STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
adopcje@sosbokserom.pl
MAX
Wiek: 1-2
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: W nowym Domu
26 Listopad 2018

Max jest młodziutkim, urodzonym kwietniu 2017 psem w typie boksera, który dzisiaj przeszedł pod naszą opiekę. Pies zamieszkał w domu tymczasowym u Agnieszki, której bardzo dziękujemy za pomoc.

Relacja Agnieszki:

"Bardzo łagodny, podaje łapę, siada na komendę, zachęca do zabawy. Zrównoważony, wpatrzony w człowieka. Podróżuje bez problemu. Duży, kochany Misiu."

05 Grudzień 2018

Max pojechał kilka dni temu do domu tymczasowego, zamieszkał u Pani Elizy. Bokser jest w trakcie procedury adopcyjnej.

Relacja Pani Elizy:

"Witam.
 
Maksiu jest pięknym, postawnym bokserem o bardzo żywiołowym charakterze. Początkowo był trochę nieśmiały i wystraszony i widać było, że trudno mu się odnaleźć w nowym domu ale obecnie już coraz bardziej pokazuje swój wesoły boksiowy charakter. W nowym domu szybko odnalazł swoje miejsce na kanapie, wyznaczone legowisko omija szerokim łukiem i śpi w łóżku na poduszce. Nie interweniujemy.
Wizytę u weterynarza, gdzie został zaszczepiony i odrobaczony, Maks zniósł dobrze (Pan Doktor również :), aczkolwiek jego bardzo emocjonalne nastawienie przeszkadza w dokładniejszym badaniu. Pan Doktor bardzo przypadł mu do gustu i buziakom nie było końca.
W domu pozostawiony sam zachowuje się grzecznie, nie niszczy i nie szczeka, jedynie nosi buty właścicielki do siebie na kanapę ale ich nie podgryza. Również koce i narzuty zmieniają miejsce podczas nieobecności opiekunów...
Jest bardzo spragniony uwagi i kontaktu z człowiekiem, uwielbia siedzieć na kolankach i rozdawać buziaki jednak najbardziej intrygują Maksia ludzkie... uszy, które należy dokładnie obwąchać i wylizać. Zupełnie nie akceptuje, że nie każdemu się to podoba i najwyraźniej zainteresowanie danymi uszami Maks uważa za przejaw najwyższej sympatii do danej osoby.
 
Bardzo mnie pilnuje i chodzi praktycznie za mną krok w krok. Swoje kroki natomiast najchętniej kieruje do kuchni, gdzie bacznie wypatruje smacznych kąsków. Żebrze koszmarnie i póki co nawet kilkukrotne polecenie opuszczenia kuchni nie robi na nim większego wrażenia i spotyka się z głębokim oburzeniem. Je bardzo łapczywie, więc dostaje jedzenie w kilku porcjach, apetyt dopisuje, początkową biegunkę udało się już opanować.
 
Uczymy się chodzić na smyczy, co jest dość trudne bo interesuje go na spacerze absolutnie wszystko: inne psy, ludzie, ptaki, szumiące drzewa, patyki, gałęzie, puszki itd. Reaguje na polecenia, ale jest jeszcze bardzo rozkojarzony. Wulkan energii, za którym ciężko nadążyć. Agresji do innych psów nie wykazuje, ale z powodu braku kompletu szczepień jeszcze nie nawiązał bliższych psich znajomości.
 
Pozdrawiamy Fundację i wszystkich jej Podopiecznych"


 

25 Marzec 2019

Max przeszedł jakiś czas temu zabieg kastracji, jego opiekunka podpisała z Fundacją umowę adopcji.

Relacja:

"Witamy.
 
Rozdział drugi - Maksiu Niszczyciel...
 
Maks jest już u nas od prawie dwóch miesięcy i niestety pokazał swoją mroczniejszą, niszczycielska naturę. Podczas nieobecności opiekunów gryzie i niszczy co tylko wpadnie mu do pyska, szczególną słabość wykazując do kosmetyków (perfumy, tusz do rzęs, gąbki do kąpieli) ale nie gardzi również ozdobami choinkowymi, sztućcami czy warzywami ze stołu w kuchni. Zapędy niszczycielskie są niezależne od czasu, na jaki pozostaje sam w domu. Skarcony kuli się w sobie i wykazuje najszczerszą ze szczerych skruch... Trzeba do niego duuużo cierpliwości. Dom tymczasowy w chwili obecnej wszelkie ruchome rzeczy przeniósł na wysokość 1.5m.
 
Jest bardzo skoczny i energiczny oraz przyjaźnie nastawiony do innych psów ale pomimo tego jakoś jeszcze nie znalazł psiego przyjaciela. Codziennie wyprowadzany jest na dłuższy intensywny spacer, oduczony został gryzienia smyczy. Reaguje na komendę przyjścia do właściciela w większości przypadków. Podaje obie łapy, siada na komendę i uczy się leżeć.
 
W ramach prezentu świątecznego Maksiu został wykastrowany, zabieg zniósł dobrze, raną całe szczęście nie interesował się za bardzo i kołnierz ochronny był potrzebny tylko podczas nieobecności właścicieli. Podczas narkozy zostało również sprawdzone jego podniebienie miękkie z powodu notorycznego chrapania i odkrztuszania wody lub karmy. maksiu będzie potrzebował drugiego zabiegu w narkozie - ma bardzo wiotkie podniebienie miękkie, które zostanie trochę naciągnięte oraz poprawimy mu drożność górnych dróg oddechowych, ponieważ z tym też jest problem.
Na razie jednak damy mu odpocząć.
 
Sylwestra spędziliśmy razem, Maks za fajerwerkami nie przepada gdy są blisko, za oknem nie robią na nim większego wrażenia.
 
Pozdrawiamy Fundację i wszystkich jej Podopiecznych"

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2019 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP.