STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
BARON
Wiek: 5-7
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Właściciel
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most

24.01.2010 - Baron ma dom

 

Baron został zabrany ze schroniska w Jastrzębiu. Miał być schorowanym staruszkiem, a tymczasem okazało się, że to silny, żywiołowy pies.
Niestety nie toleruje innych psów, ale chętnie i z radością zaleca się do suczek. Baron zna podstawowe komendy i - jak każdy łakomczuch - potrafi pięknie prosić o jedzenie lub wodę.
Spokojnie jeździ samochodem, ale musi się nauczyć chodzenia przy nodze i grzecznego zostawania w domu.
Jak każdy bokser jest radosnym i rozbrykanym psiakiem. Potrzebuje domu i stanowczego opiekuna, który przytemperuje nieco jego szalony charakter.




31.07.2009r.
Baron bardzo źle znosił pobyt w hotelowym boksie w klinice, dlatego zabraliśmy go w nowe miejsce, do domowego hotelu dla zwierząt.
Wiadomości z nowego miejsca pobytu:
"Baronek to mądry i przytulaśny boksio, bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. (.) Jest psim nieszczęściem, strasznie zalęknionym. Uwielbia jeść, prosi o jedzenie podnosząc łapki raz jedną, raz drugą. To pies, który przeprasza, że żyje. Jest już na właściwej drodze, ale musi minąć trochę czasu, aby przestał się bać - ewidentnie był bity".
Baron nie przejawia agresji wobec innych psów. Uwielbia jazdę samochodem. Umie chodzić na smyczy i zostawać sam w domu.





27.10.2009r.

Już tak wiele czasu minęło od kiedy objęliśmy Barona opieką. Bokser bardzo przywiązał się do tymczasowej opiekunki, jednak wciąż czeka na swój prawdziwy dom...

Relacja Opiekunki Baronka:
"Baron to pies wyjątkowy, szalenie delikatny, grzeczny, karny, pies idealny i dla każdego.
Potrzebuje przestrzeni i swojego własnego kąta, aby mógł w ciszy odpocząć. Na małych powierzchniach lokalowych zachowuje się, jakby miał klaustrofobię, to pies szczególnej troski. Boi się podniesionego głosu, gwałtowniejszych ruchów, lubi zacisze mieszkania, bo tam czuje się bezpieczny, na podwórku strasznie pilnuje swojego człowieka. Na spacerach załatwia się szybciutko i pędzi do domu, gdzie czekają na niego zabawki, gdzie ma swój azyl.
Baron uwielbia kąpiele, sam prosi podnosząc łapkę, aby mógł pokąpać się w wannie, grzecznie czeka, aby go wytrzeć.

Bardzo trudno jest pisać o Baronie, on nie ma wad... To 35 kilogramów pięknego Boksera, który ufnie patrzy w oczy człowieka, dziękując za każdy dzień spędzony z nim."



24.01.2010r.

A jednak! Mimo posiwiałych fafli i tak długiego oczekiwania - Baron od środy mieszka w SWOIM domu!
Bokser został mieszkańcem Nowego Sącza, a pierwsze dni spędza na poznawaniu i przyzwyczajaniu się do nowego miejsca, zapachów, ludzi i psów.



17.03.2010r.

Dostaliśmy list od Barona i jego Pani:
"Witam,
Baron mieszka w nowym domu już blisko 2 miesiące. Widać, że już się przyzwyczaił do nowego miejsca :-) ma swoją ulubioną koleżankę beagielkę Ibizę, z którą lubi chodzić na spacer (choć i inne psy wita radośnie i z wszystkimi niemal chciałby pobrykać :-)).
Baron uwielbia jeździć do moich rodziców - duży ogród i towarzystwo bokserki Saby to jest to:-) : można chodzić na samodzielne na spacery po ogrodzie, kiedy się tylko zapragnie i tyle krzaczków obwąchać :-). Baron grzecznie sam zostaje w domu, kiedy idę do pracy, wygląda na to że śpi i cierpliwie czeka aż wrócę. Nie szczeka w mieszkaniu, zresztą i na spacerach też mu się nie zdarza. Za to dzielnie towarzyszy w ujadaniu Sabie patrolując ogród moich rodziców. Posiwiałe fąfle to tylko kamuflaż dla pełnego sił i werwy boksia :-) (co ten udowadnia to na każdym kroku).
Pozdrawiamy :-)"



11.06.2010r.
Dostaliśmy nowy list od Właścicielki Barona:

"Baron mieszka w Nowym Sączu już 5 miesięcy !!! ależ ten czas leci. Właściwie to Pan Baron kursuje między moim mieszkaniem w mieście, a bez porównania przyjemniejszym ogrodem moich rodziców w Gorcach :-). Właściwie to czuje się tam jak gospodarz - razem z Sabą bokserką oszczekuje przechodniów, razem też urządzają sobie wieczorne szczekania, czasem chodzi na spacerki w góry:-) - niestety należy do potężnie zbudowanych psów więc woli schodzić niż wychodzić. Upał daje się Baronowi we znaki więc najchętniej spędza te najgorętsze godziny w cieniu albo na chłodnej posadzce. Zdrowie oczywiście dopisuje, apetyt również, choć zęby Baron ma już w kiepskim stanie. Mój psiur wzbudza powszechny podziw i respekt :-), znajome psy (i właściciele ) wiedzą, że to tak naprawdę dobrze wychowany, skory do obwąchiwania i zaprzyjaźniania bokser o anielskiej cierpliwości. Reszta woli obejść z daleka:-). "

06.03.2011

Dostaliśmy maila z domu Barona:

" Witam,
W styczniu minął rok od kiedy Baron zamieszkał w Nowym Sączu.
Pan :-) Baron czuje się na swoich włościach doskonale - szczeka groźnie na wszystkich dzwoniących do drzwi, do momentu kiedy ich nie zobaczy:-), kiedy już przekroczą próg witani są bardzo wylewnie:-) po boksiowemu. Baron uwielbia jazdę samochodem, już wie,że kiedy wyjeżdżamy to
najpewniej jedziemy do moich rodziców, gdzie można pobiegać bez szelek i smyczy, i do tego w towarzystwie fajnej choć trochę złośliwej :-) boksi Saby. I gdzie czekają smakołyki:-), pan i pani, którzy podrapią po brzuchu i przytulą.
Przez ten rok zdarzyło się Baronowi nabawić kontuzji kręgosłupa odcinka szyjnego ( po kichnięciu!), okazało się również, że ze względu na wiek ma problemy ze zwyrodnieniem stawów - miał problemy ze swobodnym chodzeniem. Teraz systematycznie przyjmuje lek chroniący i regenerujący stawy - efekty widać.  Baronek biega i chodzi na dłuższe spacery.
Pozdrawiam i przesyłam kilka zdjęć - aktualnych i trochę mniej :-)"


31.10.2011

Staruszek Baron przeszedł za Tęczowy Most, chorował od kilku miesięcy...
" Witam, bardzo mi przykro ale muszę poinformować o tym, że Baronek niestety przeszedł za TM. Od paru miesięcy Baron chorował na niewydolność układu krążenia, staruszek przyjmował mocne leki i korzystał jeszcze z życia w domu z dużym ogrodem, Sabą i wśród kochających ludzi. Niestety w końcu serduszko nie wytrzymało i Baron się nie obudził. Bardzo chciałam za Barona podziękować, śnił się ostatnio mojej mamie - biegał po kolorowych łąkach z rozwianymi uszami..."

Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.