STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
SONIA
Wiek: 7-9
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Leczony
Kontakt: 798 180 888
20 Styczeń 2018

Sonia została dzisiaj odebrana interwencyjnie. Sunia mieszkała pod altanką, bez schronienia, bez budy, bez miejsca, gdzie mogłaby się schować i ogrzać. Sunia jest zagłodzona, bardzo słaba, nie ma siły chodzić, ma zmiany na skórze, guzy na listwie mlecznej, przerośnięte pazury. Sonia była dzisiaj w lecznicy na wizycie kontrolnej, jutro przejdzie dokładne badania: krwi na morfologię i biochemię oraz zeskrobinę ze skóry.
Bokserka jest bardzo wychudzona, smutna, po jej zachowaniu widać, że była bita.

Sonia szuka domu tymczasowego, który po zakończeniu postępowania stanie się jej domem stałym, miejsca w którym poczuje się kochana i bezpieczna.

 

 

21 Styczeń 2018

Sonia była dzisiaj na kolejnej wizycie w lecznicy, sunia została oceniona na 6 lat. Opis z karty:
"Pies mocno zaniedbany, silne wychudzenie, guzy biodrowe wystające, linia żeber widoczna, słaby, chwilami zataczający się chód. Liczne wyłysienia po bokach, hiperpigmentacja świadectwem długotrwałego zapalenia, w niektórych miejscach sączące się jeszcze ropą."

W zeskrobinie brak pasożytów, bokserka dostaje antybiotyk na stan zapalny. Musi jeść kilka razy dziennie w małych porcjach, najlepiej karmę typu Intestinal.

 

 

22 Styczeń 2018

Sonia przeszła dzisiaj pod opiekę naszej Fundacji, pojechała do domu tymczasowego do Pani Ani. Bokserka zamieszka z adoptowanym od nas bokserem Julkiem.

Dziękujemy Marcie, Pani Anecie, Marzenie i Mirkowi oraz Beacie i Leszkowi i innym zaangażowanym za pomoc w transporcie, a Pani Ani za przyjęcie bokserki pod swój dach.

 

28 Styczeń 2018

Dostaliśmy relację i zdjęcia Soni od naszej wolontariuszki Beaty, która pomogła przy transporcie suni:
"Witam
 
Miałam przyjemność wieźć Sonię i Asti do domów tymczasowych. O ile można nazwać to przyjemnością :(    Serce się raduje wiedząc, że pomagasz, ale...No właśnie jest to ale. Patrzysz na te bidulki i łzy cisną Ci się do oczu widząc ten obraz nędzy i rozpaczy. I ciągle powracające pytanie w głowie: dlaczego ludzie tak traktują zwierzaki. Czym one sobie na to zasłużyły ? Tą bezgraniczną miłością do człowieka ?
Sonia- przepiękna dorosła dama, wyłysiała, ledwo chodząca na tylne łapki. I ten ogromny strach w oczach. Mimo wszystko próbuje wejść na fotel i przytulić się. Nadal mimo tego co przeszła ufa człowiekowi. Spokojna, ale z jakim strachem w oczach... Wiem, że pod cudowną opieką Ani i Fundacji dojdzie do siebie. Jeszcze zobaczymy ją piękną i szczęśliwą :)
Pozdrawiam Beata "

 

 

 

