STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MAXIU
Wiek: powyżej 9
Umaszczenie: Białe
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most
02 Styczeń 2018

Staruszek Maxiu trafił do schroniska jakiś czas temu, został oddany przez właściciela. Pies ma olbrzymi nowotwór przy odbycie.

Kilka dni temu zostalismy poproszeni o pomoc dla Maxia i pies przeszedł pod naszą opiekę. Przyjechał od razu do lecznicy w Warszawie, został 2 dni w szpitalu.
Dziękujemy bardzo wszystkim zaangażowanym w transport Maxia do Warszawy.

W lecznicy Maxiu został odpchlony, odrobaczony, wykonano USG jamy brzusznej oraz biopsję ze zmiany. Czekamy na wyniki biopsji.


Relacja Germaine:
"Maxiu jest potężnym psem, ale bardzo wychudzonym, widać mu wszystkie żebra, kości miednicy. Na szczęście ma apetyt, uporaliśmy się też z biegunką, więc mamy nadzieję, że teraz zacznie przybierać na wadze. Psiak bezkonfliktowy, nie zwraca uwagi na koty, ani na małe psy. Dużych psów chyba się boi, warczy na nie, kiedy są blisko, ale nie atakuje."

 

04 Styczeń 2018

Dostaliśmy wynik biopsji z guza odbytu:
Przesłany materiał - 3 preparaty.
Rozpoznanie cytologiczne: obraz cytologiczny wskazuje na gruczolakoraka gruczołów apokrynowych zatok przyodbytowych.

Wynik biopsji zostanie jutro skonsultowany z onkologiem, który podejmie decyzję dotyczącą sposobu leczenia Maxia.

Relacja Germaine:
"Maxiu chodzi za nami wszędzie, nie można go zostawić samego w pokoju, potrafi otworzyć wszystkie drzwi. Śpi w swoim legowisku, ale lubi się też położyć przy naszych nogach i wtedy mruczy jak stary niedźwiedź. Uwielbia jeść i ciągle szuka michy. Obecnie jesteśmy na karmie Royal Intestinal ze względu na problemy gastryczne i wychudzenie. W Poniedziałek mamy umówioną wizytę w lecznicy, bedzie miał wykonane USG jamy brzusznej."

 

10 Styczeń 2018

08.01.2018 Maxiu był w lecznicy na badaniu USG jamy brzusznej, które niestety wykazało obecnośc guza na śledzionie:
Opis:
Śledziona nieznacznie powiększona o zmienionej echostrukturze. W miąższu okolicy trzonu narządu widoczna zmiana o mieszanej echogeniczności, z obecnością licznych kawern i deformującą brzeg narządu. 
09.01.2018 Max był w lecznicy, wykonano badanie krwi. Bokser ma hipercalcemię.
Ze względu na nowotwór w okolicy odbytu i na śledzionie, Maxiu miał pierwszą chemioterapię onkologiczną. Dostał kroplówkę z lekami osłonowymi.
Na szczęście po podaniu chemii nie było żadnych biegunek, wymiotów, Maxiu wrócił do domu i domagał się miski z karmą.

Relacja Germaine:

"Maxiu był bardzo grzeczny podczas badań i podawania chemii. Później dostał kroplówkę z lekami osłonowymi. Tego samego dnia byliśmy w lecznicy też z Diunką i Maxiu starał się  być cały czas blisko naszej babulinki."

Leczenie Maxia kosztowało nas do tej pory: 724 zł. Prosimy o pomoc dla staruszka, który cieszy się swoim nowym życiem. Prosimy o darowizny z dopiskiem: "Maxiu".

 

02 Luty 2018

Maxiu był dzisiaj w lecznicy na kolejnej chemii.

Relacja Germaine:
"Byliśmy dzisiaj z Maxiem w lecznicy. Najpierw miał pobraną krew na morfologię, wyniki były dobre. Lekarz podał mu więc kolejną dawkę chemii. Musieliśmy Maxiowi założyć kaganiec podczas zakładania wenflonu. Pies po kilku tygodniach pobytu pod naszą opieką przytył, jest dużo silniejszy niż w dniu kiedy do nas przyjechał, w związku z czym podczas zabiegów warczy i próbuje gryźć. Kroplówkę z chemią zniósł dzielnie, poszedł spać i kaganiec został zdjęty. W domu też mamy z Maxiem problemy, jest bardzo zaborczy i zazdrosny. Poluje na słabsze psy, szczególnie te małe i starsze jak Basia, Ami, Diunka. Rzuca się na nie bez ostrzeżenia, musimy go cały czas pilnować. Niestety na nas też się rzucił kilka razy i złapał za rękę, ale krzywdy nie zrobił. Czeka nas dużo pracy z Maxiem i jego trudnym charakterem. Maxia nie można zostawić samego w pokoju i wyjść, nawet jeśli jest z innymi psami, demoluje, niszczy wszystko co jest w zasięgu jego łap."

