STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
ETNA
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: Siedziba Fund.
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

21.02.2016

Etna trafiła do schroniska w stanie skrajnego wyniszczenia i wychudzenia. Pod doskonałą opieką doszła do siebie i nie wygląda wcale na psa, który kilka tygodni spędził za kratkami. W jej przypadku schronisko było wybawieniem od krzywd, jakich zaznała od człowieka.

Wczoraj Etna przeszła pod naszą opiekę i przyjechała do Warszawy. Bardzo dziękujemy kierownictwu i pracownikom schroniska za rewelacyjną opiekę i podejście do psów oraz za zaufanie i przekazanie nam sunieczki.

Relacja Germaine:

"Sunię nazwaliśmy Etna ze wględu na jej charakter, jest to wulkan energii, radosna, skacząca, ciągle merdająca. Przez to merdanie jest problem z ogonem, którego końcówka jest jedna wielką krwawiąca raną. Etna przejechała całą drogę do Warszawy bardzo grzecznie, na początku się trochę rozglądała, potem poszła spać. Dojechaliśmy do domu, wybiegła na dwór, obwąchała teren, ale do domu nie chciała wejść. Być może mieszkała całe zycie na zewnątrz, musielismy więc ją wnieść do środka. Dziś jest już lepiej, po kolejnym wyjściu na dwór sama wbiegła do domu. Sunia zaprzyjaźniła się szybko ze wszystkimi psami, a najbardziej z naszym amantem Fidusiem. Jutro czeka nas wizyta w lecznicy i wykonanie podstawowych badań. Etna w domu jest grzeczna, nic nie niszczy."

 

 

 

27.02.2016

Etna łamie serca i potrafi niemal natychmiast rozkochać w sobie człowieka.

Dziś nasza sunieczka zamieszkała w domu tymczasowym w Warszawie, gdzie jest na etapie "dogadywania się" z sunią rezydentką. Czekamy na relację i zdjęcia.

 

11.03.2016

Etna w domu tymczasowym niestety nie dogadała się z sunią rezydentką i wróciła do siedziby fundacji. Dla suni najważniejszy jest człowiek, bardzo szuka kontaktu, przytulania i głaskania.

Sunia jest bardzo żywiołowa i ekspresyjna, wszędzie jej pełno, takie boksiowe ADHD, dlatego nie polecamy jej do domu z małymi dziećmi.

 

 

 

19.03.2016

Etna trafiła w środę do szpitala.

Relacja Germaine:
"Etna była we wtorek wieczorem smutna, osowiała, nie chciała jeść. Zawsze przybiegała pierwsza do miski, skakała, merdała ogonem, tym razem stała z boku i nawet nie podeszła. W środę rano trafiła do lecznicy, okazało się, że bokserka ma ropomacicze zamknięte. Sunia została do wieczora w lecznicy, dostała kroplówki, antybiotyki i inne leki. W czwartek Etna przeszła zabieg sterylizacji, odebralismy ją późnum wieczorem ze szpitala. Wczoraj pojechała na kroplówkę. Bokserka jest jeszcze słaba, nie ma apetytu, ale najgorsze za nią."

Operacja Etny, pobyt w szpitalu i dalsze leczenie kosztowały 1264,80 zł, prosimy Państwa o pomoc w spłaceniu długu w lecznicy, prosimy o darowizny z dopiskiem: "dla Etny".

 

 

 

28.03.2016

Etna po zabiegu czuła się przez kilka dni źle, nie chciała jeść, dostawała kroplówki, miała lużne stolce. Na szczęście, już jest lepiej, obecnie sunieczka dostaje karmę intestinal i gastrycznie wszystko się unormowało. Rana pooperacyjna ładnie się zagoiła, jutro na wizycie ściągniemy szwy.

Relacja Germaine:

"Etna wróciła do dawnej formy, rozpiera ją energia, skacze, biega, szaleje, apetyt dopisuje. Jej najlepszym przyjacielem jest nadal nasz amant Fiduś."

 

 

 

23.04.2016

Hip hip, hura, hip hip hura :)

Nasza cuuuudna Etna ma swój wymarzony dom.... taki na zawsze, do końca, na dobre i na złe, taki dom, jaki może się przyśnić i jakiego życzymy naszym podopiecznym  :)

Relacja z domu Etny:

"Witamy!