13 Luty 2018
Nasza wolontariuszka odwiedziła ostatnio dom Sonii. Sonia dogadała się z adoptowanym od nas wcześniej Julkiem. Sonia była na badaniach krwi, parę dni później nasza wolontariuszka z Anią (opiekunką z domu tymczasowego) udały się z Sonią po raz kolejny do lekarza, tym razem oddano do badania mocz, wykonano usg oraz zdjęcia rtg kręgosłupa i klatki piersiowej oraz ogólne oględziny suczki. Badanie krwi wykazało silną anemię, w związku z czym suczka otrzymała odpowiednią suplementację i preparaty na wzmocnienie. Obecnie oczekujemy na opis badania moczu, wypis z USG oraz opis RTG. Suczka jest bardzo zaniedbana, osłabiona, ma guzy w obydwu listwach mlecznych, dodatkowo jakby tego wszystkiego było mało, 10.02.2018 dostała cieczki. Poniżej zdjęcia m.in. z badania USG w lecznicy. Sonia ma umówione badanie kardiologiczne 13.02.2018 a także konsultacje ortopedyczną i neurologiczną w drugiej połowie lutego (nie było wcześniejszego terminu). Suczka po przyjeździe do domu tymczasowego miała biegunkę, która ustabilizowała się po przejściu na zakupioną przez Anię karmę gastrointestinal (dziękujemy domowi tymczasowemu za wsparcie w karmieniu suczki). Dodatkowo zgodnie z zaleceniami lekarza Opiekunka powoli wprowadza gotowane mięso, aby uzupełnić niedobory żelaza i pozbyć się anemii.
 
Relacja wolontariuszki:
"Sonia to prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy. Zaniedbana tak, że nawet nie wiadomo od czego zacząć zbierać tego biednego psa. Dziury w skórze, dziury w uszach, uszy oczywiście brudne, próbowałam wyczyścić, ale Sonia nie zna w ogóle tego procederu... więc chciała ze strachu ugryźć. Wyczyściłam tak jak pozwoliła. Suczka łagodna, ale tak złamana psychicznie, że wygląda momentami, jakby nie miała już woli życia. Cięzko się dziwic, skoro ma 5-6 lat, wygląda na 10, całe życie mieszkała w jakimś rynsztoku bez dachu nad głową robiąc tylko za worek treningowy dla swojego "pseudo-Pana". Sonia źle chodzi, ma zaniki mięśniowe w tylnych nogach, wywraca się, nie koryguje postawy tylnej kończyny (nie podstawia stopy w odopwiedni sposób) i kuśtyka. Na kręgosłupie gołym okiem widać wgniecenia jakby ktoś jej po prostu powybijał kręgi.. Wykonałyśmy więc wstępne RTG kręgosłupa i klatki piersiowej, lekarz powiedział, że nigdy w życiu czegoś takiego jeszcze nie widział, po prostu na całym kręgosłupie widać, że pies był tłuczony na wszystkie możliwe sposoby od klatki po ogon, ze głębszą analizę co się z tym da zrobić i czy w ogóle cokolwiek pozostawia specjaliście ortopedzie. Sonia była bita również po głowie, bo zdaniem lekarza w oku są ślady po wylewach na skutek urazów mechanicznych. U Sonii nawet jak stoi widać, że coś jest nie tak, bo opada (widać to na zdjęciach - taką ma postawę). W obu listwach prawie wszędzie są guzy, mniejsze i większe, te większe mają już po kilka cm, są wyraźnie wyczuwalne. Nie wiem jak można tak traktować psa, jak można tak traktowac cokolwiek co żywe, jak można dopuścić do takiego rozrostu guzów i doprowadzić kręgosłup do takiego stanu biciem, że pies ma problemy ze staniem na prostych nogach, zaniki mięśniowe i ledwo chodzi. To jest dla mnie po prostu niepojęte"
 
Sonia miała już wykonane badanie krwi i moczu, USG, RTG klatki i kręgosłupa, umówione sa także wizyty u kardiologa, neurologa i ortopedy. Sonię czeka także zabieg sterylizacji oraz usunięcia guzów z listw mlecznych (możliwe że obustronna mastektomia). Leczenie Sonii będzie bardzo kosztowne, dlatego już dziś prosimy Państwa o wpłaty z dopiskiem "dla Sonii". Wypisy z lecznic wraz ze stosownymi fakturami będą się pojawiac w kolejnych relacjach (obecnie oczekujemy na opisy).
 
