STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
TELEFONY ALARMOWE
+48 798 180 888
+48 608 270 633
adopcje@sosbokserom.pl
ALDO
Wiek: 7-9
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: Tęczowy Most
12.05.2010
Dziś za Tęczowy Most przeszedł bokser, o którego walczyło wiele osób aż do samego końca.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy zrobili tak wiele, by dać mu lepsze życie. Szczególne podziękowania kierujemy do Tymczasowych Opiekunów, dzięki którym zaznał, jak w prawdziwym domu, miłości i troskliwej opieki.

Aldo trafił wczoraj do lecznicy z powodu obrzęku brzucha. Badania usg i rtg wykazały obecność płynu w jamie brzusznej. Podjęto decyzję o odprowadzeniu płynu z brzucha - lekarz prowadzący odprowadził ponad 1/2 litra, próbkę wysłano do badania laboratoryjnego.

Dziś Aldo przyjechał do lecznicy na laparotomię diagnostyczną i biopsję wątroby, pobrany wycinek wątroby miał być wysłany do Niemiec do badania histopatologicznego.
Niestety, podczas laparotomii diagnostycznej okazało się, że Aldo ma rozsiany nowotwór wątroby. Lekarze musieli podjąć trudną decyzję o niewybudzaniu go z narkozy.

 

18.01.2010r.
Aldo to nasz kolejny staruszek. Widać, że był okazałym bokserem. Po dorodnym wyglądzie został mu tylko wzrost - poza tym to sterczące kości. Przyjechał 16.01.2010 do Warszawy ze schroniska na południu Polski, pokonując, dzięki wolontariuszom, którzy podzielili długą trasę na odcinki i przekazywali go sobie, ponad 350 km.
Aldo ma problem z tylną łapą - trzyma ją w górze, widać też, że miał uraz miednicy, ponieważ cała tylna część jego ciała jest przekrzywiona w jedną stronę.
Jutro - w poniedziałek - podczas wizyty w lecznicy zostanie wykonana konsultacja kardiologiczna przed ewentualnym znieczuleniem psa do zdjęć rtg. Zostaną też wykonane badania krwi, żeby sprawdzić, czy ogromne pragnienie psa nie jest spowodowane chorobą nerek. Lekarz obejrzy także jedno oko, w którym jest narośl, która się paskudzi i podbiega krwią.

Staruszek zamieszkał w domu tymczasowym, gdzie jest bokser rezydent i koty. Nie daje się niczym sprowokować ani kotom, ani zazdrosnemu rezydentowi. Oto pierwsze obserwacje Opiekunów na temat Aldzika:
" Piesek jest oazą spokoju! Znosi humory Skuterka i pozwala mu się zdominować! Kotów nie zauważa, pozwala się obwąchiwać i leży spokojnie w swoim kąciku. Bardzo dużo pije. Nie wiedział, jak jeść suchy pokarm. Jak zorientował się, że to jedzenie, to pochłonął całą porcję i chciał więcej."

Staruszek jest zaniedbany nie tylko pod względem zdrowia i tuszy, ale także ogłady:
"Nie umie chodzić na smyczy, nie zna komend i załatwia się nawet na chodniku :/ Raczej nikt go nie nauczył savoir vivre'u. Umie tylko podawać łapkę."

Aldo nie lubi zostawać sam w pomieszczeniu, cały czas chce być z ludźmi. I, jak mówią opiekunowie, to miły kompan: "Jest grzecznym i cieplutkim pieskiem."

Dziękujemy bardzo Wolontariuszom za sprawną akcję transportową, mimo ciężkich warunków pogodowych, Opiekunom DT za błyskawiczną pomoc w opiece nad staruszkiem.

22.01.2010
Okazuje się, że Aldo ma poważne problemy zdrowotne. Musiał mieć wypadek albo spotkał niewłaściwe osoby w niewłaściwym czasie, bo ma złamany ogon i przetrąconą tylną część ciała, w okolicy miednicy. Oto opis wywiadu lekarskiego:

"Pies z kulawizną trzeciego stopnia kończyny miedniczną, silne zaniki mięśniowe, neurologicznie kończyna w 100% sprawna, w badaniu rtg zwyrodnienie znacznego stopnia, wskazanie do resekcji kości udowej".

