STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KAMA
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Nieokreślony
06 Marzec 2017

Kama to jedna z buldożek z interwencji. Sunia przeszła już 2 odrobaczenia, na dniach wykonamy kolejne badanie kału i kolejne odrobaczenie. Jeśli po kolejnym badaniu kału, nie będzie już w nim pazożytów, Kama przejdzie pierwsze szczepienie.

Sunia rozwija się dobrze, jest radosnym, rozbrykanym szczeniakiem. Od przeszło tygodnia jest dokarmiana mlekiem dla szczeniąt i bardzo powoli ma wprowadzoną namaczaną karmę starter Royal dla szczeniąt.

Leczenie i utrzymanie mamy i szczeniąt kosztowało Fundację  896zł (fvat nr 6/2/2017 na kwotę 896 zł), do tego mamy dług za mleko zastępcze i środki na odrobaczenie (nie wystawiona jeszcze fvat). W tym tygodniu czeka nas kolejna wizyta z maluchami i mamą w lecznicy i kolejne odrobaczenie, a także zdjęcie szwów u Kai i kolejne mleko dla maluchów, bo bardzo męczą Kaję i trzeba ją wspomóc.

 

Bardzo dziękujemy darczyńcom za wpłaty, udało się zebrać 720 zł

Wioletta E.100,00 zł, Matylda L.60,00 zł, Edyta D.50,00 zł, Lidia L.100,00 zł, Matylda L.40,00 zł, Wioletta E.100,00 zł, Krystian R.150,00zł, Danuta W. 100,00 zł, Edyta D. 20,00 zł
 

Bardzo prosimy o podkłady i ręczniki papierowe oraz pomoc w pokryciu kolejnych faktur za diagnostykę, leczenie i żywienie naszej buldożkowej rodzinki

 

13 Marzec 2017

W piątek Kama z resztą rodzeństwa i mamą Kają odwiedziła lecznicę, gdzie wszystkie szczeniaczki zostały zważone, przebadane, przycięto im pazurki a Kaja miała zdjęte szwy po operacji. Dzieciaczki rozwijają się prawidłowo, pięknie przybierają na wadze.

W lecznicy zakupiliśmy kolejne opakowanie mleka zastępczego, którym od jakiegoś czasu dokarmiamy maluchy, żeby odciążyć Kaję.

 

 

17 Kwiecień 2017

Dostaliśmy relację od opiekunki Kamy:

"Kama bardzo ładnie przybiera na wadze, choć nie jest takim kluseczkiem jak siostra Kofi.

11.04.17r byliśmy w lecznicy na kontroli.
Kama miała przeczyszczone uszka, przycięte pazurki i została osłuchana.
Waga Kamy to 3,49 kg.
Na koniec wizyty dziewczynka została zaszczepiona, kolejne szczepienie za 3 tyg.
 
Kama po powrocie do domu bardzo źle się czuła, była senna i dostała biegunki, a w nocy wymiotowała.
 
Kama jest bardziej nieśmiała i wycofana niż Kofi, ale obie dziewczynki są jak szczeniaki bardzo rozbrykane.
Uwielbiają rozszarpywać podkłady i podgryzać po nogach.
Kama naśladuje swoją siostrę, która jest bardziej odważna niż ona, coraz częściej podpatruje Kofi i też zaczyna brykać między kolegami."
 
Kolejne wizyty Kaji i maluchów w lecznicy, szczepienia, odrobaczanie kosztowały: 537 zł
 
 
27 Kwiecień 2017

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Kamy:

"Nasza dziewczynka wabi się teraz Ginger. Jest zaskakująco towarzyska, otwarta na ludzi. Pierwszej nocy po zgaszeniu światła była ewidentnie trochę zestresowana, budziła się kilkukrotnie w nocy a pobudkę zrobiła nam o 5 rano. Jednak już następną noc przespała wtulona we mnie bez drgnięcia aż do 6 rano, kiedy to wstała na siusiu. Po dwóch dniach Gingerka już na pewno czuje się jak u siebie w domu, wywąchała każdy kąt w mieszkaniu, weszła w każdą szczelinę i podgryza co tylko się da. Jak wspominałem Ginger w towarzystwie jest prawdziwym aniołkiem jednak przy nas wstępuje w nią dosłownie diabeł i zaczyna wariować biegając z kąta w kąt, szczeka, piszczy, gryzie swoje zabawki. Dziś kupiłem jej piłkę, która po 5 minutach zabawy wyglądała jakby bawił się nią przez rok co najmniej amstaff, jesteśmy pod wrażeniem jak sprawny jest ten pies. Czasami wręcz musimy studzić jej entuzjastyczne zapędy. Karmimy ją 4x dziennie karmą, która w swoim składzie nie zawiera zbóż, zdaje się że dobrze na nią działa, nie pojawiają się nawet bąki tak jak na początku kiedy do nas trafiła. Ginger jest też wspaniałym uczniem. Załatwia się za każdym razem na matę (zdaje się że wyniosła tą wiedzę jeszcze z poprzedniego domu gdyż siusia na matę od samego początku), dziś natomiast miała pierwsze lekcje komend i "siad" zdaje się że opanuje bardzo szybko. Generalnie ta psina przynosi nam bardzo dużo radości, nie możemy się doczekać kiedy będziemy mogli ją wziąć na spacer. Codziennie czytamy różne artykuły o buldogach a ja kończę książkę o psiej psychologii i wychowaniu. Wierzymy że pieskowi jest z nami tak dobrze jak nam z nią. 
Pozdrawiam,
Paulina, Mikołaj i Ginger :)"
 
