STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
AISZA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

04.06.2016

Kilka dni temu Aisza przeszła pod naszą opiekę. Sunia została zrzeczona na rzecz Fundacji przez właściciela.

Aisza to sunia marzenie: grzeczna, ułożona, spokojna, posłuszna, kochająca spacery i bardzo lgnąca do człowieka, a do tego przepiękna.

To bokserka, która jest urzeczywistnieniem wszystkiego, czego oczekujemy od psa.

Relacja Germaine:

"Aisza w domu bez problemu dogadała się z całym stadem. Nie niszczy, nie rozrabia, jest czysta. Byliśmy z sunią w lecznicy z powodu problemu z uszami. Pani doktor pobrała wymaz, na szczęście nie wyszło nic poważnego. Aisza ma przebudowane uszy z powodu stanu zapalnego, na skórze uszu są też nadżerki. Dostaliśmy krople dla niej do płukania uszu i drugie do zakraplania."

 

 

07.06.2016

Aisza zamieszkała u Pani Ewy w domu tymczasowym w Pucku, gdzie rozkochała w sobie całą rodzinę. Nie dziwi nas to ani troszeczkę, bo tak cudne psy od razu łamią serca :)


 

11 Czerwiec 2017

Aisza jakiś czas temu zamieszkała w domu w Pucku, jednak sytuacja życiowa opiekunki zmieniła się o 180stopni i cudna bokserka nie mogła dłużej zostać u Pani Ewy. Kilka dni temu sunia wróciła pod naszą opiekę i zamieszkała w domu tymczasowym u Gosi w Warszawie. Aisza ma nawracające zapaleniu uszu, jest w trakcie leczenia. Wczoraj bokserka pojechała do swojego nowego domku. Czekamy na relację i zdjęcia od nowych opiekunów.

Relacja Gosi:

"Spokojna, opanowana, zrównoważona, posłuszna...  długo jeszcze można wymieniać, ale to pierwsze co przychodzi do głowy na myśl o Aiszy, po trzech dniach jej pobytu u mnie. Sunia, jak każdy bokser, spragniona jest kontaktu z człowiekiem i głaskania! 
Po zapięciu smyczy cieszy się jak szczeniak, podgryza ją, posapuje i radosnymi susami pokonuje schody. Na spacerze dość obojętnie traktuje spotykane psy, w zasadzie nie zwraca na nie uwagi, natomiast lubi zabawy z patykiem. Niestety cierpi na niedoczynność tarczycy co skutkuje szybkim zasapaniem i spowolnieniem tempa spaceru.

Sunia w domu grzecznie zostaje sama, rozumie polecenia: zostań, na miejsce, nie rusz, siad i podaj łapę."
 
 
25 Czerwiec 2017

Aisza trafiła do cudnego domu, takiego, o jakim marzymy dla każdego naszego podopiecznego. Bokserka zachwyca nie tylko urodą ale przede wszystkim przepięknym charaktem, dlatego natychmiast podbiła serca całej rodziny. Nic dziwnego, od początku pisaliśmy, że Aisza to urzeczywistnienie wszystkiego, czego można oczekiwać od boksera.

Dostaliśmy relację z nowego domu Aiszy. Pani Ela i Pan Marek piszą o bokserce tak:

"Witam

Podsyłam parę fotek o Aiszy. Byliśmy dzisiaj u doktora, pobrał jej krew na badanie i jutro ustali leczenie. Zalecił też wycofywanie encortonu.

Aisza ma w sobie  dwie bakterie. Będzie to trudne leczenie, bo jak będzie leczył jedną to drugą będzie karmił. Jutro będziemy wiedzieli więcej i podejmujemy leczenie Aiszy.

Pies niesamowity, toleruje ludzi, dzieci, chętny do zabawy, daje łapę, siada, przynosi patyki. Inne szczekające psiaki ignoruje, nie wdaje się w dyskusję, po prostu ma je w 4 – literach. Z Kają się dogadują.

Tak jak ona jest przyjazna do obcych ludzi, a przede wszystkim do dzieci, to moje dwa boksery aż takie nie były.

