STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
SARA
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: dom
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

19.09.2009r. Sara mieszka już w nowym domu :)

 

Historia tej przemiłej i ślicznej bokserki jest nie do pozazdroszczenia. W grudniu 2008 roku błąkającą się znaleziono i odwieziono do schroniska po raz pierwszy. Wkrótce została adoptowana, jednak gdy nieoczekiwanie obdarzyła nową właścicielkę potomstwem, znowu znalazła się na ulicy. Nie wiadomo, jak długo błąkała się, zanim znów trafiła do schroniska.
Na szczęście została dostrzeżona:
„Właśnie wróciłam ze schroniska i nie mogę się powstrzymać od łez!!! W jednym z kojców dojrzałam ukrytą w budzie najsmutniejszą na świecie bokserkę.”

Z powodu złego stanu psychicznego niemal natychmiast została zabrana ze schroniska do domu tymczasowego, w którym miała spędzić krótki czas przed przewiezieniem do długoterminowego domu tymczasowego w Warszawie.
„Siedziała w budzie ze spuszczoną głową, po chwili udało się ją wyciągnąć, zaznaczam "wyciągnąć", gdyż ona sama budy nie opuszczała. Kiedy spacerowała po wybiegu, ja z opiekunką psiaków poszłam dopełnić formalności, okazało się, że wtedy właśnie mijała jej kwarantanna (14 dni przesiedziała przyklejona do budy!!!).”
W warunkach domowych Sara odżyła – okazywała ludziom radość, nawiązała dobry kontakt z trzylatkiem, bardzo spokojnie reagowała na inne psy. Jest bardzo łagodna i zrównoważona, ale nie odstępuje opiekunów na krok.
Okazało się też, że umie chodzić na smyczy.
12.07.09 Sara przyjechała do Domu Tymczasowego w Warszawie. Od razu zaprzyjaźniła się z rezydentem Joyem, z dnia na dzień poprawia się też jej nastrój.



16.07.2009r.
Być może Sara uważa, że za dach nad głową należy odwdzięczyć się potomstwem. Znienacka, w nocy z 15 na 16 lipca, urodziła w łóżku opiekunki małego Leona…
Przez kilka kolejnych godzin poród nie postępował, więc Sara została zbadana przez lekarza weterynarii. Okazało się, że konieczna jest natychmiastowa cesarka, bo w brzuchu suczki są jeszcze szczeniaki. Niestety, dwa maluchy były martwe – pewnie tułaczka, stres i kiepska forma Sary spowodowały obumarcie szczeniąt. Leon więc jest jedynakiem.





19.09.2009r.
Sara zamieszkała w nowym domu w Warszawie. Do towarzystwa ma kotkę, z którą dogadała się bez problemów.
Jej nowy właściciel odwiedzał Sarę przez miesiąc, żeby suczka nie przeżyła stresu, przeprowadzając się do nowego domu.
Synek Sary, Leon, został w dotychczasowym domu. Wkrótce więcej informacji.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.