STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
BORYS
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Nie sprawdzony
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Adoptowany
31 Grudzień 2016

Kilka dni temu pisaliśmy o trudnej, wręcz tragicznej sytuacji finansowej Fundacji, która uniemożliwia nam pomoc kolejnym bokserom, liczącym na to, że wyciągniemy do nich pomocną dłoń. I oto właśnie teraz, w ostatni dzień roku pragniemy Państwu gorąco podziękować, bo nie tylko napisaliście nam, że jesteśmy potrzebni ale również w ślad za tym poszły wpłaty na konto, które od razu pozwoliły nam dać ciepły dom i pomoc kolejnemu bokserowi ze schroniska. Kłaniamy się nisko i bardzo, bardzo dziękujemy w imieniu Zarządu, Rady, Wolontariuszy oraz a może przede wszystkim naszych podopiecznych. 

30.12.2016 pod nasza opiekę przeszedł Borys. Bokser przebywał jakiś czas w schronisku i był nam kilkakrotnie zgłaszany, jednak z powodu braku funduszy, nie mogliśmy go zabrać. 
 
Relacja wolontariuszki:
"Borys zamieszkał w domu tymczasowym u Pani Teresy i jej córki Wiktorii, które mają adoptowaną od nas suczkę Suzi.
Borys jest psem z tych dużych bokserów o wadze około 40 kg. Jest bardzo wysoki, długi i bardzo mocno wychudzony. Nogi tylne ma bardzo wiotkie, słabe, miesnie na pewno będą musiały się odbudować po odkarmieniu. Przednie nogi z kolei trochę wygięte na zewnątrz tak jakby jako szczeniak miał np jakąs krzywicę (nie jestem lekarzem, oceniam to jako laik, tak mi się to kojarzy). Ma ogromne łapy, prawie jak moja dłoń! Mimo to jest psem przepięknym, o bardzo ładnym umaszczeniu, atłasowej sierści, bardzo ładnym pyszczku. Jest przyjazny, z suczką Suzi chiał się bawić, podchodził, chciał powąchać, troche koło niej poskakał, ale seniorka Suzi nie chciała się z nim zaprzyjaźniać, przeganiała go, burczała, potem nie chciała wpuścić do pokoju, ani dać się do siebie zbliżyć. Ostatecznie naiwny Borys podszedł zbyt blisko i dostał od małej staruszki po nosie. Jest uległy, dziabnięty w nos nie odpowiedział w żaden sposób na "atak". Borys jest taką wielką potulną przyjazną ciapą. Jest przyjazny, chce się bawić, chce się głaskać, chodzi cały czas za człowiekiem, nie wykazuje żadnej agresji.  Jest chudy, ale jest duży i po zabraniu go ze schroniska na spacerze mocno ciągnie. Wynika to z tego, ze po pierwsze ma  wciąz dużo siły, po drugie na smyczy chodzić chyba raczej nie umie, po trzecie dopiero wyszedł ze schroniska, jest podekscytowany wszystkim wokół i nie za bardzo obchodziła go moja osoba trzymająca drugi koniec smyczy (bo dopiero mnie zobaczył). Jak sie zapatrzy ślepiami w swojego opiekuna na pewno spacery pójdą lepiej. Dał sobie zajrzeć do uszu (uszy zdrowe, ale starsznie dużo woskowiny), spojówki zaczerwienione, zęby bardzo starte (praktycznie chyba do połowy, pokryte osadem), pazury mocno przerośnięte. Borys nie jest jeszcze wykastrowany, bo weterynarz schroniskowy stwierdził, że był zbyt słaby w schronsiku by poddać go zabiegowi. Na ciele ma odleżyny: na biodrze, na łapach, na łokciach. Kręgosłup, kości miedniczne i żebra - wszystko sterczy - pies wychudzony. Podsumowując: pies duży, wielki przytulasek, bardzo przyjazny, szybko uczący się zasad i komend, ogólnie bardzo spokojny. Trzyma czystość w domu, wymaga nauki chodzenia na smyczy (konieczne, zwłaszcza że jest duży i ma dużo siły by mocno ciągnać). Zaakceptuje na pewno innego psa, będzie uległy, mimo że jest wielki. Borys zgłoszony był jako geriatryk 12letni, przy czym jest to jakaś pomyłka, bo pies ani z geriatrykiem, ani z 12latkiem nie ma absolutnie nic wspólnego. Szacuje wiek na 6-7 lat, nie więcej. Pies nie ma siwizny na ciele, nie ma siwizny na pysku, pysk czarny, jedynie lekko oszroniony (stad daje mu wiek średni, a nie całkiem młody), zęby zniszczone, ale starte przez złe warunki bytowe i  za pewne byle jakie karmienie, a nie podeszły wiek. Tak jak pisałam powyżej, nie wiem kto i dlaczego nadał mu status geriatryka, bo to pies ani stary ani geriatryczny na pewno nie jest. Sama mam w domu 3 geriatryki i to jest zupelnie "inna historia" niż Borys. Jest to pies z cała pewnością w wieku średnim, o którego jak sie zadba (odkarmi, wypielęgnuje) będzie miał przed sobą jeszcze dobre długie życie i na pewno będzie wiernym przyjacielem."
 
