STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
CZAK
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

25.02.2016

Czak trafił do punktu przetrzymań. Chłopczyk trząsł się z zimna, upominał o kontakt z człowiekiem, ale dzielnie spędził dwutygodniową kwarantannę i doczekał się wolności. Na widok człowieka merdał ogonkiem i tańczył...

Wczoraj Czak przeszedł pod naszą opiekę i zamieszkał w domu tymczasowym.

Czak dojechał do domku późną nocą. Najpierw obleciał teren a następnie wylewnie przywitał się z sunią rezydentką.

Czak jest bardzo pozytywnym psiakiem, o cudnym boksiowym charakterze. Jest łagodny, delikatny, posłuszny, bardzo czysty.

 

 

 

02.03.2016

Dostaliśmy nową relację z domu tymczasowego Czaka:

"Czak był dzisiaj u weterynarza. To już jego druga wizyta. Na pierwszej został odrobaczony, przebadany i została założona mu książeczka zdrowia. Stwierdzono, że ma 3-4lata, miał też w przeszłości złamaną żuchwę, być może w wypadku samochodowym, lub ktoś mu zrobił krzywdę ... żuchwa jest już dawno zrośnięta, ale w niczym Czakowi to nie przeszkadza, może normalnie jeść i normalnie funkcjonować. Jedyną oznaka tego zdarzenia jest to, że przy robieniu boksiowych min, wychodzi mu z boku ząbek i język i to zazwyczaj w czasie snu i wygląda wtedy przeuroczo :) Dzisiaj został zaszczepiony na wściekliznę i na wszystkie możliwe wirusówki. Boksio ma ooooooooooogromny apetyt :) tak wielki, że jak wstaję przed szósta rano do pracy, on wstaje ze mną i czatuje na wczesne śniadanko. Karmiony jest trzy-cztery razy dziennie i po wystających żeberekach i  kręgosłupie niedługo pozostanie wspomnienie :) O Czako po tygodniowym pobycie mogę napisać jedno, to boksiowy ideał. Z sunia zgadza się znakomicie, jest przegrzeczny, cichutki, zachowuje czystość, nawet nie słyszałam żeby szczeknął, znakomicie chodzi na smyczy, choć dzisiaj podczas spacerów zauważyłam, że bardzo zwraca uwagę na przechodzących ludzi ... jakby kogoś szukał ... :( Podczas kąpieli grzecznie stał i poddawał sie wszystkim zabiegom. Do tego jeszcze ogromny pieszczoch, stale domaga się przytulania i głaskania, trąca łapką żeby choć jeszcze raz przytulic się do niego, pogłaskać i popieścić. Zna doskonale i piłeczki i sznureczki i inne psie zabawki. Kanapa tez mu nie jest obca, co widać na załączonych zdjęciach. Nie sępi przy stole, tylko grzecznie z oddali czeka na pozostawiony dla niego smaczek po posiłku. Po takim opisie cóż można powiedzieć o Czaku... wszystko co najlepsze. Myślę, że znajdzie się domek dla niego, który doceni jego wyjątkowość i przecudny charakter.

 

 

 

 

12.03.2016

Czak w domu tymczasowym czuje się bardzo dobrze, jakby od zawsze tam mieszkał. Z sunią dogaduje się bez najmniejszego problemu. Chłopczyk został ponownie odrobaczony, ma wielki apetyt, je 3-4 razy dziennie, przybiera na wadze. Boczki się zaokrąglają i coraz mniej widać żebra i kości miednicy. Sierść w coraz lepszej kondycji, lśniąca i coraz mniej wypada.

Czak to pies idealny, dobrze ułożony, posłuszny, choć puszczony luzem nie zawsze "słyszy". Zwabiony jakimś zapachem, głosem, czy czymś, co go bardzo zainteresuje, dostaje "słuchu wybiórczego".

Czak potrzebuje domu na dobre i na złe, domu, który będzie dla niego azylem, miejscem, które otoczy go troską, opieką, miłością.

 

 

04.06.2016

Tuż przed Wielkanocą Czakuś zamieszkał w domu tymczasowym w Warszawie. Jego nowa opiekunka pojechała po nowego członka rodziny w Wielki Czwartek, aby Święta spędzić już razem.

Kilka dni temu Panią Dorotę i Czakusia odwiedziła nasza wolontariuszka Kasia, podpisała umowę adopcyjną i od tej pory, cudny Czak, zwany w Nowym Domu Miętusem, zmienił status z "w trakcie procedury" na "w nowym domu"

Relacja Pani Doroty z 16.kwietnia.

