STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
JULEK
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: W nowym Domu
19 Wrzesień 2016

Zostaliśmy poproszeni o pomoc w znalezieniu domu dla boksera Julka, psa w wielkiej potrzebie. 

Julek to pies około 4 lat. Obecnie Julek znajduje się pod opieką innej organizacji, która poprosiła nas o pomoc w znalezieniu domu dla tego super-boksera. Julek jest po wypadku, na skutek którego doznał urazu dwóch kończyn prawych - przednia jest po złamaniu, tylna ma naruszone ścięgna. Julek przeszedł konieczne operacje. Nogi są unieruchomione, ma ograniczany ruch, aby się nie forsował, ale porusza się już samodzielnie. Jest psem przyjaznym do wszystkiego - wszystkich ludzi, dzieci, innych psów oraz kotów. 
 
Szukamy dla Julka pilnie choćby domu tymczasowego.
 
 
10 Październik 2016

W sobotę 08.10.2016 Julek przeszedł pod naszą opiekę i zamieszkał w domu tymczasowym. Julek jest psem bardzo spokojnym, na razie dużo śpi, dostaje jeść kilka razy dziennie małymi porcjami, bo jest bardzo chudy. Jest bardzo grzeczny, trzyma czystość. Julek został zabrany z kojca zewnętrznego, był bardzo przemarznięty, w samochodzie został okryty kocem i zaraz po tym jak zrobiło mu się cieplej i przestał się trząść poszedł spać. Julek jest po wypadku (prawdopodobnie więcej niż jednym), dwie jego lewe nogi są w złym stanie, obie były połamane. Schronisko podjęło działania by poskladać Julka, jednak w schroniskowych warunkach leczenie tak skomplikowanego i zaawansowanego urazu nie jest możliwe. Pies porusza się opierając się głównie na dwóch prawych nogach. Pomimo krzywd, które go niewątpliwie spotkały, jest psem bardzo łagodnym i spokojnym. Akceptuje inne psy. W sobote wieczorem nie chciał się ani załatwić, ani wyjść na zewnątrz, chyba bał się, że zostanie wystawiony na zewnątrz na dłużej i znów będzie mu zimno. Na razie chce tylko spać, wygrzewać się i jeść. Julek ma już umówioną konsultację z ortopedą, zostaną wykonane wszystkie badania, które pozwolą określić jakie działania należy dalej podjąć by wyleczyć nogi Julka i by doprowadzić je do względnej sprawności, jeśli to w ogóle będzie możliwe. Julek nie może być forsowany nadmiernym ruchem, spacery są ograniczone do najbardziej niezbędnego minimum. Wiecej o stanie psa podane zostanie po badaniach i wizycie u specjalisty.
Film z Julkiem: https://youtu.be/73N4cTfFkDU

 

 

14 Październik 2016
Julek był na pierwszej konsultacji u chirurga ortopedy. Ze względu na brak dokładnych informacji (wyników badań) na temat zdrowia psa zostały wykonane tylko te prześwietlenia RTG, które nie wymagały sedacji. Wykonano badanie krwi (szeroki profil) - wyniki badań krwi są OK, nie ma nieprawidłowości, a także osłuchano psa. Lekarz wykonał badanie ortopedyczne. Wykonano po 2 zdjęcia (z przodu i z boku) chorych nóg (obu lewych), żeby zdiagnozować dokładnie co jest nie tak ze stawami Julka oraz kontrolnie, ponieważ pies jest powypadkowy, wykonano 2 zdjęcia kręgosłupa, które wykazały drobne zwyrodnienia, ale nie wykazały żadnych urazów. Lekarz powiedział, że Julek obecnie nie odczuwa bólu w nogach, ponieważ to są w tej chwili juz stare urazy. Julek nie wymaga podawania mu leków przeciwbólowych, ale odczuwa dyskomfort z powodu swojej niepełnosprawności, chodzenie na dwóch prawych nogach jest dla psa stresującą anomalią względem wcześniejszego stanu kiedy był sprawny i zdrowy. Ustalono wstępny plan leczenia Julka. Julek obecnie waży jedynie 20,6 kg, jest to zdecydowanie za mało, zatem w pierwszej kolejności należy go odkarmić. Julek jest ciągle głodny. Ze względu na niedowagę i ryzyko skrętu żołądka powinien być karmiony kilka razy dziennie małymi porcjami. Kolejną rzeczą, którą należy wykonać jest usunięcie pozostałości po złamanym kle. Pozostał odsłonięty korzeń, który się psuje, co grozi wywołaniem stanu zapalnego, co nie może nastąpić przy operacjach nóg. Gdy Julek się wzmocni,obie jego nogi czekają operacje artodezy stawów (nadgarstkowego w łapie przedniej oraz skokowego w łapie tylnej). Lekarz zalecił, by zamówić do czasu operacji nóg ortezy na obydwa stawy, które będą stabilizować chore nogi Julka, być może pomogą mu chodzić, dzięki czemu unikniemy zaniku mięśni. 
 