Pozdrawiamy Ela i Marek"

 "Aisza w pełnej obstawie znowu była wczoraj u Pana Doktora. W poczekalni czeka grzecznie, ale jak ma wejść do gabinetu – dziwnym trafem próbuje wybrać drzwi wyjściowe…

Wyniki badań takie sobie. Jeśli chodzi o tarczycę, wszystko w normie, więc lekarstwa póki co odstawione i będzie na „obserwacji”.

Ma natomiast podwyższone leukocyty, co może trochę niepokoić przy tak dużej dawce sterydów /ale na razie nie martwimy się i kładziemy to na karb stanów zapalnych uszów. Uszy daje sobie czyścić, ale jedno chyba ją boli, bo przekrzywia głowę... Dostała też nowe krople do uszu - i zakraplania raczej nie lubi … Problem z  uszami Aiszy obrazuje badanie z początku grudnia, które wykazało dwa szczepy bakterii bardzo trudne do równoczesnego leczenia …

Aisza ma też przekroczone normy ALT i ALP.

Póki co musimy uzbroić się w cierpliwość, bo nie znamy szczegółów dokładnego leczenia Aiszy  /w książeczce ma aktualne szczepienie przeciw wściekliźnie/ wiec ważne będą aktualne obserwacje i wyniki powtórzonych badań. 

Póki co powoli schodzimy ze sterydów:

12.06.2017 – 25.06.2017               - 1 tabl.

26.06.2017 – 09.07.2017               - ½ tabl

10.07. 2017 – 23.07.2017              - ¼ tabl

Cały czas będziemy obserwować, jak Aisza się porusza, bo sprawia wrażenie, że ma kłopoty z tylnymi stawami – a szczególnie z jednym. Miejmy nadzieję, że przyczyną jest zbyt mała ilość ruchu u poprzednich właścicieli.  Mniej więcej za tydzień kolejna wizyta kontrolna.

Pozdrawiamy

Marek i Elżbieta"

 

 

 

02 Lipiec 2017

Dostaliśmy relację z nowego domku Aiszy. Bokserka zadomowiła się na dobre i stanowi pełnoprawnego członka swojej nowej rodziny. Pani Elu, Panie Marku - bardzo dziękujemy za otoczenie cudnej Aiszy najlepszą opieką i miłością.

Relacja Pani Eli:

"Pani Elu, Tu Aisza

Całkiem fajnych mi Pani znalazła Zwierzolubów. Na początku co prawda męczyli mnie wizytami u takiego Pana, o którym mówili Pan Doktor, a teraz już na szczęście rzadziej do niego chodzimy. Poza tym są spoko. Pan Zwierzolub wozi mnie samochodem a Pani Zwierzolub daje mi jedzonko. 

Tylko mam jedno zastrzeżenie, że Pani Zwierzolub nie chce przemycać pod stołem smacznych kąsków z obiadu … Ale muszę przyznać, że Kaji - mojej nowej suni-siostrzycy, też nie daje. Kaja też  jest spoko, pomimo że taka mała i że dużo szczeka. Na początku na mnie fukała, ale po tygodniu było już ok. Czasem zamieniamy się i pozwalam jej spać na moim legowisku a ja idę na jej miejsce, pomimo że niezbyt jest wygodne... Prawdę powiedziawszy to już wolę dywan… Za to wypijam wodę z jej miski, choć niełatwo jest pić z czegoś tak małego… Ta Kaja to straszna wiercipięta i chwili nie usiedzi spokojnie. Jak jedziemy samochodem to zamiast patrzeć na drogę  - kręci się i piszczy. Czasem jak długo i głośno piszczy, to Pani Zwierzolub bierze ją na przód samochodu na kolana – może i mnie by wzięła, jakbym odpowiedni czas popiszczała

Moje Zwierzoluby cieszą się, jak się ich wita, więc jak tylko otwierają drzwi, to Kaja biega i szczeka ile sił w płucach, a ja z całych sił macham ogonem i pozwalam się im głaskać przez kilka  minut. Dłużej nie, bo nie chcę ich rozpieszczać.

Oprócz legowiska jest jeszcze jedno fajne miejsce w domu – lodówka. Ależ niej zapachy dochodzą… Lubię ją mieć na oku…

Pozdrawiam Panią i życzę wszystkim czteronożnym pobratymcom, by znalazły ciepły i przyjazny domek i kochających Zwierzolubów

Dobranoc 

Elżbieta"

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.