07 Maj 2017

Dwa tygodnie temu Kama z resztą rodzeństwa była na wizycie u Profesora Galantego, z powodu podejrzenia zbyt długiego podniebienia i za wąskich skrzydełek nosa. Na szczęście na dzień dzisiejszy nie ma konieczności wykonywania u Kamy zabiegu, należy ją  tylko bacznie obserwować i za jakiś czas ponownie skonsultować. Za wizytę u Profesora zapłacił tymczasowy opiekun Kamy - bardzo dziękujemy.

Informacje z karty:

" Badanie kierunku syndromu brachycefalicznego. Nozdrza węższe nieco ale drożne. Oddycha przez nos bez nasilonej pracy klatki piersiowej i tłoczni brzusznej. Osłuchowo nad krtanią nieznacznie wzmożony szmer oddechowy, ale bez stridoru. Obecnie nie ma wskazań do operacji.W rachube wchodzi zabieg profilaktyczny. Przed nastaniem lata, jeżeli duszność będzie się nasilała, zalecania operacja BAS."

 

 

 

 

24 Sierpień 2017

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Kamy:

"Kama, a raczej Ginger to już prawie 7 miesieczna młoda dama.

Wchodzi w okres "buntowniczy" - młodzieżowy i czasem dokazuje i pokazuje, kto byłby najleszym przewodnikiem stada :-) Ginger ma bardzo dominujący charakter, który pokazuje na każdym kroku. Jako opiekun muszę być bardzo czujna, ponieważ jej piękna mordka i maślane oczka niejedną osobę może zgubić :)

Ginger wymaga ogromnej uwagi od strony opiekuna. Uwielbia zwracać na siebie uwagę, podgryzając innych zaznacza swoją obecność jeśli ktoś nie jest nią zainteresowany :) bezgranicznie kocha wszystkich i wszystko co się rusza. Sunia jest kochana, przytula się, śpi ze mną i na mnie. Nie odstepuje mnie na krok - wspaniałe jest jej zaufanie do mnie, bo gdy opuszczam mieszkanie ona nie płacze, ponieważ wie, że wrócę :)
Jak na buldoga francuskiego jest bardzo ruchliwa - co chwila przynosi mi swoje zabawki, żeby tylko móc za nimi pobiegać, uwielbia spacery i wręcz kocha bieganie za patykami.
Ginger umie dużo komend: siad, daje dwie łapki, leży, zostaje, ale najpiękniej się czołga :-) (aktualnie pracujemy nad chodzeniem ładnie na smyczy i przybieganie na komendę - to idzie nam najtrudniej :) ).
Do relacji dołączam pare najświeższych zdjęć :)
Paulina"
 
02 Listopad 2017

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z DT Kamy:

"Ginger ma już prawie 10 miesięcy.

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się jej poszerzyć skrzydełka nosowe. Im większa Ginger tym szybciej się męczy - nawet gdy nie ma upałów. Ale o wszystkim oczywiście zadecyduje weterynarz.
Z perspektywy czasu widzę, że Ginger stała się bardziej poważna, niezależna (lubi spać sama:)) i nie jest już tak absorbującym psiaczkiem. Ma swoje humory (jak każda kobieta) :) ale to wszystko czyni ja wyjątkowa.
Jest bardzo kochającym, uczuciowym pieskiem ale też dominującym - nie za bardzo niestety lubi obcych ludzi, zwłaszcza na jej terenie, za to
wszystkie pieski kocha i chętnie się z nimi bawi. Ginger ma już swoje stałe rytuały - wie, że jak zostaje sama (nie płacze i nie protestuje)
to zawsze wrócę:)."

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.