 
Linki do filmów z Boryskiem Miśkiem:
 
 
02 Styczeń 2017

Borys w domu tymczasowym nie sprawia żadnych problemów. Zachowuje czystośc, zostaje sam w domu, jest spokojny, wpatrzony w człowieka, chce się głaskać, przytulać. Mimo to Borys musi niestety zmienić w trybie pilnym dom tymczasowy, ponieważ nie został zaakceptowanyprzez suczkę rezydentkę-seniorkę, która jest prawie 2 razy mniejsza od Borysa, ale go przegania, odgania i się badzro złości i stresuje. Bardzo prosimy o udzielenie Borysowi chociaż domu tymczasowego. Pies jest dość duży, z tych większych bokserów, ale jest wielką kluchą o "gołębim sercu". Jego jedyna zaobserwowana wada podczas pobytu w DT to nieumiejętność chodzenia ładnie na smyczy (iść - idzie, ale ciągnie).  

PILNIE POTRZEBNY NOWY DOM TYMCZASOWY DLA BORYSA!

 

29 Styczeń 2017

Borys zamieszkał w domu tymczasowym w Bydgoszczy, gdzie rozkochał w sobie i skradł serca wszystkich domowników. Przed wyjazdem do nowego domu tymczasowego pies przeszedł badania, które kosztowały Fundację 106 zł.

Relacje Pani Oli:

"Borysek jest już z nami tydzień. Jest cudowny. Bardzo szybko się uczy, poznał już komendę siad, połóż się. Wie też, gdzie jest jego miejsce, chociaż w nocy śpi z moim starszym wnukiem Adamem ( ten go oczywiście zaprasza do siebie ). Niestety nie umie chodzić na smyczy. Jest silny i mocno ciągnie. Mam nadzieję, że z czasem się nauczy.  Je pięć razy dziennie, małe porcje. Jest wesoły, żywo reaguje na domowników. Jesteśmy szczęśliwi,że jest z nami.

Dzień dobry.
Borys bardzo szybko się uczy. Podaje łapkę, siada , kładzie się na komendę .Jedynym zmartwieniem są luźne kupki. Wybraliśmy się dzisiaj do weterynarza. Zalecił probiotyk, coloceum i tabletkę na odrobaczenie. Jeżeli nadal będzie miał biegunki, dostanie antybiotyk.
Poza tym Borys jest wesoły i czuje się dobrze." Wyprowadza"  :) wnuka  Adama na spacer."

 

 

 

05 Marzec 2017

Borys przeszedł pomyślnie zabieg kastracji i opiekunka z domu tymczasowego Borysa podjęła wspaniałą decyzję, że Borys zostanie z nią na zawsze. Bardzo się cieszymy :)

Pani Ola o Borysku pisze tak:
 
27.02.2017: "Borysek tyje :) Jest bardzo pogodnym i spokojnym pieskiem. Wszyscy są w nim zakochani.  Jedynym problemem są spacery. Pomimo specjalnych szelek strasznie ciągnie gdy zobaczy coś ciekawego, a interesuje się wszystkim : psami , samochodami, dziećmi itp. Na jutro ma zaplanowaną kastrację. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Napiszę po zabiegu, a teraz załączam parę zdjęć."
 
28.02.2017: "Dzień dobry, Borysek jest już po zabiegu. Na razie wygląda biednie :(, ale jest wszystko ok. Najbardziej przeszkadza mu kołnierz. Nie umie się w nim poruszać"
 
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.