Prócz tego Aldo ma problemy z okiem - wygląda ono brzydko i się paskudzi. Staruszek jest po podstawowych badaniach krwi i konsultacji kardiologicznej. Po premedykacji zbadano mu uszy, zrobiono rtg oraz obcięto pazury. Uszy Aldo są w złym stanie: zawierają brązowoczarną mazistą wydzielinę. Pies cierpi także na zapalenie skóry kanałów zewnętrznych słuchowych. Pierwsze wyniki krwi nie były zadowalające - wykazały podwyższony poziom kretayniny i mocznika. Zaaplikowano mu kroplówkę w lecznicy oraz opiekunowie dostali zapas kroplówek do domu. Kolejne badanie krwi pokazało, że leczenie pomogło, krew jest już w normie.
Wkrótce operacja resekcji kości udowej oraz usg jamy brzusznej. W trakcie narkozy lekarz zajmie się także chorym okiem.

08.02.2010
4 lutego 2010 Aldo miał długo oczekiwaną operację. Wykonano resekcje głowy i szyi kości udowej lewej. Przy okazji usunięto narośl z oka boksera.
Opis wywiadu: "znacznego stopnia przebudowanie tkanek, przerost i zwłóknienie torebki stawowej, zrosty. Usunięto także część przednio-górną brzegu panewki z powodu jej przebudowy i ocierania o kość udową."
Doktor Krzysztof Zdeb, który operował Aldo zalecił gimnastykę stawu od 4 dnia od zabiegu.
Aldo pomału dochodzi do siebie dzięki troskliwości i zaangażowaniu tymczasowych opiekunów.

Badania oraz operacja boksera kosztowały 1832,18 PLN. Bez pomocy Darczyńców nie dalibyśmy sobie rady. Z darowizn celowych na pomoc dla Aldo zebraliśmy do tej pory 1749,33 PLN . Serdecznie dziękujemy.



07.03.2010
Rana pooperacyjna zagoiła się bardzo dobrze. Niestety Aldo, mimo domowej rehabilitacji w postaci ćwiczeń i masaży, zgodnie z zaleceniem lekarza prowadzącego, nie próbuje nawet stanąć na chorej kończynie. Od zabiegu minął już miesiąc, a bokser zachowuje się tak, jakby w ogóle nie pamiętał, że ma 4 łapy. Na kolejnej wizycie kontrolnej lekarz prowadzący uprzedził nas, że jeśli nie uda się przywrócić normalnej ruchomości łapy, nie pozostanie nic innego, jak jej amputacja.

Aldo ma już swoje lata, kolejna tak poważna operacja będzie wyzwaniem dla jego organizmu. Jest jeszcze szansa dla niego - niestety nie dość, że kosztowna, to jeszcze bardzo czasochłonna. Bokser musi być poddany zabiegom rehabilitacyjnym w placówce wyposażonej w specjalistyczny sprzęt. Mimo, że do lecznicy z basenem i aparatem do naświetlań opiekunowie tymczasowi mają daleko, postanowili dać Aldo szansę. Już podczas pierwszych zajęć w basenie bokser próbował przy pływaniu wspomagać się chorą łapą. By ta forma rehabilitacji przyniosła oczekiwane skutki, potrzebne jest co najmniej 10 zabiegów, które powinny odbywać się nie rzadziej niż 3 razy w tygodniu.

Dziś dla Aldo liczy się każda złotówka - na zabiegi potrzeba co najmniej 500zł. Jeśli chcesz pomóc uratować jego łapę, na przelewie dopisz ALDO.




16.03.2010
Dzięki hojności Darczyńców udało się zebrać całą kwotę potrzebną na pokrycie kosztów pierwszej serii zabiegów rehabilitacyjnych Aldo.
Serdecznie dziękujemy za pomoc.
Dzięki temu wsparciu widmo amputacji łapy przestało zagrażać bokserowi. Aldo zaczyna stawiać łapę! Co prawda gdy biega, jeszcze jej nie używa, ale stojąc lub poruszając się wolnym krokiem, coraz częściej obciąża chorą kończynę.
Rehabilitant Aldo jest bardzo zadowolony z postępów boksera. Wygląda jednak na to, że konieczna będzie co najmniej jeszcze jedna seria zabiegów.
Dziękujemy bardzo tymczasowym opiekunom psa. Wkład ich pracy jest nie do przecenienia - zabiegi odbywają sie co drugi dzień, a do kliniki muszą dojeżdżać na drugi koniec miasta.
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.