STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
PINO
Wiek: 3-5
Miejsce pobytu: Dom Stały
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Nieokreślony
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: W trakcie procedury adopcyjnej
Kontakt: 798 180 888
28 Lipiec 2018

Zostaliśmy poproszeni o znalezienie domu dla Pino.
Pies ma koło 3 lat, jest po zabiegu kastracji, zaczipowany.

Pino jest żywiołowy, uwielbia się bawić, rozpiera go energia. Jak każdy buldog jest uparty i charakterny, musi trafić do osoby, która zna rasę i będzie konsekwentna w jego wychowywaniu.

Pino PILNIE szuka nowego domu.

30.08.2018

Do Pino usmiechnęło się szczęścia i buldog znalazł cudowny dom. 
Niestety pies pierwszego dnia po przyjeździe do domu trafił od razu do lecznicy z powodu dużych problemów oddechowych. Pino musi przejśc zabieg korekty podniebienia.

15 Grudzień 2018

Dostaliśmy relację i zdjęcia z Domu tymczasowego Pino:

"Cześć psijaciele jestem Pino ! Dziś chciałbym opowiedzieć Wam trochę o sobie. W styczniu skończę cztery lata, tak mi się wydaje bo jakiś czas temu straciłem rachubę. Ale uwierzcie mi że przez ten czas trochę przeszedłem i nie chodzi tu o ilość spacerów. W lipcu tego roku moje życie zaczęło wywracać się do góry nogami, z przegrzaniem i w ogólnie kiepskiej kondycji trafiłem pod opiekę cioć i wujków z fundacji SOS Bokserom. To oni pomogli mi dojść do siebie. W fundacji poznałem jednego fajnego wujka, Michała, który wziął mnie do siebie. To naprawdę fajny gość ale ma jedną wielką wadę, w domu ma już Buldoga i to na dodatek suczkę, fajna z niej laska ale dla mnie nie było już miejsca. Niemniej jednak wujo znalazł mi nowy dom. 19 sierpnia znalazłem się u nowych służących, każą mówić mi do siebie per. Pan i Pani ale to oni dają mi jedzenie, sprzątają po mnie i wyprowadzają na spacer … no ale niech im będzie, kupili mi w końcu nowe posłanie, szelki, smycz i kilka zabawek. Na początku musiałem im pokazać kto tu rządzi i mieliśmy kilka spięć, czułem się strasznie niepewnie niemniej dość szybko zaczęliśmy się dogadywać i budować wzajemne zaufanie. Przyznam że kilka razy przesadziłem próbując ich ugryźć i sikając im na dywan ale jak zrobiłem słodkie oczy to mi chyba wybaczyli, dziś trochę mi za to wstyd. Teraz robię im inne psikusy, w nocy kiedy śpią ukradkiem wskakuję im do łóżka, rano budzę buziakami i przynoszę im wszystkie patyki na spacerach. Poznałem już swoich dziadków a w okolicy mam sporo znajomych. Pierwsze spacery w nowym miejscu były dla mnie mega ekscytujące, nie mogłem dogadać się z tutejszymi psami ale z czasem dałem radę. Uwielbiam gonić się z nimi nad Wisłą. Dziś jestem innym psiakiem niż jeszcze kilka tygodni temu. Nauczyłem się wielu sztuczek i posłuszeństwa … za psiastka , umiem się już dzielić zabawkami, przede wszystkim jednak zaufałem człowiekowi i nauczyłem się kochać ludzi na nowo. Drodzy psijaciele nie traćcie więc wiary w siebie bo na Was też czeka gdzieś szczęśliwy dom i psiastka, dużo psiatek."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.