23 Luty 2018

Nasza wolontariuszka pojechała odwiedzić Sonię, suczka dostała buciki z podgumowaną podeszwą, które pomagają Sonii utrzymać równowagę na śliskich powierzchniach.
Opis badania:
Lekko podwyższone wskaźniki wątrobowe, obniżony hematokryt wskazuje na anemię, pies musi mieć dietę wysokokaloryczną i wysokobiałkową, wyraźna niedowaga, blado różowe błony śluzowe, wyłysienia i hiper pigmentacja skóry na bokach ciała, korektura kończyn mocno opóźniona. Wyraźne zaniki mięśniowe, szczególnie kończyn tylnych.
Przedstawiamy obiecane wypisy z dwóch wizyt ogólnych oraz m.in. wraz z wynikami badań krwi, zdjęciami RTG i wypisem od kardiologa z badania echo serca przed planowanym zabiegiem sterylizacji i mastektomii. Suczka w nowym domu dostała przydomek Buba, na imię Sonia nie bardzo chce reagować, pewnie nie kojarzy jej się z niczym dobrym.

Kwoty za faktury, które mamy do zapłacenia to: badanie echo serca - 150 zł, wizyta ze zdjęciami RTG, badaniem moczu i USG - 130 zł i wizyta z badaniami krwi i preparatami na anemię - 249 zł, razem: 529 zł.

Bardzo prosimy Państwa o pomoc w spłacie tych faktur.
 
Sonię czeka jeszcze wizyta u neurologa i ortopedy w związku z problemami z poruszaniem się. Bardzo prosimy o pomoc i wpłaty z dopiskiem SONIA.
link do filmu "Sonia (Buba) w nowych bucikach na spacerze": https://youtu.be/JJhvQGOBc_w
 
08 Marzec 2018
Sonia była na wizycie u neurologa, który wraz z ortopedą obejrzał zdjęcia RTG i zbadał Sonię. Kręgosłup Sonii jest w bardzo złym stanie, suczka ma zaniki mięśniowe wywołane uciskiem na rdzeń i długotrwałym zaniedbaniem. Suczka mimo że jest jeszcze młoda ma bardzo zaawansowaną spondylozę. Niestety jest to rzecz raczej nieoperacyjna, suczka wymaga rehabilitacji i stałego podawania leków przeciwbólowych. 
 
Fragment wypisu:
 
"Silna przeczulica odc. piersiowo-lędżwiowego, odruch skórny osłabiony od końca odcinka piersiowego.
Lokalizacja: Th3-L3. susp. sponydlosis deformans , wtórnie możliwe zmiany zwyrodnieniowe w zakresie otworów międzykręgowych, zmiany kompresyjne na rdzeń kręgowy spowodowane wypuklinami krążków międzykręgowych / inne możliwe. Zmiany rozrostowe. Rokowanie ostrożne do złego. Stan psa wskazuje na zaniedbanie: atrofia mięśni kończyn miednicznych, pozdzierane pazury, skóra nad palcach wskazuje na proces przewlekły, silna przeczulica i bolesność kręgosłupa wymaga podawania środków przeciwbólowych. Nie wykluczone bicie psa- na grzbiecie ma wysokości ok. połowy odcinka piersiowego widoczne wgniecenie - w tym miejscu reakcja bólowa na dotyk, postawa odciążająca.
Zalecenia:
- w celu potwierdzenia diagnozy wykonanie badania MRI odcinka piersiowo-lędźwiowego
- wprowadzenie leczenia: Gabapentyna in caps. 300mg :prosze o stopniowe wprowadzanie leku, 1/2 tabl 3 x dz,
następnie 1/2 tabl 2 x dz 1 tabl 2 x dz, 1/2 tabl 1 x dz 1 tabl 2 x dz, docelowo min 1 kaps. 3x dz
- przy braku poprawy Karprofen, ew ostatecznie Prednizon 0,5mg/kg 2 xdz przez kilka dni, następnie 0,25 mg/kg 2
x dz, następnie 0,25mg/kg 1 x dz , następnie co drugi dzień
- rehabilitacja w celu wzmocnienia umięśnienia kończyn miednicznych
-kontrola po 2 msc."
 
Wizyta Soni w lecznicy to koszt: 100 zł, fvat nr 65/01/2018. Dług całkowity za poprzednie fvat i obecną fvat: 629 zł.
 
