STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
GAGA
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Siedziba Fund.
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany

16.06.2016

Gaga przeszła pod nasza opiekę dwa dni temu. Bokserka jest bardzo grzeczna, posłuszna, na dniach czeka ją wizyta kontrolna w lecznicy, a później zabieg sterylizacji.

Relacja Germaine:
"Gaga od razu dogadała się z całym stadem, najbardziej zaprzyjaźniła się z Brego, szaleją razem po ogrodzie. Na spacerach bardzo ciągnie na smyczy, wszystko ją interesuje, musi wszędzie zajrzeć. Na szczęście jest posłuszna i karna, więc z czasem nauczy się ładnie chodzić na smyczy i przestanie tak ciągnąć. W domu nic nie niszczy, nie szczeka, w pokoju ma towarzystwo Fido i Brego."

20.06.2016

Gaga z dnia na dzień czuje się coraz pewniej, jest bardzo czujna, nie wpuści nikogo na posesję, ujada pod bramą.

Relacja Germaine:

"Gaga dogadała się z calym stadem, najtrudniej bylo z Blackiem, ale po kilku długich spacerach psy się zaprzyjaźniły. Bokserka broni domu i posesji, na podwórku ujada na każdą osobę, która podejdzie do bramy. W domu wychodzi na taras i też szczeka, kiedy słyszy głosy na zewnątrz."

 

 

11.07.2016

Gaga to "łamaczka" serc i umysłów. Nie ma chyba człowieka, osoby, która by ją poznała i się w niej nie zakochała. To zwyczajnie niemożliwe :)

Cudna, delikatna, dogadująca się z psami, kochająca człowieka, uwielbiająca spacery, gonitwę i zabawę. To dziewczynka "do tańca i do różańca", dopasuje się do każdego człowieka, do każdego domu, każdego stada, pod warunkiem, że otoczona zostanie miłością, troską i zainteresowaniem. Inaczej to zainteresowanie wymusi :)

To sunieczka o nietuzinkowej urodzie, jedyna w swoim rodzaju. Sunia ideał :)

 

30.07.2016

Gaga przeszła w czwartek zabieg sterylizacji.

Relacja Germaine:

"Sunia czuje się dobrze, chciałaby szaleć po ogrodzie, ale na razie ograniczamy jej bieganie i skakanie ze wględu na niedawno wykonany zabieg."

 

 

12.08.2016

Gaga, Gagunia, Gagusia, nasza cudna księżniczka ma swoich ludzi na wyłączność i swój własny dom z kotem rezydentem :) Taką wspaniałą wiadomość Wam dziś przekazujemy :) Sunieczka zamieszkała u Violi i Tomka, którzy miesiąc temu pożegnali adoptowaną od nas bokserkę Simbę.

Dwa tygodnie temu, nasza nietuzinkowa laleczka nie tylko skradła serca Violi i Tomka, ale również zajęła w ich domu właściwe sobie miejsce. Znów o poranku budzi ich pies, trącając zimnym, mokrym nosem lub liżąc policzki... znów słychać pazurki na podłodze, a przyznacie, że to błoga melodia, znów po ich ogrodzie hasa szczęście i radość na czterech łapach, dając nieziemski obraz oczom i poprawiając nastrój każdego dnia.

Relacja Tomka po pierwszym dniu:

"Dojechaliśmy!!!

Gagunia podróż spędziła spokojnie, tylko nie chciała się położyć, całą drog siedziała i się rozglądała. W domku zaczęło się od spenetrowania wszystkich zakamarków, potem była micha, kostka z chrząstką i kawałem mięcha (bardzo smakowała, wręcz domagała się jej, nie dało się odmówić), w końcu zasnęła pełna wrażeń - oczywiście, w łóżku. Ten sprzęt wyraźnie nie jest jej obcy! :D

Całą noc przespała spokojnie, dziś od rana znów kursuje wszędzie, sprawdza wszystkie zakamarki, nasłuchuje, zapoznaje się z otoczeniem, co chwilę zagląda do domu i znów... Jest coraz śmielsza, straszna z niej "przylepa" stale poszukuje kontaktu i akceptacji, ale nie jest namolna. Zawarła znajomość z kotem, ale ostrożnie, na razie obserwują się z dystansu. Venflon usunąłem jej dziś rano, bo wyraźnie przeszkadzał, uciskał, tak samo kubraczek, od razu poczuła się swobodnie. Wszystko wskazuje, że będzie dobrze! :)))"

i z dziś, świaża jak bułeczki :)

