STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
FRIDA
Wiek: 5-7
Miejsce pobytu: dom
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Suka
Status: Adoptowany
07.12.2009 r. Dom tymczasowy podjął decyzję o adoptowaniu Fridy!

 

 

Frida jest grzeczną, spokojną i łagodną bokserką. Ma szczenięcy urok i energię.

Tak opisuje ją wolontariuszka:
„Gdy widzi człowieka wita się z nim skacząc do góry jak piłeczka. Na spacerach pilnuje się opiekuna, nie boi się hałasu ulicznego, nie zwraca uwagi na innych przechodniów. Spokojnie może zamieszkać w domu z kotami – w ogóle się nimi nie interesuje.”

Frida jest już odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana.



17.12.2008r.
Frida wreszcie w swoim nowym domu:
"Wczoraj wieczorem przygarnęliśmy Fridkę do naszego domu:) Piesek jest cudny. Przyszła do nowego domu, pozwiedzała wszystkie pokoje, kuchnię, salon i na koniec wróciła do salonu, i położyła sie na dywanie z takim zadowoleniem! Zobaczyć wtedy jej radość - bezcenne!
Ps. W drodze do nowego domu wylizała wszystkie szyby w aucie od wewnątrz :) "




24.10.2009r.
Mieliśmy nadzieję, że jedyne aktualizacje Fridy będą informacjami z jej domu, niestety stało się inaczej. Frida wróciła do schroniska, skąd wcześniej została adoptowana. Nacieszyła się domem przez niespełna rok i znów – przed zimą – zasiliła poczet bezdomnych i bezradnych bokserów.
Przyczyną powrotu z adopcji była alergia dziecka właścicieli.
Mimo wieku i smutnych doświadczeń bokserka jest niezwykle pogodna, pełna energii i wigoru. Uwielbia zabawy i kontakt z człowiekiem, a właśnie tego los jej stale skąpi.






26.11.2009r.
17 listopada br. Frida znalazła się pod opieką Fundacji. Dzisiaj jedzie do domu tymczasowego w Szczecinie.
Bokserka jest uroczą, radosną, pełną wdzięku suczką. Stale ją słychać - ze względu na wyjątkowo krótki nos wydaje masę pociesznych dźwięków - sapnięć, fuknięć, pufnięć. Frida ma nieco dłuższą sierść, co jest charakterystyczne u bokserów, które mieszkają lub mieszkały poza domem, na podwórku.
Suczka ma problemy z lewą tylną łapą - oszczędza ją, gdy stoi, ostrożnie podkłada pod siebie, gdy się kładzie. Jednak chodzi bez problemów, nie utykając. Natychmiast po przewiezieniu do dt trafi na badania do weterynarza, w celu zidentyfikowania problemów z łapą.

Serdecznie dziękujemy za okazane kolejny raz zaufanie Pani Kierownik Schroniska i wydanie Fridy do domu tymczasowego!



07.12.2009r.
Frida pojechała do domu tymczasowego mając problemy ze zdrowiem. Oszczędzała lewą tylną łapę, chrząkała i chrumkała bardziej, niż na boksera przystało, stawała się coraz bardziej apatyczna. Okazało się, że bokserka cierpi na zapalenie oskrzeli.

Po tygodniu pobytu w nowym dt otrzymaliśmy informacje o stanie suni:
"Witamy serdecznie i przekazujemy wieści od Fridy!
Frida aklimatyzuje sie w DT. Już odbyła kontrolną wizytę u weterynarza i wczoraj zakończyła serię zastrzyków na zapalenie oskrzeli. W przyszłym tygodniu idzie na prześwietlenie klatki piersiowej oraz na inne badania w celu zdiagnozowania ogólnego stanu zdrowia.
Zastrzyki (antybiotyk i przeciwzapalne) zadziałały też na tylną łapkę, z którą Frida miała problem. Stan ten poprawił sie na tyle, że staje coraz częściej na tylnych łapach i skacze. Frida jest bardzo grzeczna i bardzo łagodna, na spacerach posłuszna, w trakcie wizyt u lekarza zachowuje się spokojnie."

