STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
INTERWENCJA MONDO CANE
Wiek:
Miejsce pobytu: *
Umaszczenie: Nieokreślony
Stosunek do dzieci: Nieokreślony
Pod opieką: Nieokreślone
Płeć: Pies
Status: Nieokreślony
13 Październik 2017

Kilka dni temu Fundacja Mondo Cane wraz z innymi fundacjami przeprowadziła interwencję, w wyniku której odebrane zostały 34 psy i 2 koty. Nasi wolontariusze również wzięli udział w tej interwencji. Bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym w pomoc i transport a w szczególności Anetcie, Kasi, Pani Eli i Panu Markowi oraz Krysi i jej mężowi, którzy dali schronienie dla 3 psów, oczekujących na transport.

Z tej interwencji pod naszą opiekę trafiła bokserka Sonia, szczeniak bokserka Fiona, bokser Eddi i buldożek Shrek

Tekst Fundacji Mondo Cane:

"Sobotni późny wieczór na messengera wchodzą kolejne zdjęcia, a my w coraz większym szoku. Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt psów.. W syfie, odchodach, śmieciach. Na dworze jedna czy dwie "budy", które mają być schronieniem dla łącznie 34 psów, a w tym: yorków, bokserów, cane corso, buldożków oraz kundelka i owczarka niemieckiego. Kolejne zdjęcie buldożek na łańcuchu.. Kolejne zdjęcie wyrywa serce totalnie. Ciężarna suka boksera, na oko widać na ostatnich nogach, samiec i dwa yoreczki obgryzają rozerwane zwłoki (teraz już wiemy na 100%) cielaczka.. Głowa cielaka, krew, nogi jeszcze z sierścią.. :( Ciśnienie rośnie rozrywa głowę: kolejna PSEUDOhodowla.

Zdjęć opisujących to niestety nie mogę ujawnić bo osoba, która je zrobiła straszy prawami autorskimi, prokuratorem, sądem itd Zamiast cieszyć się, że ktoś posprzątał ten bałagan "za nich" i to miejsce rozwalił to niestety jest jeszcze przeciwko całej akcji.. I tej osobie Fundacja Mondo Cane mówi krótko: w prawie nie ma czegoś takiego jak poprawa warunków - a tym bardziej przez dwa lata.
Kiedy w poniedziałek dojechaliśmy na miejsce jakoś dziwnym trafem gospodarstwo wyglądało inaczej niż na zdjęciach.. Czyżby ktoś uprzedził właścicielkę o naszej wizycie? Ktoś chciał pokrzyżować nam plany, abyśmy nie zabrały tych cierpiących zwierząt?? WSTYD!! Ale nie z nami taki "cyrk"..
Zawiadomiona o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Policja również przyjechała na miejsce interwencji. Większość psów ze zdjęć zniknęła. Jednak my się nie poddajemy tak łatwo.. W końcu odnaleziona cudem właścicielka przyznała, że są od dzisiaj w domu (ups.. taki dziwny zbieg okoliczności). Na dworze zostały boksery (w tym na ostatnich nogach sunia), buldożek, owczarek niemiecki oraz nikomu nie potrzebny "kundelek"..
Pani zgodziła się wpuścić nas do domu do domu gdzie zostały schowane psy.. I rozpoczęła się akcja.. :( To co zobaczyłyśmy przyprawiało o zawrót głowy, zapach powodował mdłości.. oczy szczypią do dziś.. :( Pani otworzyła kotłownię, w której ukryła małe psy. Naszym oczom ukazało się kilkadziesiąt oczu wpatrujących w nas.. Na dwóch śmierdzących, obsikanych posłaniach siedziało kilkanaście, wystraszonych, szczekających yorków. Na pierwszy rzut oka było widać, że na szybko niedbale poobcinana sierść części nawet zdążono obciąć pazury. Spanikowane, wystraszone, wychudzone psy w większości suczki. Młode, stare wszystko stłoczone na zasikanych szmatach. Kilka najprawdopodobniej w ciąży...

W kuchni na kawałku szmaty "pod specjalną ogrzewającą lampą dwie sunie z młodymi, wody oczywiście brak bo pani o tym szczególe przygotowanej szopki zapomniała. Psy śmierdzące, zasikane wady zgryzu podwójne zęby, kaszlące , cane corso -brzuch jak beczka , bo akurat UWAGA "jego jedynego pani nie odrobaczyła"...
Psy na dworze - brak schronienia nawet dla ciężarnej suki, brak wody, brak zwykłego ludzkiego poszanowania zwierząt...
Książeczki absolutnie nie pasujące do psów, które zastaliśmy, ostatnie szczepienia w 2014 lub 2012 roku, część w ogóle bez szczepień..
Część zwierząt, które "padło" zakopane na posesji i kawałek od niej...
Policja wraz z Wydziałem Kryminalnym sporządziła protokoły i wraz z ich asystą odebraliśmy wszystkie zwierzęta domowe... 34 psy i 2 koty.
Czynności zakończyliśmy grubo po 23:00 ....
Kolejne godziny, kolejne wizyty u weterynarza..
Sunie rozpalone, robiące pod siebie, na ostatnich nogach, wyczerpane do granic możliwości albo kolejnymi ciążami albo młode sunie pierwszymi..
A nam już brakuje łez i siły kiedy patrzymy w te błagające o pomoc oczy... Dopiero odebrałyśmy mordercom 9 kotów teraz 34 psy i dwa kotki. Zawiadomienie zostało przyjęte przez policję na miejscu, materiał dowodowy cały czas zbieramy. Ratowanie życia psów i leczenie psów trwa od wczoraj nikt nie myśli teraz o kosztach, ale licznik bije z prędkością światła. My z długami- o pomoc w spłaceniu , których błagamy od dłuższego czasu, a kolejne już lecą...
Dziękujemy za pomoc Fundacji Sos Bokserom i przybycie na miejsce interwencji mimo znacznej odległości oraz Załodze Bulldoga za czekanie w gotowości i chęć pomocy w każdej chwili oraz CCRP... oraz wszystkim pozostałym Fundacjom, które z nami były na miejscu zdarzenia..."

 

 

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.