STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
BELA
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Pręgowane
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Suka
Status: Do Adopcji
Kontakt: Agnieszka 506 857 569
07 Marzec 2018

Każdy dzień przynosi nam nowe zgłoszenia i prośby o pomoc, a my staramy się zawsze pomóc najszybciej jak tylko się da, szczególnie wtedy gdy wiemy, że pies wymaga pilnej diagnostyki i leczenia. W niedzielę wieczorem dostaliśmy prośbę o pomoc z zaprzyjaźnionej Fundacji La Fauna, pod której opieką od czwartku była młodziutka bokserka Bela, zrzeczona przez właściciela. Już w czwartek wieczorem u suni bokserki pojawiły się niepokojące objawy, więc trafiła do lecznicy, gdzie rozpoznano obrzęk oraz zaczerwienie spojówek, wywinięcie lewej powieki lewego oka dośrodkowo, grudkowe zapalenie 3 powieki, zapalenie pochwy, zapalenie żołądka, zapalenie okrężnicy. Sunia niemal cały czas przebywała w lecznicy, gdzie podawano jej kroplówki i wdrożono leczenie. Wiedzieliśmy, że działać trzeba od razu. Planowaliśmy transport suni do Warszawy na pełną diagnostykę, jednak życie napisało swój własny scenariusz  i Bela/Beti znalazła już swoich ludzi, ma również do zabawy towarzystwo trzech rezydentek.

W poniedziałek bokserka przeszła pod naszą opiekę i zamieszkała w domu tymczasowym w Krakowie u Pani Eli i Pana Marka, którzy adoptowali od nas w zeszłym roku Aiszę i Fifkę. Nowy opiekun odebrał sunię wraz z wolontariuszką Agnieszką z lecznicy. W domu tymczasowym, który niebawem stanie się domem stałym Bela dogadała się z suniami rezydentkami i zawładnęła sercami opiekunów. Wczoraj i dziś sunia była w lecznicy na kontynuacji leczenia, już nie gorączkuje, ma bardzo duży apetyt, karmiona jest często małymi porcjami, bez problemu oddaje mocz i kał.

12 Lipiec 2018

Bela Beti oraz jej "siostry" adopcyjne Aisza i Fifi oraz rezydentka Kaja wraz z opiekunami odwiedziły wczoraj siedzibę Fundacji. Bela pod bardzo troskliwą opieką Eli i Marka przybiera na wadze, skończyły się problemy gastryczne i po wakacjach będzie mogła przejść zabieg sterylizacji. Beti to żywe srebro, wszędzie jej pełno, ani przez moment nie usiedzi spokojnie, bo wszystko ją interesuje. Sunia nie należy do "najłatwiejszych" psów, jednak jej opiekunowie nie poddają się i pod okiem behawiorysty pracują z bokserką. 

 

19 Sierpień 2018

Mieliśmy nadzieję, że kolejny wpis w wątku cudnej Beli/ Beti będzie przenosił ją do działu "w domu" a nie jak obecnie, stanie się prośbą o dom najlepiej bez innych zwierząt. Myśleliśmy, że problemy jakie stwarza Bela Beti uda się wyeliminować dzięki pracy opiekunów z behawiorystami i szkoleniu, jednak tak się nie stało i bokserska musi pilnie znaleźć doświadczony dom bez innych zwierząt, kogoś, kto utemperuje jej charakter, równocześnie da jej poczucie bezpieczeństwa i będzie bardzo konsekwentny. 

Otrzymaliśmy obsszerną relację z domu Beli, zwanej przez opiekunów Beti:

"Beti - jako niespełna roczna bokserka – z biegunką i bardzo wychudzona, trafiła w marcu tego roku do domu tymczasowego w Krakowie. Po dwóch tygodniach zachorowała na zapalenie trzustki – kroplówki i specjalistyczna karma pozwoliły na wyprowadzenie jej z choroby. Obecnie pozostaje na karmie z małą zawartością tłuszczu (Brit premium junior) oraz gotowanym mięsie i nie wykazuje problemów zdrowotnych. Nie była jeszcze badana na dysplazję, nie jest też wysterylizowana (w czerwcu miała cieczkę, co przesunęło termin zabiegu na wrzesień).

Charakter Beti ukształtował pierwszy dom, w którym przebywała od szczeniaka – niestety wiemy niewiele ponad to, tyle że był to dom z ogrodem na wsi a Beti prawdopodobnie przebywała na zewnątrz.

