STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
KAJA
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Adoptowany
11 Marzec 2017

Zostaliśmy poproszeni o znalezienie domu dla bokserki Kai. Dziś sunia przeszła pod naszą opiekę, została zrzeczona przez właściciela. Sunia zamieszkała w domu tymczasowym.

Bardzo dziękujemy Mirce, Dominice, Marcie i jej chłopakowi Sebastianowi oraz Januszowi za pomoc i transport suni. Kaja i druga sunia Stella, która również dziś przeszła pod nasza opiekę poznały się na parkingu i nie przejawiały do siebie agresji.

Relacja:

"Kaja ma około 6 lat, jest wysterylizowana, bardzo spokojna, nie szczeka, jest bardzo czysta, długo wytrzymuje samotność. "

Kaja dogadauje się z psami i suniami, kotem jest zainteresowana ale nie wykazuje agresji.

 

 

 

20 Marzec 2017

Życie lubi zaskakiwać i pisać niespodziewane a jakże szczęśliwe scenariusze.

Gdy "padł" nam transport dla Stelli, poprosiliśmy o pomoc Martę i Sebastiana, którzy mieli przewieźć Stellę i po drodze zabrać Kaję i przenocować ją do niedzieli. W niedzielę miała jechać do Warszawy, do której jednak nie dojechała, bo Marta i Sebastian zakochali się w suni i postanowili dać jej dom tymczasowy. W tygodniu odwiedzili z sunią lecznicę a po powrocie przekazali nam wspaniałą wiadomość. Sunia zostanie u nich na zawsze. Takie domy i takich opiekunów oraz takie zakończenia kochamy. Marta, Sebastian-gratulujemy najlepszej decyzji, podyktowanej sercem i rozumem :)

Sunia w lecznicy została przebadana i zaplanowano dalsze działania. Została odrobaczona, w tym tygodniu przejdzie szczepienia a za 3 tygodnie planowany jest zabieg usunięcia guzów i nadziąślaków.

Relacja Marty:

"Zostalismy poproszeni o pomoc przy transporcie Kai do Łodzi, skad miała wyruszyć w dalszą podróż, do DT. Radość bijąca od suni była nie do przeoczenia, na parkingu powitała nas jak długo wyczekiwanych gości. W samochodzie była bardzo spokojna, z zaciekawieniem podziwiała widoki, za to w domu prawdziwe szaleństwo, niekończąca się radość i bez przerwy merdający ogonek sprawiły, że niemal od razu skradła nasze serca, dlatego postanowilismy dać sobie tydzień, żeby sprawdzić, jak Kaja zniesie samotność, podczas, gdy będziemy w pracy. Okazało się, że sunia zachouje się wzorowo, nie niszczy, nie brudzi, nie wyje- pies idealny. Po wizycie kontrolnej u weterynarza zostaly zauważone dziąślaki, trzeba będzie wykonać podstwowe szczepienia, zaczipować oraz najważniejsze - wyciąć i zdiagnozować dwa spore guzy. Sunia zostala oceniona na 7 lat, ogólny stan zdrowia dobry. Po kilku dniach spędzonych razem podjeliśmy decyzję, że pelna energii, ułożona, pozytywnie nastawiona do ludzi i zwierząt Kaja zostanie z nami na zawsze."

 

15 Czerwiec 2017

Dostaliśmy relację z domu adopcyjnego cudnej Kai. Marta pisze tak:

"Kaja jest już z nami ponad 3 miesiące. Po wyciętych guzach zostały tylko niewielkie szramki, sierść ładnie odrosła, a Kaja jest prawdziwym okazem zdrowia, pełnym energii i uwielbiającym się przytulać. Największą radość sprawia jej witanie gości (i wszystkich ludzi, napotkanych na ulicy), skrupulatne obwąchiwanie całego terenu, po którym się porusza, a wieczory najchętniej spędza z nami na kanapie. W domach naszych rodziców poznała kota, który jest zawiedziony kompletnym brakiem zainteresowania z jej strony i dwa razy większego od siebie owczarka niemieckiego, którego szybko ustawiła i podczas wizyt omija ją z opuszczoną głową, czekając z nadzieją, aż da mu się chociaż powąchać. Kaja ma też nietypowe hobby… Lubi się z nami czasem zabawić w chowanego, zakopując się w rozmaitych dziurach. Jedna z zabaw skończyła się po ponad 3-godzinnych poszukiwaniach i postawieniu na nogi całej gminy. Okazało się wtedy, że Kajunia jest tuż obok nas, w dziurze obrośniętej krzewami. Poza takimi momentami sunia jest bardzo towarzyska, co daje nam odczuć na każdym kroku, czujemy, że w pełni zaakceptowała nas jako nowych opiekunów, przy czym to też utwierdza nas w przekonaniu, że podjęliśmy dobrą decyzję

Marta"

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.