Dziękujemy Pani Marcie za opłacenie pierwszej konsultacji lekarskiej oraz badań (koszt 230 zł), uszycie Julkowi kubraczka, aby nie było mu zimno, podarowanie mu nowej obróżki i smyczy oraz dwóch ciepłych kocyków, aby go pookrywać, a takze sfinansowanie zakupu ortez (koszt 270 zł). 
 
Julka czekają 3 drogie zabiegi (usunięcie zęba, dwie operacje - po jednej na nogę). Bardzo prosimy o wsparcie finansowe, bez tego nie damy rady mu pomóc. Operacje pozwolą odzyskać Julkowi sprawność, po nich pies powinien móc sprawnie się poruszać korzystając ze wszystkich 4 łapek, przejść po schodach, pobiec za piłką. 
 
Julek obecnie zamieszkał w domu tymczasowym u Pani Ani i Pana Wojtka, czekamy na relację i zdjęcia.
 
 
 
 
 
29 Październik 2016

Parę dni temu Julek otrzymał wykonane na specjalne zamówienie ortezy na dwie lewe łapy. Na przednią ortezę nadgarstkową dwuszynową, na łapę tylną ortezę skokową zastabilizowaną. Dziękujemy firmie Admirał produkującej sprzęt rehabilitacyjny za zwierząt za wiele porad, indywidualne podejście do tego zamówienia i jego fachową realizację, a takze za nieodpłatne wykonanie dodatkowej wkładki. Dziękujemy jeszcze raz Pani Marcie za darowiznę na zakup ortez.
Nasza wolontariuszka dostarczyła Julkowi ortezy. Julek przymierzył obie ortezy bez większych problemów (na zdjęciach jeszcze bez wkładek, które dodatkowo dociskają ortezy w odpowiednie miejsca łapy oraz chronią nogi przed otarciami).
Julek w nowym domu otrzymał imię Lucek, zaaklimatyzował się, został królem kanapy.
Relacja Pani Ani:
"Szanowny Lucjan już się zadomowił u nas i nabrał nieco ciałka:) Jest typowym boksiem kołdrowo-poduszkowym i przy każdej nadarzającej się okazji ładuje się do łóżka (kładąc się z poprzek oczywiście!). Ma kilka cech, które czynią go wyjątkowym: długie fafle produkujące niewyobrażalną ilość glutów oraz intensywne i zróżnicowane pod względem dźwiękowym chrapanie:D W domu dużo leży, chociaż z każdym dniem widać jak nabiera sił. Jaśnie Pan zaczął też wybrzydzać i odmawia jedzenia suchej karmy:) Trudny czas przed nim, bo energii w nim sporo, a połamane łapy ograniczają szaleństwa. Na spacerach widać jak walczy w nim ciekawość świata z jednej strony, a z drugiej lękliwość: boi się odgłosów tramwajów i świateł samochodów. Mam też wrażanie, że z lęku przez zostawieniem i po załatwieniu "swoich spraw" ciągnie do domu. Ortezy nosi zaskakująco dzielnie. Oczywiście początkowo próbował je rozmontować, ale taka z niego taka poczciwina, że po tym jak mu zabroniłam przestał:) Powoli próbuje używać obu chorych łapek, zwłaszcza przednia w ortezie zaczyna pracować coraz lepiej (i częściej ją zakładamy). W najbliższej przyszłości usuwamy ułamany ząbek, a potem działamy z łapkami. Trzymajcie kciuku bo jeszcze dużo przed chłopakiem!"
Julek/Lucek wkrótce przejdzie zabieg usunięcia resztki złamanego kła, następnie czekają go operacje dwóch lewych nóg, prosimy Państwa o wpłaty z dopiskiem "leczenie Julka
Pani Ania wysłala fundacji film ze spaceru, na którym Julek/ Lucek przyzwyczaja się do chodzenia w ortezie przedniej.
Link do filmu na youtube: https://youtu.be/3GUNubrhy7c

Prosimy Państwa o darowizny na operacje, które czekają Julka.