Mija już tydzień odkąd Etna mieszka z nami i doszliśmy do wniosku, iż jest to odpowiedni moment, żeby napisać co nieco na temat jej samopoczucia w nowym domu. Od samego początku Etna wydaje się być bardzo ciekawa otaczającego ją świata, więc najczęściej można ją zobaczyć z nosem przy trawie lub ziemi, wąchającą różnej maści bukiety zapachowe. Na przestrzeni tych dni możemy napisać, że sunia wydaje się być psem wiedzącym do czego służy łóżko i kanapa tj. jest psem lubiącym spać i leżeć przy swoich ludziach i nie za bardzo wie do czego służą psie zabawki. Mimo tego, przy każdym z wyjść na powietrze staramy się tą chęć do zabawy zaszczepić i czasami potrafi pobiec za niedaleko rzuconym dyskiem, więc myślimy, że potencjał zabawowy jest, zwłaszcza że jej towarzyszem jest nasz półtoraroczny piesek, który czeka tylko na to, aby wulkan energii, który jest w Etnie w końcu eksplodował. Sunia bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie rwie i stara się trzymać naszych nóg. Naturalnie, jest zainteresowana innymi psami w okolicy, ale nie wykazuje do nich agresji. Czasami zdarza jej się warknąć na naszego psa w momencie kiedy pojawia się „niczyje” jedzenie lub zabawa przybiera zbyt intensywny stopień, ale są to sporadyczne sytuacje i z każdym dniem wydaje się, że jest lepiej. Zakończyliśmy podawać antybiotyki i dzisiaj po powrocie z pracy nie zauważyliśmy aby siusiała w domu. Ważyliśmy ją w sobotę i wczoraj, przez te parę dni przytyła 0,5kg i obecnie waży 19,5 kg. Ładnie zostaje w domu i też nie zauważyliśmy aby coś zostało zniszczone przez naszych milusińskich podczas naszej nieobecności. Przesyłamy zdjęcia naszej ekipy :)

Pozdrawiamy,
Etna, Kasia, Pedro i Alan"

12 Marzec 2017

Dostaliśmy relację z domu Etny.

Pani Kasia pisze tak:

"Witamy po prawie roku  wspólnego życia z Etną :)

Wiele się w naszym domu zmieniło w ciągu tego czasu. Zacznijmy chociażby od zmniejszonej ilości miejsca w łóżku :) i na kanapie :), ale również zwiększonej ilości buziaczków, przytulasków i głaskania.Ostatni czas był dla całej naszej czwórki ciężki, ze względu na kastrację Pedra. Unieruchomienie boksera na 10 dni to tak jak koniec świata. Ale przetrwaliśmy i wróciliśmy do długich spacerów.
Etna każdego dnia pokazuje nam swoje wielkie serduszko, i z czego się ogromnie cieszymy, coraz bardziej otwiera się na Pedro. Nasze psy razem śpią, razem się bawią i potrafią nawet pić z jednej miski. Jesteśmy bardzo zadowoleni z postępów jakich wszyscy razem dokonaliśmy, bo gdy przywieźliśmy Etnę, ciężko nam było sobie wyobrazić taki scenariusz.
Przez pierwsze dni z nami, Etna chodziła wolno przy nodze, spacery były dostosowane do jej tempa, a co za tym idzie, czekał nas kolejny spacer z Pedro. Teraz Etnuśka nabrała takiej energii, że żaden spacer nie jest dla niej problemem, zauważyliśmy że znacznie wyrzeźbiły jej się mięśnie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że przytyła, teraz waży 20,5 kg. Jest również po szczepieniach ochronnych, które zniosła bardzo dzielnie. Zabawa dla Etny to przeciąganie i walka o gryzak, sznur lub patyk. Razem z Pedro szaleje po ogrodzie, wydaje nam się, że jest to dla niej „bezpieczne” miejsce. W lesie czy na polanach nie jest aż tak zaangażowana w zabawę. Na spacerach trzyma się bardzo blisko, choć coraz częściej pobiegnie z Pedro szukać przygód w trawie. Gdy straci go z oczu, momentalnie obserwuje przestrzeń i szuka go wzrokiem. Jak prawdziwa księżniczka śpi na kanapie i łóżku, a jak znajdzie się miejsce, to i pod ramię do swojego pańcia się wepchnie. Tak, Etna to prawdziwa królewna swojego pańcia. Ona uwielbia skupiać na sobie uwagę, więc goście są bardzo mile przez nią widziani. Upały na razie znosimy dzielnie, w razie konieczności chłodzimy się w domu, silnie nawadniamy i obkładamy chłodnymi kompresami. Etna jak na prawdziwa ogrodniczkę przystało, pomaga we wszystkich pracach ogrodowych. A gdy już jest zmęczona stoi pod drzwiami prosząc o wpuszczenie do domu.
Co do naszych osiągnięć, które niezmiernie cieszą, Etnuśka rozumie już co to znaczy nie wolno i nie rusz, choć czasem trzeba jej to powtarzać parokrotnie. Ale nie martwimy się tym nadto, w końcu jednego boksera-złośnika mamy już w domu, więc zaskoczeni uporem tej rasy nie jesteśmy.
Niestety czasami wracają też jakieś lęki  i walka o uwagę. Walczymy z tym dzielnie, mamy nadzieję, że więcej pozytywów w tym temacie będziemy mogli napisać w następnym mailu.

Załączamy parę nowych zdjęć naszej ekipy."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.