"Proszę bardzo :)

Miętus  (znany jako Czak) trafił do mojego domu miesiąc temu.  Wszystko wydarzyło się tak szybko, że nawet nie wiem, kiedy zdołaliśmy się w sobie zakochać. Pierwsze dni w Warszawie z pewnością nie były dla nie jego łatwe. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe dźwięki i widoki.  Wszystko, co go otacza, widział pierwszy raz. Miętus najprawdopodobniej wcześniej mieszkał na wsi, „pilnował” budy. .. Zdecydowanie boi się mężczyzn – omija ich szerokim łukiem, najwidoczniej ktoś mu kiedyś zrobił krzywdę. Jednak ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, z dnia na dzień, jest bardziej odważny i pewny siebie. Myślałam, że to wszystko potrwa znacznie dłużej.  Jak to bokser kocha wszelkie łóżka, kanapy – nawet nie wie ( i nie chce wiedzieć), do czego służy posłanie. Jest „przytulanką”, nie znosi samotności, wiecznie szuka ciepła ludzkiego. W ciągu chwili się do mnie przywiązał, szybko zaczął reagować na nowe imię. Jest bardzo grzeczny i spokojny.  Przeważnie śpi wtulony w człowieka, okropnie chrapie!  Na dworze jest zainteresowany wszystkim, co się dzieje naokoło. Ale przede wszystkim chce się bawić z psami. Jest niezwykle przyjazny i otwarty na nowe znajomości – niestety nie zawsze działa to w dwie strony. J Po 2 tygodniach  pobytu u mnie, okazało się, że Miętus potrafi szczekać.  Ma ciekawą, niską barwę głosu. Często też „chrumka”. Jest uroczy i zabawny. Uwielbia dzieci, od razu pokochała go cała moja rodzina, a On nas."

Kasia jest zachwycona zarówno samym Czakiem - Miętusem jak i jego nową rodziną.

Relacja Kasi:

"Witajcie,

wczoraj odwiedziłam Czaka. Jest piękny. Spokojny. Majestatyczny. Czak teraz nazywa się Miętus. Przywital mnie juz na korytarzu. Pomerdał kuperkiem. Kazał sie pogłaskać, sprzedał parę buziaków i poszedł spać.

W nowym domu jest juz trzy miesiące i widać, że bardzo dobrze się tam czuje i wpatruje się w swoją opiekunke. Rozkochał w  sobie, co bylo do przewidzenia, całą rodzinę Pani Doroty. Mają już swoje rytuały,
Czakuś czuję sie dobrze. Budzi podziw i respekt. W najbliższych dnia rozpoczyna szkolenie. Oboje z opiekunką będa się siebie uczyć i poznawać. Generalnie Czakuś to chodząca miłość i sama słodycz :)"

 

 

 

 

 

--
24 Październik 2017

Dostaliśmy relację z domu Czaka, zwanego przez opiekunkę Miętusem.

Pani Dorota pisze tak:

"Miętus jest ze mną już 1,5 roku. Od momentu, kiedy do mnie trafił bardzo się zmienił. Z dnia na dzień robi się coraz bardziej „ludzki”, jest bardzo mądry i wesoły. Jest grzeczny, słucha się, reaguje na polecenia. Bardzo lubi spać, szczególnie w łóżku i na kanapie. Ma coraz więcej „kumpli - psów”, choć zdecydowanie woli dziewczyny. Broni je, walczy o nie, pilnuje... - jak prawdziwy rycerz. Coś czuję, że akurat ta kwestia nie ulegnie zmianie. Podwórko też jest jego - zdecydowanie widać, że czuje się władcą swojego osiedla :)

Miętus coraz mniej boi się mężczyzn (na początku na sam widok uciekał bądź się chował w moich nogach) - zaczyna im znowu ufać. Jest bardzo towarzyski i przyjazny. Uwielbia bałaganić - szczególnie w swoim posłaniu. Lubi zakopywać wszelkie przysmaki a potem je dumnie wyciągać. Bardzo często, gdy wraca ze spaceru, pierwsze co robi to sprawdza czy wszystko, co zostawił (bądź schował w posłaniu) jest na swoim miejscu. Potrafi nawet liczyć patyki, które co jakiś czas przynosi ze spaceru do domu. Nie lubi deszczu i wczesnych spacerów (przed 10.:). Nieraz muszę go dość długo prosić i namawiać, by łaskawie poszedł ze mną na spacer. Uwielbia się wylegiwać. Strasznie chrapie. Gdy je, jedzenie jest dosłownie wszędzie. Pora jesienna jest dla niego bardzo atrakcyjna pod względem ułożonych „kupek liści”. Uwielbia je wąchać i rozkopywać. Traktuje je jak plac zabaw - piaskownicę. Bardzo lubi zbierać grzyby, całodniowe wyprawy do lasu potrafią go zdrowo zmęczyć, ponieważ oprócz samego spacerowania bawi się w psa myśliwskiego. Dosłownie jeździ nosem po ziemi i zapuszcza się w las - taka zabawa potrafi go solidnie zmęczyć."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.