STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
MAJA
Wiek: 7-9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Tęczowy Most
04 Luty 2017

Dziś pod naszą opiekę przeszła Maja. Sunia została zrzeczona przez właścicielkę z przyczyn osobistych. 

"Dziś o dziewiątej odebraliśmy od właścicielki bokserkę Maję. Poszliśmy na dłuższy spacer, Maja załatwiła swoje potrzeby i bardzo chętnie wsiadła do samochodu. Usadowiła się na tylnej kanapie i obserwowała co dzieje się za szybą. Maja pięknie jeździ w samochodzie, mruczeniem sygnalizuję potrzebę wyjścia na zewnątrz. Podczas godzinnej jazdy musieliśmy się zatrzymać trzykrotnie na siku i ... ale zaraz po załatwieniu potrzeby sama kierowała się do auta. Maja to miła, ciepła przytulaska, która pragnie bliskości człowieka i wierzę w to, że taki dom otrzyma od losu z Waszą pomocą.

Jeszcze raz Wam dziękuję, że nie odmówiłyście mi pomocy w zabezpieczeniu Majusi. Przekazuję również podziękowania od właścicielki, Pani
 Agnieszki
Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w pomoc Majusi babusi :)
 Ania i Jarek"
 
Sunia dziś przyjechała do Warszawy i zamieszkała w domu tymczasowym. Sunia jest bardzo łagodna, bardzo szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem, bez problemu dogadała się z 4 suniami w domu Beaty. W swoim domu tymczasowym czuje się jak u siebie choć trochę boi się suni rezydentki.
Bardzo dziękujemy Ani i JArkowi za ogromne zaangażowanie. Aniu, Jarku - bardzo dziękujemy, że jesteście, oraz Beacie, Mirce i Leszkowi za przywiezienie suni do Warszawy. Mirka, dziękujemy za wsparcie finansowe transportu.
 
 
 
 
13 Luty 2017
Witam.
Jestem w ciągłym kontakcie telefonicznym z domem tymczasowym Majeczki. To już ponad tydzień jak Maja zamieszkała pod Warszawą. O opiekunach Majeczki mogę powiedzieć tak: znamy się od wielu lat i jest to najwspanialszy dom pod słońcem. Do takiego domu daję boksia z zamkniętymi oczami :) Zresztą to nie pierwsza staruszka u Izy i Waldka.
Cóż można powiedzieć o samej Majce. Z rezydentką Kają dogadała się bez problemu. Jest bardzo energicznym psiakiem. Na początku był problem z częstym sikaniem, piciem wody i jedzeniem śniegu na spacerze. Obecnie powoli zaczyna się to normować. Lekarz podejrzewa podłoże psychogenne. Prawdopodobnie Maja chciała na zapas się napić i wysikać. Wyglądało na to, jakby w poprzednim domu nie dostawała pić i rzadko wychodziła na spacery. Potrafi sprawdzać opiekunów czy może wyjść na spacer i zaraz wrócić. Wygląda to tak, że Maja stoi pod drzwiami i chce wyjść. W momencie kiedy tylko jest za drzwiami odwraca się i che wejść z powrotem. Na razie jest tylko w salonie i kuchni ponieważ jeszcze nie ma odwagi wchodzić dalej. Choć jednego dnia na szybko zajrzała do sypialni i na górę do pokoju dziewczynek. Póki co na dole czuje się najbezpieczniej. Na spacerach coraz bardziej jest ciekawa co się dzieje wokół.
I to tyle co mogę powiedzieć o Majeczce. Resztę informacji dośle dom Majuni.

Pozdrawiam Beata

 

 

05 Marzec 2017

Nowa rodzina Majeczki podjęła najsłuszniejszą decyzję, że sunia zostaje u nich na zawsze. Spodziewałyśmy się tego, bo nowy dom Majeczki to ludzie, którzy nigdy nie odmawiają pomocy potrzebującym bokserom.

Relacja Pani Izy:

"Po raz kolejny los za nas zdecydował i zesłał nam  rude cudo. Majka jest z nami  prawie 4 tygodnie i coraz bardziej się otwiera. Początki nie były łatwe, a wydawałoby się, że powinny, ponieważ pies przyszedł z domu. Nasze poprzednie  bokserki  były po przejściach schroniskowych, więc wiedzieliśmy, czego możemy oczekiwać.

Pierwsze dni Maja na potęgę piła wodę, jadła śnieg i sikała bez opamiętania. Wykonaliśmy badania na wszystko co możliwe (tarczyca, cukrzyca…), ostatecznie okazało się, że powód siedzi w  jej główce - ona piła i sikała na zaś. Wprowadzenie cykliczności posiłków, spacerów powoli unormowało jej zachowania. Kolejny problem, który zwalczyliśmy, to sucha  skorupa na nosie - ciężko powiedzieć od czego - odmrożenie, przypalenie – dzisiaj nosek się powoli goi i czarnieje. Po drodze wyszła jeszcze alergia kontaktowa (jak sądziliśmy, na płyn do płukania Lenor, teraz tylko pozostaje nam pranie kocyków w szarym mydle), która w rzeczywistości okazała się - pchłami, a pchły to ostatnia rzecz, jakiej spodziewaliśmy się po psie z domu.

Przez pierwsze 2 tygodnie Maja nie chciała wyjść  poza salon, hol i kuchnie, przełom nastąpił w 3 tygodniu i powoli zagląda do innych pomieszczeń.

Do tej pory mieliśmy z fundacji babcie ślepą, babcie głuchą , teraz trafiła się nam  babcia "szczeniak”  z ogromnym ADHD, za co bardzo dziękujemy.

Pozdrawiamy i do usłyszenia.

Iza, Waldek, Julia, Oliwia, Kaja i Maja"

 

15 Czerwiec 2017

Żnów smutne wieści, najtrudniejsze relacje...

Maja odeszła nagle, pozostawiając swoją nową rodzinę w głębokim żalu i smutku. Nie zdążyli się nią nacieszyć, a już musieli się z nią rozstać...

Relacja Izy:

"Zbierałam się do kolejnej krótkiej relacji o Majce.

Chciałam pokazać jak zadomowiła się na „dobre” i jak rozkochała nas w sobie.

Niestety nie zdążyłam…

11 maja odeszła niespodziewanie we śnie za TM.

Wiele razy życzyłam  sobie, żeby pies tak spokojnie odszedł od nas.

Przyznam „ta forma” pozostawia więcej bólu i pytań.

Maja tryskała zdrowiem jak na swój wiek , była wesoła, bezkonfliktowa, można było regulować zegarki do niej.

Nauczyła Kaję wyprowadzać pańciów na spacer . To jedyne co nam po niej pozostało.

Pozdrawiamy

Iza&Waldek&Julia&Oliwia i Kaja"

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.