STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
SALLY
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Do Adopcji
Kontakt: Ela 608-270-633
04 Sierpień 2017

Dwa dni temu, późnym wieczorem otrzymaliśmy zgłoszenie o suni pilnie potrzebującej domu, zgłoszenie, którego treść   nie pozostawiała wyboru

"Do oddania jest 7 letni pies rady bokser, właścicielem jest Niemiec, który nie ma 1500 euro na zapłacenie zaległych podatków za psa. Pies na dniach trafi do schroniska. Wychowany jest z małymi dziećmi..."

Zanim zdążyliśmy zadzwonić pod załączony numer, o pomoc dla suni poprosiło nas schronisko, do którego właściciele przywieźli bokserkę. Godzinę później Sally została naszą podopieczną, została zrzeczona na rzecz Fundacji przez właścicieli. Asiu, cieszymy się bardzo, że mogliśmy pomóc kolejnemu potrzebującemu psu. Ada, dziękujemy za zdjęcia i pomoc.

Dziś Sally zamieszkała w domu tymczasowym u Pani Janki, która zawsze wyciąga do nas pomocną dłoń. Po kilku godzinach pobytu w domu tymczasowym, mamy pierwsze, nieśmiałe informacje: "Sally jest drobna, bardzo chuda, widać jej żebra, ma zapadnięte boczki. Do ludzi nastawiona pozytywnie, wdzięczy się i zaczepia do zabawy, bardzo delikatna ale lubi wyrazić swoje zdanie." Zachowuje się tak, jakby mieszkała z nowymi opiekunami całe życie a nie kilka godzin.

 

13 Sierpień 2017

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego Sally. Bokserka nadal szuka domku, takiego na zawsze, opiekuna, który da jej poczucie bezpieczeństwa i będzie kochał miłością bezwarunkową.

Relacja Pani Janiny:

"Witam,

Sally jest z nami dziesięć dni a sporo o niej wiemy. Wygląda na ok. 5 lat (według naszej oceny) i jest z niej bardzo ładna boksia, ma cudny pyszczek i taki swój wdzięk osobisty. Niestety przyjechała przeraźliwie chuda i teraz dostaje jeść kilka razy dziennie, aż nabierze trochę ciałka. Je suchą karmę, ale nawet kawałkiem suchego chleba też nie pogardziła.

Sally jest też grzeczna i posłuszna, słucha i reaguje na polecenia chociaż jest to dla niej trudne, bo niektórych rzeczy nie zna, uczy się. Kiedy przyjechała, kompletnie nie reagowała na swoje imię, teraz już się trochę nauczyła. Podobnie dziwna sprawa z chodzeniem na smyczy, też się dopiero uczy, ale jest bardzo bystra i zdolna. Nauka właściwie wszystkiego idzie jej bardzo szybko. Pozostawiona sama w domu nie rozrabia. U weterynarza (byliśmy założyć czipa) zachowuje się spokojnie i posłusznie.

Bawi się chętnie, nawet zaczepia do zabawy a aportowaniu nie ma końca, ma dużo energii. Sally jest też nauczona pilnowania obejścia, ogrodu, domu, samochodu. Gdzie się znajduje, tam od razu zabiera się za pilnowanie, czasem trzeba ją aż wyciszyć.

Po Sally i jej reakcjach z całą pewnością można stwierdzić, że była solidnie bita i to zarówno ręką człowieka jak i jakimś kijem czy czymś podobnym, los chyba nie szczędził jej kuksańców.

Jest z niej wspaniała boksereczka z typowym boksim zachowaniem, taka kochana... przychodzi, kładzie pyszczek na kolana i się przymila, widać jak chce za wszelką cenę zaskarbić sobie uczucia i stara się o to.

Pozdrawiamy razem z Sally."

 

23 Sierpień 2017

Dostaliśmy nową relację z domu tymczasowego Sally:

"Witam ponownie,

Sally przyzwyczaiła się już trochę nas i do miejsc, w których przebywa i nie jest już tak podekscytowana. W hoteliku nabawiła się kaszlu kenelowego, więc na nowo trafiliśmy do weterynarza i Sally dostała zastrzyki, ale już jest dobrze. Leczenie zakończone.  

Boczki już się jej zaokrągliły, więc jeść dostaje już tylko trzy razy dziennie (sucha karma). Nadal jest grzeczna, sama pozostaje w domu i nic w tym czasie nie narozrabia. Nie wchodzi na kanapy i nic nie gryzie. Wszystko jest w porządku po naszym powrocie do domu. Na smyczy chodzi już coraz lepiej, ale na spacerach ochrania pana. Podobnie jest w samochodzie, w domu i w ogrodzie - cały czas pilnuje. Do innych psów jest agresywna, pracujemy nad tym, ale jeszcze trochę nauki trzeba, by się oduczyła. Do kotów jest raczej obojętna.

Sally ma w sobie dużo energii i wigoru, zaczepia do zabawy i może bez końca się bawić i harcować, ale jest jednocześnie karna i na polecenie kończy zabawę lub siad czy waruj szybko wykonuje. Bardzo się wszystkim podoba, mówią o niej „ładny pies”, jest bardzo przymilusińska, swoją piłeczkę na sznurku przynosi, kładzie na kolanach i zaprasza do zabawy.

Pozdrawiamy wraz z Sally, która z utęsknieniem wyczekuje stałego domu i pewnie ma nadzieję, że jej tułaczka wreszcie się zakończy."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.