Poprzednie badania Maxia i chemia kosztowały: 706 zł, fvat nr 26/1/2018.
Leki dla Maxia:
32,93 zł, fvat nr 42/2018
24,46 zł, fvat nr 188/2018
31,44 zł, fvat nr 575/2018
SUMA: 794,83 zł


Darowizny dla Maxia, dziękujemy:
Aleksandra K., kwota: 100 zł
Bogumiła M., kwota: 50 zł
Beata H., kwota: 30 zł
Agnieszka P., kwota: 50 zł
SUMA: 230 zł

 

 

24 Luty 2018

Maxiu jest już po dwóch dawkach chemii, niestety nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu, guz przy odbycie nadal rośnie. Onkolog podjął decyzję, że w poniedziałek poda chemię z inna substancją.

Ostatnia wizyta Maxia w lecznicy to koszt: 336 zł, fvat nr 5/2/2018.

Bardzo dziękujemy za darowziny dla Maxia, dzięki którym opłacilismy dług za poprzednie fvat:
Zofia W., kwota: 50 zł
Aleksandra P., kwota: 300 zł
Agata W., kwota: 150 zł

Relacja Germaine:
"Maxiu ma lęk separacyjny i nie można go zostawić samego w pokoju nawet na chwilę. Uwielbia z nami jeździć samochodem, więc zabieramy go ze sobą gdzie się da. Maxiu wie, że będzie z nami jechał jak tylko widzi, że zakładamy kurtki, czeka w korytarzu, aż włączę ogrzewanie w samochodzie po czym biegnie w stronę samochodu w podskokach i czeka, aż mu pomogę wskoczyć do tyłu. Najpierw siedzi i ogląda wszystko przez okno, po czym idzie spać."

 

 

04 Marzec 2018

Staruszek Maxiu czuje się coraz gorzej. Wprowadzenie kolejnej chemii, tej którą dostawała Kuka, nie przynosi żadnej poprawy, jego stan niestety się pogarsza. Max nie ma apetytu, odchodzi od miski. Walczymy, chcemy mu dać choć namiastkę normalnego życia, ale wiemy, że choroby nowotworowe, szczególnie w tak zaawansowanym stadium u wyniszczonych psów są bardzo przebiegłym przeciwnikiem z którym zwykle przegrywamy. 

Relacja Germaine:
"Byliśmy kilka dni temu na wizycie u onkologa, który zalecił zmianę chemii. Maxiu dostaje Leukeran, który kupiliśmy dla Kukułki. Niestety na razie nie widzimy poprawy, guz rośnie, Maxiu chudnie. Staruszek nie ma apetytu, gotujemy mu, gotowane je chętniej. Do przejażdżek zawsze chętny, pierwszy przy samochodzie, żeby z nami jechać."

Dziękujęmy za darowiznę od:
Małgorzata D., kwota: 30 zł

 

 

09 Marzec 2018


Maxiu przegrał walkę z najtrudniejszym przeciwnikiem, jakim jest nieuleczalna choroba. Walczył bardzo dzielnie, bez grymasu znosił diagnostykę i wdrożone leczenie. Upominał się o uwagę i smakołyk w postaci banana czy jabłka wydając dźwięki, które rozczulały i rozśmieszały nas do łez... Ale tuż za nim wciąż dostrzegaliśmy bezszelestnie zbliżającą się śmierć. Mimo choroby nowotworowej nie piszczał, nie uskarżał się na swój los tylko powoli gasł a choroba coraz mocniej zaciskała na nim szpony. Max dał nam jasny sygnał, że jego czas dobiega końca. Przestał jeść, a wczoraj nie podniósł nawet głowy z posłania. Nie mogliśmy patrzeć jak zabija go choroba, na walkę z którą wykorzystaliśmy wszystkie oferowane przez medycynę możliwości. Wczoraj pomogliśmy Maxiowi w ostatniej podróży, byliśmy przy nim do końca...
Max pochowany dziś został na cmentarzu w Koniku Nowym, gdzie dołączył do innych bokserów, które od nas odeszły...
Dziękujemy wszystkim, którzy kibicowali Maxiowi.

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2018 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.