STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
FELUŚ
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Warszawa
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: W nowym Domu

25.01.2016

Feluś nie jest bokserem, to młody amstaf, który bardzo potrzebował pomocy i dziś przeszedł pod naszą opiekę. Felusia zobaczyliśmy w schronisku i nie mogliśmy pozostawić bez pomocy.Wychudzony, smutny, skulony, z wyłysieniami sierści i przeraźliwym smutkiem w oczach...  Dziś nasz nowy podopieczny z "bananem" na pysiu pokonał drogę ze schroniska do Warszawy, cały czas ciesząc się i brykając.

Feluś szuka domu na "dobre i na złe"

Póki co, niewiele o nim wiemy, poza tym, że jest radosny i bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem.

Dziękujemy bardzo Panu Rafałowi za pomoc w transporcie.

Relacja Germaine:
"Kiedy w Sobotę zabieraliśmy ze schroniska Bruno, zobaczyliśmy Felusia, psiaka bardzo zrezygnowanego, chudego, trzęsącego się z zimna w boxie. Dawał przez kraty łapę, próbował tulić głowę do ręki wolontariusza, nigdy nie widziałam takiego smutku w oczach psa. Nie udało się Felusia zabrać w sobotę, nie było już osoby odpowiedzialnej za podpisywanie dokumentów, psiak musiał czekać do poniedziałku. Dziś Feluś przyjechał do Warszawy, przywiózł go nasz wolontariusz, Pan Rafał. Wielką przyjemnościa było patrzenie na psa, który dzisiaj szalał z radości, merdał ogonem, witał radośnie każdego i cieszył się, że już nie jest sam w zimnym boxie, że ktoś się nim interesuje. Swoją smutną przeszłość zostawił w schronisku i zaczął nowe życie."

 

 

27.01.2016

Feluś przyjechał do Warszawy i został w lecznicy, przeszedł badania, pobrano mu między innymi krew, został odrobaczony.

Relacja Germaine:

"Feluś był bardzo grzeczny podczas badań, pozwolił sobie pobrać krew, zajrzeć do uszu. Pies ma wyłysienia na całej skórze, najwięcej w okolicy głowy, dostaje antybiotyk. Feluś jest cudownym, bardzo radosnym i energicznym psiakiem, szaleje z radości na widok każdego człowieka, nie przejawia agresji w stosunku do innych psów. Mnie przywitał bardzo wylewnie, skakał, rozdawał buziaki...."

 

 

29.02.2016

Po kilku dniach pobytu w lecznicy, Feluś zamieszkał w hoteliku, w którym nabywa ogłady i uczy się zasad życia w stadzie.Robi ogromne postępy i pokazuje się z najlepszej strony.

Relacja opiekunki:

"Oto FELUŚ!

FELUŚ miał być psem agresywnym wobec innych zwierząt i generalnie trudnym tzw. pies z "łatką"
Było to Ok 2 tyg temu.
Przyjechał do nas pies bardzo wyeksploatowany fizycznie (chudy, zaniedbany, wyłysiały z matową sierścią ) kompetnie nie umiejący odnaleźć się w domu .
Natomiast jego emocje były w stanie " nie naruszonym ", nadal wpatrzony w człowieka z uwielbieniem czekał tylko na jego skinienie. Pewny siebie, dumny pies pomimo przejść !
Po 2 tyg można powiedzieć że FELUŚ to super pies, który potrzebuje kontaktu z człowiekiem.  Pies zachowuje się w domu już całkiem przyzwoicie, zachowuje czystość i można powiedzieć, że nadaje się jako pies rodzinny.
FELUŚ potrafi i potrzebuje kontaktu z innymi psami i na pewno nie jest mordercą , jego poprzednie problemy wynikały pewnie z braku wiedzy nt rasy. 
O tym bohaterze będę jeszcze pisać ale fakt jest taki ze FELUŚ jest gotowy do adopcji i czeka na swojego człowieka"

 

 

17.05.2016

Dostaliśmy nową relację z hoteliku, w którym przebywa Feluś. Pani Asia, opiekunka, pisze o nim tak:

"FELUŚ potrafi byc sam w domu. Jednak ja na wyjścia zamykam go w klatce kennelowej w której także je i śpi w nocy
On uwielbia kanapy, fotele !
Uwielbia spacery i bardzo kulturalnie chodzi na smyczy, potrafi się mijać z innymi psami, nie prowokuje i nie zaczepia mijanych psów .
Jeżeli jeszcze przewodnik ma jakiś przysmak, to już w ogóle pies będzie super szczęśliwy.
Felek kocha jeść !
Teraz wady
Jest cichym dominantem, osoba która bedzie go mieć musi mieć to na uwadze.
U nas w hotelu ma ksywkę "pan płotek " bo z upartością maniaka chce łazić po płocie i może sobie tym zrobić poważna krzywdę
To nie jest pies którego można pozostawić samego sobie np na ogródku
Można go zostawić na 10 -15 minut
Potem nuda weźmie górę."
13 Grudzień 2016

Feluś doczekał się swojego domu, w którym jest bezpieczny i kochany.