03 Listopad 2016

Otrzymaliśmy nowe zdjęcia Julka zwanego w domu Luckiem :). Julek uwielbia liście i spacery, bardzo lubi biegać. Aby mógł biegać tak jak każdy zdrowy młody pies by chciał potrzebne mu są zdrowe nogi. Na filmie widać, że się cieszy, ale widać też, że kuleje i kuśtyka i że jest ograniczony swoją niepełnosprawnością.

Link do filmu: https://youtu.be/QA7yi_hCiN0

Prosimy darczyńców o pomoc w zbiórce potrzebnej kwoty na operacje i rehabilitacje Julka.

Na Julka wpłynęły darowizny od:

Patrycja C 50 zł

Beata H 75 zł

Bardzo dziękujemy

08 Styczeń 2017

Jakiś czas temu u Julka zwanego w domu przez opiekunów Luckiem zaobserwowano tiki głowy padaczkopodobne. Postawiło to pod znakiem zapytania możliwośc poddania Julka operacjom "naprawy" jego chorych łap, a także w ogóle stan zdrowia. Tiki mogły być róznego pochodzenia. Lekarz prowadzący zalecił po konsultacji z neurologiem wykonanie rezonansu magnetycznego. Fundacja umówiła rezonans w Warszawie i opiekunowie pojechali z Julkiem na badanie. Wykonano także dodatkowo USG oraz badanie krwi.

Leczenie Julka kosztowało Fundację 486 zł.

Relacja opiekunki, Pani Ani:

"Już myśleliśmy, że Julek (zwany przez nas Luckiem) wyczerpał limit pecha w życiu, lecz niestety pojawiły się dziwne tiki głowy. Po wykluczeniu pasożytów dalsza diagnoza była konieczna, nie tylko po to by ustalić, co mu jest, lecz także by wiedzieć, czy kwalifikuje się do czekających go operacji. 28 grudnia wyruszyliśmy z Krakowa do Warszawy na badanie rezonansem (wraz z USG oraz badaniem krwi). Trudno było pozbyć się czarnych myśli, które towarzyszyły nam od pojawienia się tików (które nie przypominały typowych napadów padaczkowych). Na szczęście (w tym nieszczęściu) badanie wykluczyło guzy. Julek ma niesymetryczne poszerzenie komór mózgowych, które będziemy próbować wyrównać przez miesiąc lekami. Jeśli to nie poskutkuje, wówczas będzie przyjmować leki przeciwpadaczkowe do końca życia. Czeka go jeszcze kontrolny rezonans za pół roku, jednak leczenie głowy nie koliduje ze znieczuleniem i operacjami."

Oprócz tego, jak widać na załączonych zdjęciach Julek / Lucek ma się dobrze (jak na psiaka z takimi chorymi łapami), przytył, jest szczęśliwy u swoich opiekunów.

Kliknij w fvat i opis z karty:

09 Listopad 2017

Rok temu Julek trafił do domu tymczasowego, który dziś staje się domem stałym, domem na zawsze. Bardzo nas to cieszy. Oto relacja:

"Lucek vel. Julek stał się częścią naszej rodziny i nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Zdrowie chłopakowi dopisuje i po wdrożonym leczeniu ataki padaczki ustały. Całkiem dobrze też radzi sobie na swoich połamanych nogach i po konsultacjach z ortopedą planujemy korektę jedynie tylnej łapy. Luciano jest bokserem bardzo uczuciowym i emocjonalnym (nawet jak na boksera), pewne lęki, które są pozostałością poprzedniego życia dalej w nim są, jednak robimy wszystko, by chłopak o nich zapomniał (co całkiem nieźle się udaje). Mogłabym pisać długie historie o wylegiwaniu się na łóżkach, umiłowaniu poduszek, kocyków, smaczków i spacerów, ale każdy właściciel boksera wie o czym mowa :) Lucjan skradł serca nie tylko nasze, ale i całej rodziny, a z bokserem moich rodziców stanowią pocieszny duet. Decyzja mogła być tylko jedna: ZOSTAJE!!!."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.