STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
BOKSERKI
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: W nowym Domu

24.08.2016

Dwa dni temu pod naszą opiekę przeszły dwie sunie, przekazane nam przez Pogotowie dla Zwierząt. Choć nie do końca są bokserami, bardzo potrzebowały naszej pomocy, którą otrzymały bez chwili zastanowienia.

Sunie są bardzo wycofane, nie znają  domu, bo całe swoje dotychczasowe życie spędziły w lesie pod gołym niebem. Są bardzo zapchlone, całe w kleszczach. Dziewczynki są bardzo ze sobą zżyte, nie potrafią funkcjonować bez siebie.

Relacja Ani:

"22.08.2016 dostałam telefon od Kingi, że szuka noclegu dla dwóch 8 miesięcznych suczek w typie boksera. Po chwili namysłu zdecydowałam się podjąć wyzwanie i przenocować dziewczyny.

Po 23 przyjechały. Były wystraszone, zakleszczone i zapchlone. Do człowieka na dworze podchodziły bez problemu. Schody się zaczęły przy próbie namówienia ich do wejścia do domu (wcześniej mieszkały na dworze). Skończyło się wniesieniem ich na rękach. Jaśniejsza suczka w domu była przerażona. Jak tylko postawiłam ją na podłodze to tak została. Bała się wejść dalej, nie chciała wody. Położyła się przy drzwiach i spała tam przestraszona do rana. Ciemniejsza suczka była bardziej odważna. Po wejściu do domu napiła się wody. Po 5 minutch przeszła się po mieszkaniu. Zajrzała nawet do klatki świnek morskich. Obwąchała się z moim psem i nawet chwilę się razem pobawiły. Gdy położyłam się spać weszła do pokoju i położyła się koło łóżka. Rano chciałam wypuścić dziewczyny na dwór, ale niestety na własnych nogach za bardzo się bały wyjść. Wyniosłam je z klatki i od razu poczuły się lepiej. Zaczęły skakać i się bawić. Po chwili przyjechał opiekun i dziewczyny pojechaly do domu tymczasowego oddalonego o 300 km.

Czeka was trochę pracy z nimi ale mam nadzieję, że będą się miały dobrze i trzymam za nie kciuki

Pozdrawiam

Ania"

 

25 Wrzesień 2016

Nasze sunie po sterylizacji zamieszkały w domu tymczasowym u Pani Katarzyny, w którym otrzymały imiona Coca i Cola :)

Dziewczynki są nadal nierozłączne i w domu tymczasowym nabierają odwagi i uczą się życia w zupełnie nowych i nieznanych im wcześniej warunkach.

Relacje z domu:

"Suczki są z nami od sześciu dni. Są nierozłączne. Po przyjeździe do domu zaszyły się w kącie pokoju, ale ciekawie nas obserwowały zza fotela. Powoli poznają otoczenie, przeniosły się już na przygotowane przez nas posłanie. Siostry są, spokojne ale i ciekawskie, (próbowały ucieczki pod siatką ogrodzenia, odkryły już kosz na śmieci). Z radością reagują na pojawienie się domowników, uwielbiają głaskanie. Wciąż czują się niepewnie. Niechętnie wychodzą z domu. Powoli przekonują się do przebywania w ogródku. Udało się nam namówić je na spacer na łąkę, zachęcane przeszły na smyczy spory kawałek, potem zatrzymały się, położyły na trawie i  trzeba było zanieść je do domu. Koka towarzyszyła  siostrze podczas wizyty u weterynarza.  Nie chcieliśmy ich rozłączać, ponieważ  podczas umieszczania Koli w samochodzie Koka gdy została na chwilę w domu była bardzo zaniepokojona, zdezorientowana, biegała i  piszczała. Kola po zabiegu czuje się lepiej, dochodzi do zdrowia."

"U Suczek wszystko dobrze. Nabrały juz zaufania, wychodzą na spacery, biegają,wracają na wołanie,bawią się, i psocą."

"Suczki są u nas już miesiąc, nabrały pewności siebie, czują się gospodyniami. W ogródku szczekają i powarkują na przechodzące za płotem psy. Siostry bardzo ładnie chodzą na smyczy, ale w związku z tym, że się ośmieliły, na spacerach zaczęły się oddalać i nie przychodzą na wołanie tak dobrze jak w pierwszych tygodniach, pracujemy nad tym. Koka (ciemniejsza) po sterylizacji miała delikatny odczyn zapalny wywołany przez rozpuszczane szwy , ale po interwencji weterynarza (wyjęciu dużego kawałka szwu, podaniu 3 dawek antybiotyku) ranka ładnie się zagoiła i suczka czuje się bardzo dobrze. Dziewczyny szaleją na spacerach, nauczyły bawić się piłką tenisową, ale najbardziej lubią bawić się same ze sobą w berka i zapasy (obserwowanie tych zabaw sprawia nam dużo radość).

Pozdrawiam Marek"

 

11 Grudzień 2016

Opiekunowie Coci i Coli podjęli deczyję, dzięki której sunieczki będą na zawsze razem, kochane i bezpieczne...

Relacja:

"Koka i Kola  są zdrowe, wesołe i mamy wrażenie, że dobrze się czują z nami. Nie są już nierozłączne (zdarza się, że przebywają w różnych częściach w domu w tym samym czasie).  Oczywiście  nie wyzbyły się wszystkich lęków, nie lubią hałasów, gwałtownych ruchów,  przejeżdżających samochodów, więc staramy  się chronić je przed przykrymi wrażeniami. Do ludzi mają przyjazne nastawienie. Niestety Koka (ciemniejsza) boi się męża i  najbezpieczniej czuje się na półpiętrze, gdy  może obserwować go z góry. Mamy nadzieję, że  z czasem nabierze zaufania.  Suczki łatwo się uczą, rozumieją polecenia;  na hasło „spacerek” siadają czekając na przypięcie smyczy. Poznały kilka komend. Na spacerach korzystają z wolności, ale zawsze przychodzą na wołanie.  Nie miały dotąd kontaktów z innymi psami, jednak na ich widok jeżą się i warczą, co jak nam się wydaje wynika raczej ze strachu niż agresji. Potrafią już bawić się zabawkami, ale zdarzają im małe psoty jak pogryzienie drobnych przedmiotów czy okładki  książki - Anatomii zwierząt.  Bez problemu zostają same w domu i szaleją z radości gdy wracamy. Są niezwykle związane; gdy w październiku Kola zagorączkowała i kasłała,  Koka była tym bardzo zaniepokojona, przybiegała do mnie by zwrócić uwagę na kaszel siostry. Po podaniu leków  Kola czuje się już dobrze. W naszej rodzinie zawsze były boksery i z pomocą fundacji mieliśmy zamiar przygarnąć  kolejnego, jednak  postanowiliśmy, że  Koka i Kola zostaną z nami."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.