STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
NITKA
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: Siedz. Fund.
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: W nowym Domu
04 Styczeń 2017
Zostaliśmy poproszeni o pomoc przez osobę, która znalazła na OLX ogłoszenie o sześciomiesięcznej pręgowanej suni w typie boksera do oddania. Osoba ta zainteresowała się również losem matki z guzem na listwie mlecznej, która mieszkała razem z ogłaszaną 6 miesięczną sunią.  Sunie są bardzo zżyte i rozłączenie ich byłoby dla nich wielką traumą. Osoba prosząca nas o pomoc nie może adoptować dwóch suczek, a nie chce ich rozdzielać.
Obie sunie przeszły więc pod naszą opiekę i przyjechały do siedziby fundacji. Obecnie przebywają w lecznicy celem wykonania badań.
 
Relacja Germaine:
"Nitka jest bardzo wycofana, przerażona, siuisia pod siebie kiedy się do niej podejdzie. Trzeba ją brać na ręce, żeby wyszła z samochodu, czy weszła do pomieszczenia. Ciągle szuka wzrokiem Saby, próbuje usiąść tak, żeby czuć jej bliskość. Sunia zostanie zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana."
 
06 Styczeń 2017

Nitka jest już odrobaczona, zaszczepiona i zaczipowana.

Relacja Germaine:

"Nitka jest nadal wycofana, trzyma się zawsze blisko matki, boi się wszystkiego. Kiedy Saba została zabrana do zabiegu sterylizacji, malutka wyła w drugim pomieszczeniu. Bokserka powoli nabiera zaufania do człowieka, podczas naszej ostatniej wizyty przytuliła się do Kasi i nawet dała buziaka."

07 Styczeń 2017

Nitka i Saba zostały dzisiaj zabrane z lecznicy, zamieszkały tymczasowo w siedzibie Fundacji.

Relacja Germaine:

"Nitka coraz bardziej otwiera się na ludzi, podbiega merdając ogone, żeby ją głaskać i przytulać. Nadal pilnuje się mamy, ale już zaczyna się interesować zabawkami. Nie reaguje na psy i koty."

09 Styczeń 2017

Nitka czuje się coraz pewniej, stała się radosną sunią, chętną do zabawy.

Relacja Germaine:

"Nitka wychodzi na dwór i robi kilka okrążeń ogrodu, biegnąc jak szalona i szczekając na inne psy. Staramy się powolutku przyzwyczajać ją do innych psów i zapewniać dużo zajęć, żeby ją stopniowo odzwyczaić od Saby.  Nitka nauczyła się załatwiać swoje potrzeby na zewnątrz."

14 Styczeń 2017

Saba, mama Nitki pojechała już do nowego domu, a Nitka nadal czeka ...

Leczenie Nitki kosztowało 303 zł.

Relacja Germaine:

" Po wyjeździe Saby bardzo martwiliśmy się o Nitkę, baliśmy się, że będzie tęsknić. Na szczęście niepotrzebnie. Nitka po wyjeździe mamy od razu zaczęła szukać nowego kompana. Najpierw spróbowała z Misią, ale Misia nie chce się zaprzyjaźnić i warczy na nią. Później próbowała z Daisy, ale Daisy na jej widok zeskakuje z łóżka i chowa się pod biurkiem. Nitka zaprzyjaźniłą się więc z Milo i Milą, a potem z Zuzią. I zaczęły się szaleństwa małego diabełka tasmańskiego. Nitka mogłaby się bawić cały czas, biegać, podgryzać, skakać. Dobrze by było, gdyby trafiła do domu w którym będzie inny pies, żeby miała się z kim bawić."

 

27 Styczeń 2017

Nitka pojechała dzisiaj do nowego domu, jej opiekunowie przyjechali po nią do Warszawy aż z Krakowa.

Czekamy na relację i zdjęcia z nowego domu.


05 Luty 2017

Dostaliśmy relację z domu Nitki. 

Pani Olga pisze o suni tak:

"Zdecydowanie ma w sobie więcej z aniołka. Nitka jest dobrym, słodkim, uroczym psem. Strasznie mocno kocha i potrzebuje tego samego od ludzi. Jest u nas kilka dni, a już czujemy z nią ogromną więź.  Niteczka uczy się bardzo szybko! Jest mądrym pieskiem, szybko łapie nowe komendy, zasady panujące w domu. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, chociaż nie znosi zakładania szelek i czyszczenia łap po spacerze- wtedy jest diabełkiemJ Co do spacerów to nie chodzi na nie ochoczo, gdyż boi się nowego miejsca, bardzo boi się aut, dźwięków miasta. Potrzebuje trochę czasu aby się oswoić.

W domu jest bardzo grzeczna,  widać, że się stara:) śpi na swoim fotelu lub na posłaniu ale w nocy wskakuje do łóżka i nie mamy serca jej wyrzucić. Tuli się wtedy strasznie i jest najszczęśliwsza na świecie! Suczka została już sama w domu dwa razy, każdorazowo na około dwie godziny. Mieszkanie całe, nic nie zniszczone, znaleźliśmy tylko rozrzucone zabawki czyli wiemy, że nie jest zestresowana tylko fajnie się bawi. Zostawiliśmy też włączony dyktafon, który tylko potwierdza, że Mała czuła się dobrze sama na włościach. Może też pomaga jej w tym towarzystwo naszego kota… Zwierzaki od pierwszych minut Nitki w domu były sobą bardzo zainteresowane. Kot jest młody i przyjął nową koleżankę bez większych trudów i stresów. Każdego dnia coraz lepiej się dogadują, kot zaczął się nawet bawić ogonem psaJ

 Reasumując, pies i właściciele są bardzo szczęśliwi! Zobaczymy co przyniosą kolejne dni, jestem pewna, że wiele pięknych i zabawnych chwil."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.