STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
FADO
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: Dom tymczasowy
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: W nowym Domu
14 Maj 2017

Jakiś czas temu zostaliśmy poproszeni o pomoc dla cudnego Fado. Dom Fadusia odwiedziła nasza wolontariuszka Kinga. Dziś bokser został nam zrzeczony przez właścicielkę i przeszedł pod naszą opiekę. 

15 Maj 2017

Fado zamieszkał w domu tymczasowym w Warszawie z rodziną Pani Agaty, która w kwietniu pożegnała adoptowanego od nas Wafla. 

Bardzo dziękujemy Kindze i Zbyszkowi za transport boksera ze Śląska do Częstochowy a Piotrkowi za dowiezienie dzieciaka do Łodzi, gdzie czekali na niego nowi opiekunowie.

 

 

18 Sierpień 2017

Nasz cudny Fado  nie szuka już domu. Dom tymczasowy podjął oczywistą decyzję, że bokser zostanie z nimi na zawsze. 

Kilka dni temu nasza wolontariuszka Kasia odwiedziła dom Fadusia i podpisaliśmy z rodzinką umowę adopcyjną.

Relacja Kasi:

"W środowy wieczór odwiedziłam Fado i jego nową Rodzinę. Fado mieszka z nimi 3 miesiące. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy na spacerze, na którym był z najmłodszym opiekunem. 

Jest fajnym, radosnym psem, o pięknej filigranowej sylwetce. Jest bardzo żywiołowy. Jeszcze psie dziecko. Dopiero kilka dni temu zaczął siusiać unosząc nogę. Uwielbia się bawić i sam ciągle do zabawy zachęca. Uwielbia lizać ludzi po twarzy, skakać na nich i podgryzać nogi i ręce. Robi to nachalnie ale bardzo delikatnie. Te wszystkie zachowania są korygowane. 
Fado i jego Rodzina byli już na pierwszych wakacjach. Pomimo trudnej podróży, podczas której pies bardzo się denerwował, te kilka dni relaksu sprawiły, że pies wreszcie się wybiegał (całe dnie) i spokojnie spał. Bardzo się ucieszył, że po powrocie z wyjazdu wrócił do tego samego domu. Największym problemem Fado jest posikiwanie w domu. Szczególnie po intensywnej zabawie jakby się zapominał. Z relacji opiekunów wynika, że po trzech miesiącach jest poprawa. Fado zaczyna sygnalizować chęć wyjścia na dwór. Powoli wszyscy się poznają. 
Fado to złodziej wszelkiego jedzenia więc wymusił na opiekunach znaczną czujność. Jest jeszcze na etapie wyciągania i gryzienia różnych rzeczy typu ręczniki i kapcie. Mydło z łazienki też się nada do zabawy. Lubi się kąpać. Pod prysznicem czeka aż spadnie woda. A tak w ogóle to ciągle zerka w górę i czegoś szuka. Na spacerach ciągnie ale to wszystko można powoli korygować. Głośno pokazuje swoje niezadowolenie. Szczeka (ale ma piękny szczek :) ) Jadąc autobusem w kagańcu też szczekał. Ze zdenerwowania. 
Fado stał się najlepszym przyjacielem Jacka (dziecka). Obaj szaleją (trudno ocenić, który ma więcej energii). Są wakacje więc spędzają ze sobą mnóstwo czasu. 
Po incydencie padaczkowym miesiąc temu jest obserwowany. Do tej pory nic sie dzieje. 
 
Podsumowując to Fado jest cudownym, przepięknym i delikatnym psem, z mnóstwem energii. Zachowuje się jak szczeniak więc jeszcze dużo pracy przed Rodziną ale trzymam kciuki za powodzenie. 
 
Kasia"
 
A teraz relacja Pani Anety, opiekunki Fado:
"Fado trafił do nas 13 maja. Odebraliśmy go z Łodzi gdzie wcześniej został dowieziony przez wolontariusza P.Piotra, który go odebrał z Czestochowy. Fado przebywał w domu w Zabrzu. Wiedzieliśmy o nim tyle, że ma rok i ma problemy z nietrzymaniem moczu. Patrząc na mordkę tego psiaka trudno byłoby się w nim nie zakochać. Fado wskoczył do naszego samochodu jakby nim jeździł od zawsze. Po drodze zrobił mi na kolanach siusiu, co uznaliśmy za objaw stresu. Pierwszego dnia nie udało się mu zrobić zdjęcia w domu. Szatan. Diabeł. Żywe srebro. Tak o nim można byłoby powiedzieć. FADO potrafi podać łapę, reaguje na słowo siad. Pije wodę z wc. Przewraca kosz na śmieci, wygrzebując różne rzeczy. Chce pić wodę z umywalki prostu z kranu, często wchodzi pod prysznic i oczekuje, że woda spadnie z góry, zlizuje wodę po deszczu ze schodów przed klatką. Jest niedelikatny. Po łóżku skacze jak po trawie. Sika na kołdrę, łóżko, dywan. Słowem gdzie popadnie. Wychodzimy z nim 7 razy dziennie (uff! jak to dobrze że mam własną działalność ). Raczej przesypia noc od 24 do 8, ale śpi snem niespokojnym. Zrobiliśmy mu podstawowe badania, bo okazało się, że poprzedni właściciele nie zadbali, żeby zrobić psu szczepienia. Ma tylko jedno z 3 pierwszych podstawowych. Nie ma książeczki zdrowia. Zrobiliśmy badanie moczu, kału, rozszerzone badanie krwi. Z badania krwi wyszedł stan zapalny. Dostał antybiotyk oraz probiotyki. Przyjmował to 5 dni. Problem z sikaniem nie zniknął. We wtorek Fado dostał ataku padaczki. Najpierw silnego z całkowitą utratą przytomności. Potem 30 min.później dostał drugiego ataku lżejszego. Po konsultacji z weterynarzem podaliśmy mu doodbytniczo relanium. Fado czuję się dobrze. Jest jakby trochę spokojniejszy. W przyszłym tygodniu wybieramy się z nim do neurologa na SGGW. Kochamy tego psa i go nie oddamy. Chcemy żeby żył długo i cieszył się z nami. Wyjeżdżał na wakacje, biegał."
 
 
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.