A my jesteśmy szcześliwi widząc jego radość....

Relacja:

"Dobry wieczór, teraz tak na szybko bo sporo pracy mam, także coś więcej napiszemy za jakiś czas, póki co te zdjęcia które wrzuciłem u siebie na profilu- generalnie jest super, już się bardzo zżyliśmy z Felkiem jest u nas od tyg i nie wyobrażamy sobie już domu bez niego:-) chociaż jest zupełnie inny niż nasz poprzedni bokser, wymaga więcej pracy i cierpliwości żeby go nauczyć pewnych rzeczy, jest takim cichym dominatorem:-) sporo pracy wymaga ode mnie nauczenie go chodzenia na luźnej smyczy ale damy jakoś radę:-) bardzo potrzebuję kontaktu z nami, cieszy się na każdy nasz powrót i jeszcze nie może się przyzwyczaić że wychodzimy do pracy, skamle i szczeka pod drzwiami- myślę że musi mu to minąć. Staramy się zapewnić mu dużo spacerów i wybiegania bo bardzo to lubi. Doskonale dogaduję się z psami naszych przyjaciół:-) No i w okresie między świętami a nowym rokiem planujemy wspólny wyjazd nad morze, także będzie miał swoje pierwsze mini wakacje:-) To jak na razie tyle, niedługo pewnie pojawi się więcej zdjęć, pozdrawiam."

 

 

05 Styczeń 2017

Dostaliśmy nową relację i zdjęcia z domu Felusia:

"Feluś jest już z nami od miesiąca i zadomowił się na dobre. Niestety nie bardzo wychodzi nam nauka chodzenia na smyczy bez ciągnięcia, zwłaszcza jak zobaczy na horyzoncie psa. Wtedy zaczyna się skakanie, piszczenie i wyrywanie do psa. Staramy się stosować do zaleceń Pani Kariny, która była u nas z długą wizyta i pomagała nam w układaniu Felka. Jej wychodziło bez problemu, nam nieco gorzej Śpimy już na stałe w trójkę, Feluś uwielbia spać na swoim panu oraz lubi rozpychać się w łóżku. W przerwie miedzy świętami a sylwestrem byliśmy na naszym pierwszym wspólnym wyjeździe nad morzem. Początkowo Feluś bał się i dużej wody oraz wydm, ale że to odważny psiak szybko przyzwyczaił się do nowych okoliczności i śmiało biegał i po wydmach i po plaży. Nie odstępował nas na krok. Bez problemu dogadał się w drugim psiakiem Francem, który był z nami na wyjeździe. Dla Franca to pierwszy psi przyjaciel, ten niewielki piesek ma bojowe nastawienie do całego świata, a Feluś go spacyfikował. Cała rodzina i znajomi zaakceptowali naszego nowego domownika a nasza pani weterynarz jest nim zachwycona. Powoli przestaje szczekać i płakać jak wychodzimy do pracy ku uciesze i nas i naszych sąsiadów. Jest wielkim łakomczuchem, zjadłby konia z kopytami i pewnie czymś jeszcze popchnął J staramy się jednak utrzymać jego dotychczasowa sylwetkę, dla jego dobra. Pozdrawiamy."

 
23 Lipiec 2017

Dostaliśmy relację z domu naszego byłego podopiecznego, Felusia. Takie wieści niezmiernie nas cieszą i utwierdzają w przekonaniu, że warto robić to co robimy i każdemu psu warto dać szansę, otoczyć miłością i opieką, że nie ma złych psów, trzeba tylko umiejętnie dobrać im opiekunów i prawidłowo się nimi zajmować, że do każdego, nawet najtrudniejszego psa trzeba umieć dotrzeć i być konsekwentnym i stanowczym w działaniach. Kochając mądrze, dać szczęście psu i sobie.

Kasia pisze tak:

"Nasze pierwsze wakacje z Felusiem rozpoczęły się na działce, gdzie wspólnie spędziliśmy tydzień czasu. Działo się dużo, gdyż nas Felek jest pieskiem terytorialnym i już po dwóch dniach bronił działki jak własnej. Okazało się, że bez problemu przechodzi przez siatkę, więc do końca pobytu w Sokolnikach pilnowaliśmy go, aby nikt nie spotkał na drodze swobodnie biegającego amstaffa. Potem pojechaliśmy wspólnie nad morze. Feluś na plaży gonił wszystko co się dało: ptaki wszelkiej maści, piasek oraz denerwujące go fale, nie wspominając już o awanturach, jakie urządzał widząc jakiegoś psa. Feluś jest bezgranicznie zakochany w swoim panu, świata poza nim nie widzi. To jedyny ratunek w chwilach, gdy porwie go fantazja i pobiegnie za czymś zbyt daleko, zawsze wraca. Widzieliśmy, że nasze wspólne wyjazdy podobają się Felkowi. Był bardzo szczęśliwy, uśmiech nie schodził mu z mordeczki. My też jesteśmy szczęśliwi, że Feluś jest z nami. Nie wyobrażamy sobie domu bez niego."

 

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.