STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MAILO
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: dom
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Adoptowany

15.10.2009r. Mailo pojechał do nowego domu :)

 

Mailo przeżył piekło. Prawdopodobnie w wyniku potrącenia przez samochód znalazł się w rowie przy jezdni. Niezauważony przez nikogo spędził w nim tydzień.
Pozbawiony możliwości poruszania, stał ofiarą ataków ptaków lub innych zwierząt. Świadczą o tym liczne rany na ciele, które nie miały możliwości się zagoić. Gdy psa znaleziono, łapy miał spuchnięte a w ranach były larwy.

Dzięki interwencji pracowników schroniska, Mailo znajduje się już pod opieką Fundacji. W schronisku, a potem w szpitalu, pies miał przemyte rany i dostał antybiotyki.
W szpitalu zostały wykonane badania krwi i usg. Ma bardzo powiekszone wezły chłonne na szyji i ropny wypływ z nosa i kaszle. Jest bardzo wychudzony i ma zaniki mieśni z długiego niedożywienia. Wyniki watrobowe wyszły złe, musi dostawać specjalistyczną karmę Hepatic RC lub L/D Hillsa.
Mimo tego, co przeżył, nie okazuje żadnej agresji. Szuka czułości i kontaktu z człowiekiem.

Serdecznie dziękujemy kierownikowi schroniska w Ostrowii Mazowieckiej, panu Sławomirowi Suchta za całą pomoc okazaną Mailo.
Mamy nadzieję, że pies wyzdrowieje i wkrótce znajdzie dom i swojego człowieka.

Wpłaty na Mailo prosimy kierować na konto Fundacji:
Fundacja "SOS bokserom"
ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
z dopiskiem "Mailo"
Można też wspomóc boksera zakupem karmy.






15.10.2009r.
Dzisiaj Mailo, prosto ze szpitala, pojechał do nowego domu pod Warszawą. Mamy nadzieję, że w domowym cieple i w obecności swojego człowieka szybko powróci do zdrowia i zapomni o strasznych przeżyciach.
Czekamy na wiadomości i zdjęcia.



06.01.2010
Dostaliśmy relację z domu Mailo. Na nową drogę życia nasz podopieczny dostał nowe imię: Zyzio. Jak piszą właściciele boksera:

"Zyzio jest z nami już prawie trzy miesiące i trudno w nim rozpoznać żałosnego chudzielca w potrzebie. Boki mu się zaokrągliły, rany zarosły, wszystkie dolegliwości przeszły.

Dodatkowo trzeba było leczyć oko uszkodzone przez naszą kotkę Marysię, ale już jest w porządku. Zwierzaki są bliskie przyjaźni, choć początki były bardzo trudne - musieliśmy je izolować w osobnych pomieszczeniach. Dziś widać że Zyzio chętnie widziałby w Marysi kompana do zabawy. Niestety, jak każdy boksio, ma raczej brutalny sposób okazywania uczuć, np. stukanie pełną mocą boksiej łapy w kocią głowę - no i awantura gotowa.

Zyzio jest niezwykle energiczny i wesoły - ogon stale w ruchu. Grzecznie zostaje w domu nawet cały dzień, nic nie niszczy. Psi ideał!

Jak każdy ideał ma drobne skazy - nie umie chodzić na smyczy (pracujemy nad tym), spuszczony ze smyczy gna przed siebie w szalonym pędzie i trudno go przywołać."

Ogromną radość sprawiły nam też fotki Zyzia - zupełnie nie przypomina na nich ledwie żywego Mailo, którym był, gdy do nas trafił.


Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.