Fridzie dotąd życie nie szczędziło kuksańców. Jednak tydzień u troskliwych opiekunów czyni cuda:
"Nabiera ufności i wyzbywa się lęku, początkowo bała się nawet ręki wyciągnietej do głaskania. Przywoływana bała się podejść do opiekuna, zatrzymywała się w odległości. Początkowo nie chciała też jeść. Teraz Frida ma apetyt na wszystko, ciągle szuka jedzenia i stale kontroluje swoje miski. Jest bardzo pocieszną i stale uśmiechniętą suczką.
Pozostawiona sama w domu nie sprawia problemów, nie broi i nie gryzie przedmiotów. Bawi się swoimi zabawkami i zasypia również z nimi. Wielka z niej pociecha.
Pozdrawiamy
-Frida i opiekunowie

Frida została przemianowana na Larę, ponieważ chętnie na to imię reaguje i podoba się ono nie tylko jej, ale także opiekunom:
"Frida ma zmienione imię na Lara, reaguje na nie znacznie lepiej i bardziej do niej pasuje. ;)"

Wiadomość z ostatniej chwili: Tymczasowi opiekunowie nie wyobrażają sobie sytuacji, że Lara/Frida opuściłaby ich dom i pojechała znowu gdzieś w Polskę rozpoczynać nowe życie. Suczka pozostaje w domu tymczasowym już na zawsze, gdzie będzie się cieszyła ciepłem, miłością i bezpieczeństwem pod czułą i troskliwą opieką.




18.12.2010

Dostaliśmy od Lary, dawniej Fridy, maila na rocznicę adopcji. Historia Lary to historia zwycięstwa dobrego serca i uczucia nad trudami opieki nad schorowanym i niemłodym psem. Oto mail:

"Witamy serdecznie ,
Pozdrowienia od Lary!
Minął rok od czasu, kiedy Lara przyjechała do naszego domu. Początki były trudne, kilka razy obawialiśmy się o jej życie, czasem myśleliśmy, że nie przeżyje nawet roku. Nasza Lara jest bardzo schorowana - z jednego schorzenia wpada w drugie, a najbardziej chore ma serce. Nie można z tego powodu chodzić z Larą na długie spacery- nie daje rady sama wrócić do domu. Leczenie  i ciągła opieka weterynaryjna dały swoje efekty na tyle, że jej stan się ustabilizował i przynajmniej się nie pogarsza. Czuje się już  bezpieczna i  widać, że jest szczęśliwa. Ja sama często mówię o niej, że jest psim aniołkiem, bo jestem nieraz aż zdumiona, jaka jest łagodna i jak bardzo się stara, żeby zaskarbić sobie uczucia. Czasem to tak wygląda, jakby chciała się odwdzięczyć za okazane serce. Jest bardzo grzeczna, nic nie broi, nie rozwala, nie gryzie, poza jednym wyjątkiem - raz ukradła kanapkę no i oczywiście wcale się do tego nie przyznała. Tylko po oblizywaniu można było poznać, że to ona.
Po zachowaniach Lary i jej stanie zdrowia (kiedy przyjechała) można było wnioskować, że bardzo wiele przeszła i to niestety złego. Widać było, że była bita i że często brakowało jej jedzenia. Teraz Lara skacze, bawi się i cieszy jak na boksię przystało. Bardzo ją pokochaliśmy i nie wyobrażamy sobie już teraz domu bez niej, a ona oddała nam całe swoje psie bardzo chore serce.
Na początku listopada Lara miała zabieg na łapce. Wycinana była jakaś narośl, która  ropiała i wytwarzał się krwawy guzek, a Lara ciągle gryzła i lizała łapkę. Jak już zapadła decyzja o usunięciu guzka, od razu czyszczenie zębów i wszycie czipa za jednym razem. Mieliśmy obawy o narkozę bo w jej przypadku mogła być śmiertelna. Ale przeżyła, łapka zagojona, szwy zdjęte, a Lara skacze jak piłeczka i cieszy się.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy całemu zespołowi Fundacji oraz wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Lara jest z nami.
Pozdrawiamy i dziękujemy

Lara i jej pani."

10.11.2011

Dostaliśmy kolejną relację i zdjęcia z domu Fridy:

" Witamy,
Upływa kolejny rok (26 listopada) jak Lara (Frida) przyjechała do naszego domu.
Wysyłamy zdjęcia z wakacji - jak widać Lara ma się dobrze. Przyzwyczaiła się całkowicie do nas, do miejsca i do domu, którego bardzo pilnuje.
W zachowaniu Larci nic się nie zmieniło, nadal jest bardzo grzecznym boksiem, jej ulubioną zabawą jest odbieranie kapcia. Zabiera go i chce,żeby ją gonić. Nadal jest wielką pociechą, choć pysio już posiwiał.
Ze zdrowiem nadal bywa różnie, raz lepiej, raz trochę gorzej. W znacznym stopniu jej samopoczucie zależy od pogody i na jej szczęście nie było upalnego lata. Widać u niej niesamowitą chęć do życia, ani na moment się nie poddała, choć ma za sobą nie jedną ciężką chwilę.
Serdecznie pozdrawiamy całą Fundację SOS i jeszcze raz dziękujemy za Larę mając nadzieję, że jeszcze nie jedne urodziny (tj. przyjazd do nas) będziemy razem obchodzić.
Lara i domownicy.


Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.