"Mija drugi tydzień pobytu Gaguni u nas i chyba spokojnie można powiedzieć, że psisko zintegrowało się w całej rozciągłości i czuje się u siebie. W pierwszych dniach była wprawdzie nieco onieśmielona i wycofana, ale w miarę poznawania domu, otoczenia i okolic, z dnia na dzień było coraz lepiej. Gagunia jest psem raczej spokojnym, wyciszonym, zrównoważonym, łagodnym, podporządkowanym ale bez przesady, potrafi już bez trudności wyegzekwować wszystko, co jej się należy. Regularnie chodzimy już na spacerki po okolicznych sadach i łąkach, które Gagunia uwielbia - gania jak wariatka, ale nie oddala się, co chwilę ogląda się czy ktoś za nią idzie, zaczaja się, prowokuje do zabawy... Podwórko zostało już dokładnie spenetrowane, opanowała wszystkie strategiczne punkty, skąd najlepiej jest monitorować sytuację za ogrodzeniem, czasem kogoś obszczekać, czasem wylewnie się przywitać; gdzie najlepiej wylegiwać w cieniu albo grzać w słońcu, poszaleć z zabawką - "piszczakiem"... Podobnie dom i weranda - "psi fotel" (anektowany przez wszystkie psiaki, bywało że intruz, który nieopatrznie na nim usiadł był bezceremonialnie spychany, Gagunia jeszcze nie próbowała, ale wyraźnie docenia ten mebel) oraz posłanie na niej oraz przede wszystkim kuchnia w domu i kanapa - na którą pakuje się już nie pytając o zgodę i potrafi się bez żenady rozpychać, wtulać wręcz na siłe. :)))

Straszna z niej "przylepa", często domaga się akceptacji i pieszczot, kocha drapanko za uchem - oczy od razu robią jej się "maślane", łepetyna opada i zapada się w błogostan. Noce przesypia całkowicie "znieczulona", oczywiście na kanapie, czasami tylko, gdy odezwie się któryś z okolicznych psów podnosi łepetynę i chwilę nasłuchuje, ale bez szczególnego entuzjazmu. Niestety, przejęła rolę budzika: niemal codziennie o wczesnej porze "zalicza" po kolei wszystkich domowników budząc ich lizaniem i ocieraniem się, mruczeniem... Nie pomagają niedomknięte drzwi, na podwórko wprawdzie wychodzi sprawdzić sytuację po nocy, ale szybko wraca znudzona, bez towarzystwa to nie to! :)))

Apetycik dopisuje, micha zawsze jest wylizana do okruszka, niestety, ujawniło się także żebractwo - nie ma możliwości zjedzenia nawet kanapki bez psiego towarzystwa, mruczenia, bulgotania, podawania łapy... Często brakuje samozaparcia i Gagusi z reguły udaje się wycyganić jakiś przysmak. :)))

W ogóle, najlepiej czuje się, gdy całe "stado" jest w komplecie, a ona rozłożona w środku. Gdy ktoś się oddali, trzeba co chwilę sprawdzać gdzie jest, co robi itd. - jest bardzo ciekawska; natomiast gdy ktoś wyjdzie za ogrodzenie (na przykład do sklepu) zapominając zabrać psiunię i dłuższą chwilę go nie ma , trzeba z daleka witać go szczekaniem (ma bardzo dobry punkt widokowy na pół wsi, w kącie podwórka), a potem gięciem się w przecinek, obskakiwaniem! :)))

Do samochodu, po pierwszych oporach wsiada już bez problemu, zdaje się że z początku obawiała się że znów gdzieś ją wywiozą, ale po dwóch - trzech wyjazdach i powrocie w to samo miejsce obawy przeszły. Jeździliśmy już do pobliskiego Opola Lubelskiego pochwalić się znajomym w pracy, a także usunąć z pomocą kolegi szwy po sterylce, do pani do jej pracy... Problemu nie było.

...I tyle mniej więcej na dzień dzisiejszy. "Gagulec" najwyraźniej się "przyjął" i chyba jest zadowolony. :)))"

 

 

05 Październik 2016

Jakiś czas temu mieliśmy w siedzibie Fundacji przemiłych gości. Odwiedziła nas była podopieczna wraz ze swoimi opiekunami a właściwie "adopcyjnymi rodzicami", bo słuchając z jaką miłością i troską o niej mówią, tylko tak można ich nazwać. Violu, Tomku, dziękujemy nie tylko za odwiedziny i prezenty, ale przede wszystkim za miłość, jaką obdarzyliście cudną Gagę. Tomku, z codziennych rozmów z Tobą wiemy, że lepszego domu i lepszej rodziny dla naszej cudnej Gagi nie mogliśmy sobie wymarzyć <3

Relacja Germaine:

"Z odwiedzin Gagi najbardziej ucieszył się nasz amant Fido :) Chodził za nią i był bardzo szczęśliwy. Gaga nie czuła się zbyt pewnie, była zestresowana, chyba bała się, że jej opiekunowie, których pokochała z wzajemnością odjadą bez niej i ją zostawią"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.