Beti jest śliczną sunią, przyjaźnie nastawioną do większości ludzi i do dzieci, uwielbiająca głaskanie i przytulanie. Nie ma żadnych problemów, gdy do drzwi puka listonosz lub kurier albo gdy przychodzą znajomi. Jednak kiedy kogoś nie lubi lub gdy wyczuje, że ktoś się jej boi, potrafi warczeć a będąc na smyczy – wyrywać się. Zachowania takie mogą potęgować ciasne pomieszczenia, np. klatka schodowa w bloku.

W hoteliku dla psów (gdzie pod okiem doświadczonej behawiorystki przebywała dwa tygodnie podczas wyjazdu tymczasowych właścicieli),  nie sprawiała kłopotów w stadzie. Puszczona luzem w Szkole dla psów też jest do ogarnięcia, choć trzeba mieć ją na oku i nieraz przywoływać do porządku, bo lubi dominować. Diametralnie zmienia nastawienie, kiedy weźmie się ją na smycz – próbuje atakować psy znajdujące się w pobliżu, jest niezwykle podekscytowana (głowa i oczy „nieustannie w ruchu”) i zainteresowana najmniejszym nawet ruchem czy odgłosami. Trenerzy ze szkoły dla psów żartobliwie nazwali ją „psem polującym” – zgodnie stwierdzili, że Beti to pies próbujący dominować. Wymaga doświadczonego, kochającego ale równocześnie wymagającego właściciela, który będzie dla niej autorytetem i da jej poczucie bezpieczeństwa.  Ułożenie Beti do długa i przede wszystkim konsekwentna i systematyczna praca na linii właściciel-pies.

Beti dość szybko nauczyła się załatwiać swoje potrzeby na spacerze ale wciąż jeszcze przed nią jest nauczenie się chodzenia na smyczy (ciągnie i próbuje traktować smycz jako szarpak) oraz niereagowania na przechodzące obok psy.

W domu tymczasowym, gdzie łącznie z Beti są cztery sunie, niestety nie ze wszystkimi z nich się zgadza. Jeśli lubi – podchodzi i liże towarzyszkę po pysku, ale w przypadku jednej z rezydentek od początku pobytu szuka okazji, by zaatakować – a katalizatorem takich zachowań jest spodziewany posiłek lub zabawka w zasięgu wzroku. Już kilkakrotnie właściciele zmuszeni byli rozdzielać bokserki. Sytuacja ta nie pozwala na pozostawienie Beti, tym bardziej że jedna z rezydentek ma poważne problemy zdrowotne (m.in. rak i dysplazja stawów) i wymaga spokoju, by leczenie dało rezultaty.

Będąc sama Beti lubi się bawić. W ogrodzie  biega za rzucanymi przedmiotami, choć nie jest to równoznaczne z aportowaniem, za to pozwala jej na wyładowanie energii. W mieszkaniu najchętniej bawi się piłką.

Trzeba uważać by nie zostawiać jedzenia w zasięgu Beti, bo potrafiła np. rozerwać worek z suchą karmą bądź zjeść bochenek chleba zostawiony na stole – ostatnio te zachowania zostały wyciszone. Aktualnie nie gryzie i nie niszczy żadnych przedmiotów i można ją zostawić samą w domu, ale pierwsze dni pobytu zaowocowały potarganymi firankami i zniszczonymi kwiatkami.

Reasumując: w ocenie domu tymczasowego Beti jest wspaniałym, dającym się kochać psem a po ułożeniu na pewno będzie najwspanialszym towarzyszem i przyjacielem, bezgranicznie wpatrzonym w „Swojego Człowieka”."



Link do filmu: https://youtu.be/NnhpxmZBgms

 

27 Sierpień 2018

Bela/Beti przyjechała dziś z opiekunami z Krakowa do Warszawy na zabieg sterylizacji, który w końcu był możliwy do wykonania. Rzadko spotykamy domy, ludzi, którzy z takim oddaniem, uporem i poświęceniem walczą o "trudnego" psa. Po chwilowym "załamaniu" i wizji znalezienia Beti nowego domu, tymczasowi opiekunowie podjęli decyzję, że dadzą bokserce kolejną szansę, ze nie poddadzą się bez walki i spróbowania wszystkiego, czym mogliby pomóc Beti w zapanowaniu nad zachowaniami niepożądanymi. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że sterylizacja wyciszy bokserkę i pozwoli jej zostać w domu ludzi, którzy kochają ją bezwarunkowo i gotowi są dla niej na poświęcenia i wydatki. Elu, Marku- trzymamy kciuki!

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2018 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.