Darowizny dla Soni, dziękujemy:
14-02-2018 Marcelina M., kwota: 50 zł
14-02-2018 Izabela P., kwota: 50 zł
02-03-2018 Justyna T., kwota: 100 zł
07-03-2018 Renata K., kwota: 30 zł
 

 

05 Czerwiec 2018
Sonia przeszła sterylizację wraz z obustronną mastektomią. Oba zabiegi wykonano w znieczuleniu wziewnym po uprzedniej kontroli kardiologicznej (echo serca). Rachunki za same zabiegi sterylizacji i obustronnej mastektomii Sonii wyniosły łącznie 450 + 547 = 997 zł
 

Otrzymaliśmy relację z domu Sonii, zwanej przez Opiekunów pieszczotliwie Bubą:

"Nasza Buba (dawniej Sonia) jest chyba najsmutniejszym psem, z jakim miałam do czynienia. Niewiele rzeczy ją cieszy, bardzo rzadko (prawie w ogóle) macha ogonem. To pies bardzo zamknięty w sobie, jest zupełnie zrezygnowana, jakby pozbawiona nadziei, że życie i kontakt z człowiekiem może dawać radość. Robimy, co możemy, by zaszczepić w niej na nowo chęć życia (w czym bardzo pomaga nam nasz rezydent Lucek- również z Fundacji), niemniej jednak wszystko to idzie biednej Bubie bardzo powoli. Niestety nie da się zmienić w trzy miesiące długich lat bólu spowodowanego chorobą kręgosłupa i koszmaru znęcania się, choć mamy nadzieję, że z czasem choć trochę się otworzy. 
Na przekór złej formie psychicznej stan fizyczny Buby powoli, ale widocznie ulega poprawie. 
Wdrożone po konsultacji neurologicznej leki przyniosły widoczną ulgę w bólu i zauważalne polepszenie chodu. Buba jednak dalej jest psem niesprawnym, wymaga pomocy przy wchodzeniu na schody, czasem przewraca się przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, chodząc powłóczy nogami, konieczna zatem będzie rehabilitacja. Planujemy ją wdrożyć po zakończeniu rekonwalescencji, bowiem obecnie za Bubą dwie poważne operacje: sterylizacja oraz obustronna, pełna mastektomia. Jakby nieszczęść w życiu tej słodkiej istoty było mało, okazało się, że obie listwy mleczne zajęte są przez ogromną ilość guzów. Szczęśliwie badanie RTG nie wykazało na tę chwilę przerzutów do płuc i to jest jedna z niewielu dobrych wiadomości, które mamy. 
Buba oprócz powyższych ma za sobą także echo serca (które nie wykazało nieprawidłowości), USG jamy brzusznej oraz serie badań krwi i moczu (których wyniki łagodnie mówiąc nie są dobre). Leczenie jej i rehabilitacja z pewnością będą długie i kosztowne. Bardzo prosimy o trzymanie kciuków na naszą Bubę, dziękujemy za dotychczasowe wpłaty i liczymy na dalsze wsparcie. Przy lepszym stanie zdrowia, Bubie z pewnością będzie łatwiej uwierzyć w to, że człowiek może być dla niej dobry, a życie bez bólu pełne radości."
 
04 Sierpień 2018
U Sonii zwanej w domu tymczasowym Bubą niestety nie dzieje się najlepiej.
 
Suczce wypadł dysk, w związku z czym przez miesiąc nie chodziła i wymagała stałej, ciężkiej i trudnej opieki. Opiekunowe pojechali z nią niemal od razu do Wrocławia na rezonans i pokryli koszty wszystkich tego badania oraz podróży do Wrocławia. Dodatkowo u suczki zdiagnozowano zespół Cushinga. Obecnie Sonia jest rehabilitowana na bieżni wodnej oraz elektrostymulacją około 2 razy w tygodniu. Koszt rehabilitacji to 400-500 zł miesięcznie, do tego koszt leku na zespół Cushinga to 340 zł miesięcznie. Oprócz tego Sonia dostaje leki przeciwbólowe, które miesięcznie kosztują około 50 zł.
 
