STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
ROSSA
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: W nowym Domu
03 Wrzesień 2017

Kilka dni temu pod naszą opiekę przeszła cudna pekinka Rossa, przekazana nam przez właścicielkę.

Relacja Opiekunki:

"Rossę przywiozłam bardzo zapchloną, pcheł było tyle, że "gołym okiem" było widać, że po niej skaczą, dodatkowo chodziły jeszcze jakieś inne robale. Sunia ma wyłysienia skórne, była już częściowo wystrzyżona. Zabrałam ją do lekarza, Pani Doktor dała tabletkę odrobaczającą, obcięła pazurki, zajrzała do ucha, oka i w ząbki, a następnie wysmarowała całą sunię (poza pyszczkiem) preparatem, który miał natychmiast uśmiercić wszystkie zewnętrzne pasożyty. Suczka jest też za chuda i na pewno rodziła szczeniaki. Ma niezbyt ładny wypływ z dróg rodnych, na razie pod obserwacją, żeby mogła przejść steryliację musi najpierw poprawić się jej kondycja ogólna. Po wyjściu z gabinetu owinięta w kokonek z prześcieradła sunia poszła spać w aucie. W domu zgodnie z ustaleniami z Panią Doktor wykąpałam ją w preparacie łagodzącym świąd i podrażnienia skórne, musiałam zmyć preparat i martwe pasożyty oraz ich odchody. Niestety, kąpiel była dużym stresem, tak jak wizyta u lekarza oraz pobyt w nowym miejscu. Nakarmiłam, owinęłam w kołdrę i zostawiłam w "świętym spokoju", żeby już Rossy nie denerwowować. Wiem, że w nocy zwiedzała dom. Następnego dnia zaaklimatyzowała się w domu, dziś jest już taka, jakby była tu od zawsze, rozrabia, bawi sie, duże psy jej nie przeszkadzają, choć początkowo pogoniła wszystkie po kolei. Rossa jest bardzo przyjacielską do człowieka sunią, lubi spać na poduszcze obok głowy, jest też mądra, musi tylko nauczyć się trochę świata, żeby nie była taka wystraszona. Z czystością w miarę idzie dobrze, choć bywają drobne wpadki. Bardzo lubi jeść karmę mokrą Lukullusa, ale suchą też czasem dziubnie, a no i zdecydowanie żebra o ludzkie jedzenie (wcale dla niej nie takie dobre, więc go nie dostaje)."

09 Listopad 2017

Otrzymaliśmy relację z domu Rossy, opiekunka podjęła oczywistą decyzję, że nigdy nie odda tego słodkiego malucha. Oto relacja:

 

"Rossa w nowym domu ma się bardzo dobrze. Została zaszczepiona na wściekliznę i choroby zakaźne oraz zaczipowana. Ze względu na cieczkę we wrześniu, sterylizacja odbędzie się dopiero w grudniu. Nadal boi się panicznie obcych ludzi i ma małego stracha przed innymi psami. Nie reaguje na koty. Zjada chętnie wyłącznie karmę Brit Care dla małych ras. Uwielbia owoce i ogórki kiszone. Za odrobinę ludzkiego jedzenia da się sprzedać bez zastanowienia. Rossie wyraźnie zgęstniała sierść, waży już 5,6 kg, więc ma prawidłową wagę. Bawi się na razie tylko z nowymi właścicielami, przed innymi czuje jeszcze dystans. W zabawie jest bardzo delikatna i przytulaśna, lubi wchodzić na twarz. W domu leniuchuje całymi dniami, lubi spać w łóżku i na swojej poduszce. Rossa nie lubi deszczu i zimna, dlatego chętnie nosi ubranka i kurtkę. W domu zachowuje się wzorowo, nikogo nie gryzie (czasem ostrzega szczeknięciem i kłapnięciem, jeśli ktoś bez uwagi chcę ją nachalnie pogłaskać). Ma się dobrze z dziećmi, jednak boi się głośnych i bardzo ruchliwych dzieci, ucieka wtedy na kolana."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.