykleja się do podłogi i sztywnieje. Podjęliśmy decyzję, że nasz kwiatuszek zostanie z nami na stałe. Przyzwyczaiła się do nas, każda zmiana spowodowałaby u niej wielki stres. A i my pokochaliśmy ją mimo sikania i nie wyobrażamy sobie, że miałoby naszego chrumka z nami nie być."

 

 

 

12.03.2016

Daisy zwana w swoim domu Monieczką, kawiatuszkiem, cukiereczkiem czuje się coraz pewniej, stała się radosną, ciekawską i kontaktową sunią. Nie przypomina już przerażonej, pełzającej ze strachu i sikającej pod siebie na widok człowieka suni, która przeszła pod naszą opieką kilka miesięcy temu.

 

 

18.05.2016

Daisy uwielbia spędzać czas na kocyku na ganku, ciesząc się słońcem i ciepełkiem. Niestety pogoda ostatnio nie dopisuje, a kiedy pada deszcz nasz kwiatuszek nie chce nawet wyjść z domu, zakopuje się cala pod kołdrą i chrapie.

19.06.2016

W upalne dni Daisy uwielbia się pluskać w wodzie, a po wyjściu wytarzać w piachu. Jest wtedy cała umorusana i bardzo z siebie zadowolona...

23 Listopad 2016

Minęło już półtora roku, odkąd Daisy zawitała w fundacji. Buldożka  nadal ma problem z jelitami, je Intestinala i dostaje siemię lniane. Sunia   bardzo czesto załatwia się w domu, ale i tak jest  kochana i opiekunki jej  wszystko wybaczają :)

 

18 Listopad 2017

Daisy się bardzo zmieniła od dnia, kiedy trafiła pod opiekę Fundacji. Na początku była bardzo wycofana, bała się wszystkiego i wszystkich. Teraz jest sunią ufną, radosną, wesołą, uwielbiającą się przytulać. 
Daisy ma teraz nową koleżankę do zabawy Leę, która na zmianę bawi się z Nucką, Daisy, Amisiem, Basią i innymi psiakami.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.