 
Relacja opiekunki:
"Wszyscy mieliśmy nadzieję, że po dwóch operacjach Buby (sterylizacji i obustronnej mastektomii) jej zdrowie pozwoli jej wyjść na prostą, stało się najgorsze. Buba nagle straciła czucie w tylnych łapach do tego doszedł straszny ból. Podane przez lekarzy prowadzących leki nie przyniosły poprawy, więc podjęliśmy decyzję o wizycie u neurologa i rezonansie we Wrocławiu. Na podstawie badania stwierdzono wypadnięcie dysku, jak się okazało drugie w jej życiu. Niestety uszkodzone zostało czucie w tej łapie, która do tej pory była sprawniejsza. Bubie groziło kalectwo i wózek.
 
Pisałam już kiedyś, że to dzielna i waleczna dziewczyna? Tym razem też się nie dała. Po 5 tygodniach unieruchomienia podjęliśmy walkę o jej sprawność. Ze względu na wcześniejsze schorzenia (spondyloza) i zaniki mięśniowe, które przez czas rekonwalescencji pogłębiły się jest to bardzo trudny, żmudny i kosztowny proces. Buba dwa razy w tygodniu jest rehabilitowana w gabinecie za pomocą ćwiczeń, elektrostymulacji mięśni i bieżni wodnej. Jej sprawność powoli lecz stopniowo się zwiększa, nigdy jednak nie zostanie w pełni odzyskana.
 
Jeśli po tym  wszystkim ktoś mógłby pomyśleć, że Buba wyczerpała limit pecha i chorób to niestety będzie w błędzie. Ze względu na zwiększone pragnienie, obwisłość brzucha i problemy skórne podjęliśmy diagnostykę w kierunku nadczynności kory nadnerczy. Wynik wykazał chorobę Cushinga. Wdrożono leczenie Vetorylem, a koszt miesięcznej kuracji to 340 zł. 
 
Psychicznie Buba cały czas jest psem bardzo smutnym i zamkniętym w sobie. Wypadnięcie dysku i ból ewidentnie ją załamały, Odkąd trafiła do nas była leczona, jej stan się poprawiał, leki przeciwbólowe, które na stałe zażywa, dały jej nadzieję, że ból, którego tak wiele doświadczyła już nie wróci. Rehabilitacja przychodzi jej z wielkim oporem. Liczymy na to, że wraz z poprawą sprawności i ustąpieniem objawów Cushinga odzyska chęć do życia."
 
Dom tymczasowy opiekuje się Sonią z wielkim oddaniem, regularnie jeździ z suczką na badania i na rehabilitację, ale ani Fundacja ani Opiekunowie z domu tymczasowego nie są samodzielnie w stanie pokryć kosztów rehabiliatcji dyskopatii i leczenia Zespołu Cushinga. W związku z czym prosimy Państwa o pomoc. Założyliśmy zbiórkę, z której środki będą przeznaczane na rehabilitację oraz lek na Zespół Cushinga,  na który Sonia choruje.
Link do zbiórki: https://pomagam.pl/qjtgyu9y
Filmy z rehabilitacji:
 
 
Wydatki Fundacji na Sonię:
Luty 2018, fvat numer 32/01/2018, echo serca, kwota: 150 zł
Luty 2018, fvat numer 65/01/2018, wizyta neurolog, kwota: 100 zł
Luty 2018, fvat numer 1/01/2018, wizyta w lecznicy, kwota: 130 zł
Luty 2018, fvat numer 27/01/2018, usługa weterynaryjna, kwota: 249 zł
Marzec 2018, fvat numer 90/01/2018, zabieg  sterylizacji i mastectomii, kwota: 450 zł
Maj 2018, fvat numer 163/01/2018, zabieg mastectomii, kwota: 547 zł
SUMA WYDATKÓW FUNDACJI: 1626 zł

Wszystkie Darowizny dla Soni, dziękujemy:
14-02-2018 Marcelina M., kwota: 50 zł
14-02-2018 Izabela P., kwota: 50 zł
02-03-2018 Justyna T., kwota: 100 zł
07-03-2018 Renata K., kwota: 30 zł
14-03-2018 Paulina B., kwota: 20 zł
SUMA DAROWIZN: 250 zł

 

 

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2018 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.